środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Jak dorabiają nauczyciele w Puławach: Chcesz zdać, to płać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2009, 17:18

Ci sami nauczyciele, ci sami uczniowie. Rano na lekcjach, a po południu na płatnych korepetycjach. Wszystko odbywa się w tym samym budynku publicznej szkoły. - To nieetyczne - oburza się kurator oświaty.

- Zajęcia są nieobowiązkowe, ale z mojej klasy chodzi większość osób. Zazwyczaj prowadzi je nauczyciel danego przedmiotu - powiedział nam jeden z uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Puławach.

Korepetycje są przeznaczone dla gimnazjalistów i licealistów. Organizuje je firma "Dziewiątka”, która zatrudnia nauczycieli. Np. 40-godzinny kurs powtórzeniowy przygotowujący do matury z wybranego przedmiotu kosztuje od 280 do 300 zł.

Zajęcia odbywają się popołudniami w budynku ZSO nr 1. Problem w tym, że prowadzą je głównie osoby, które na co dzień uczą w ZSO uczestników kursu. Wśród nich ma być dyrektor szkoły. Potwierdza to informacja na stronie internetowej "Dziewiątki”.

Sprawą zainteresował się miejski radny. - Na dyżur zgłosił się do mnie jeden z rodziców tegorocznego maturzysty z tej szkoły. Opowiedział, że nawet podczas lekcji jest prowadzona agitacja do udziału w płatnych zajęciach powtórzeniowych - relacjonuje Tomasz Kraszewski (PiS).

Rodzic maturzysty twierdził też, że podczas tych zajęć są wykorzystywane szkolne dzienniki i nauczyciele wstawiają do nich dodatkowe oceny. - To nieprawda - odpowiada Wiesław Sowa, dyrektor ZSO nr 1 w Puławach. - Zapytałem o to nauczycieli i wszyscy zaprzeczyli. Poza tym, nie miałem żadnych sygnałów od rodziców.

Dyrektor mówi, że wprawdzie sam jako nauczyciel również podpisał umowę z firmą, to żadnych dodatkowych płatnych lekcji nie prowadzi - uczniowie nie byli nimi zainteresowani. Zaprzecza też, że w firmie pracują tylko nauczyciele jego szkoły. Bo jeden z nich jest już na emeryturze. Dodaje, że wśród osób korzystających z usług firmy "tylko” 60 proc. uczniów chodzi do ZSO nr 1.

Co na to lubelskie władze oświatowe? - Nie spotkałem się wcześniej z przypadkiem, żeby nauczyciele prowadzili dodatkowe płatne zajęcia w tej samej szkole w której uczą. Moim zdaniem to nieetyczne zachowanie. Musimy sprawdzić, czy zgodne z prawem - komentuje Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.

Funkcjonowanie prywatnej firmy na terenie publicznej szkoły sprawdzi też Urząd Miasta Puławy. - Zwróciliśmy się do dyrektora o wyjaśnienia w tej sprawie - informuje Magdalena Zarychta, rzecznik prezydenta Puław.

Właścicielka firmy, do której wczoraj zadzwoniliśmy nie chciała z nami rozmawiać, tłumacząc się brakiem czasu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
uczen
Absolwent czarta
o
(60) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

uczen
uczen (21 czerwca 2009 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO CHAMSTWO - NIE DOŚĆŻE NIEŻLE ZARABIAJĄ - Mają tyle dni wolnycu od nauki to jeszcze OKRADAJĄ BIEDNYCH RODZICÓW - -CHANBA - panie KURATORZE WYWALIĆ TYCH NAUCZYCIELI NA ZBITY PYSK Z OŚWIATY. - wtedy poczują co to jest PRAWDZIWA PRACA.
Rozwiń
Absolwent czarta
Absolwent czarta (15 czerwca 2009 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmiech na sali - pierwszy raz takie rzeczy kurator na oczy widział ?? haha niech nie będzie śmieszny - jak 5 lat temu w czartorychu zrobili aferę na całą polskę że są kursy do matur to aż trąbili !!!! a 9 cichutko siedziała. Widać pan dyrektor Sowa ma dobre układy w kuratorium i w powiecie że udało mi się to ukryć . Ale na jaką skalę - ho ho pogratulować - u nas tylko maturzyści mogli a tu gimnazjum i liceum.
Rozwiń
o
o (12 czerwca 2009 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
REKA REKE MYJE>Zastepca PREZYDENTA NIE PANUJE NAD Puławska OSWIATA>NIGDY TAK W PUłaWACH NIE BYło.Najlepiej sobie radził p.Suchodolski.Ale on znał sie na pracy.
Rozwiń
matka ucznia
matka ucznia (11 czerwca 2009 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmieszne jest "oburzenie" kuratora. A dlaczego nie "oburza" go sytuacja, gdy do jednej klasy chodzi 35 osób? Przy okrojonych ilościach godzin z poszczególnych przedmiotów nauczyciele w przeludnionych klasach mogą tylko udawać, że panują nad sytuacją. Najlepszym dowodem na to, że to system jest winien zapaści polskiej szkoły jest fakt, że w rankingach wygrywają szkoły społeczne i prywatne, gdzie w klasach uczy się o połowę mniej dzieci. Przeludnienie w klasach jest prawdziwym problemem. I niech kurator nie udaje zdziwionego, bo sam do tego doprowadził!
Rozwiń
jerzy24
jerzy24 (11 czerwca 2009 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak,to prawda.A prowadząca tę firmę,jeśli się nie mylę,jest też pracująca w tej szkole.I co gorsze, nikt nie uważał tego za coś nagannego.Dyrektor też prowadził zajęcia,jeśli nie w tym roku,to w latach poprzednich.Niektórzy uczniowie zapisywali się na te zajęcia właśnie dlatego,żeby nie podpaść ,skoro prowadzi je jego nauczycielka przedmiotu.Dyrektor jest chyba na specjalnych prawach u władz oświatowych w mieście,bo tym przypadku w innej szkole nic sobie nie robił z tego,zresztą nie tylko w tej sprawie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (60)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!