wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Jedziesz do Kazimierza? Omijaj zakorkowane Puławy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2009, 13:18
Autor: pab

Blisko 300 samochodów stało w południe w gigantycznym korku na drodze prowadzącej z Puław do Kazimierza Dolnego. To znaczy, ze aby przejechać kilkukilometrowy odcinek remontowanej drogi trzeba poświęcić nawet godzinę.

Drogowcy przebudowują w Puławach ulice Kazimierską i Włostowicką. Dlatego aż w trzech miejscach ruch odbywa sie wahadłowo. Sznurek samochodów zaczyna się już niemal w centrum Puław i ciągnie aż do Parchatki.

Sprawę pogarsza to, ze ruchem sterują tylko światła, a nie ludzie. Dlatego jadąc od strony Kazimierza w kierunku Puław można przejechać prawie na bieżąco. Około południa większość samochodów kierowała się w przeciwną stronę. W ten sposób tworzą się gigantyczne korki.

Odwrotnie będzie wieczorem, kiedy kilka tysięcy turystów ruszy w drogę powrotną do domów. Tydzień temu w niedzielę wieczorem na wjazd do Puław trzeba było czekać nawet 40 minut. Dlatego planując drogę powrotną w kierunku Warszawy, Radomia, Lodzi czy samych Puław lepiej pojechać objazdem.

Jeśli ktoś nie chce czekać na światłach może jadąc od Kazimierza Dolnego w Bochotnicy skręcić w prawo w kierunku Lublina. W Celejowie skręcamy w lewo na Stok i jedziemy dalej do Końskowoli. Tutaj można już wjechać na drogę krajową nr 12 w kierunku Puław.

Próżno jednak trasy z objazdami szukać na drodze. Właściciel drogi którym jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie ich nie wyznaczył. Zdaniem drogowców ruch wahadłowy dobrze się sprawdza.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bunia
morgan
kokos
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bunia
bunia (13 lipca 2009 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A miało byc tak pięknie, jak to wynikało z poprzednich Pana artykułów p.Buczkowski. A tu co ? Wielkie G...! A co do drogowców to ponad 30letni okres zarządzania lokalnymi drogami przez p. Chmielowskiego powinien dobiec końca. Stan do jakiego doprowadził drogi dobrze znamy. Jego wyjaśnienia że nie zorganizowano objazdów bo nie matakiej potrzeby wołają o pomstę do nieba. Jak pamiętam od kilkunastu lat, przy okazji byle jakiego remontu nawierzchni dróg we Włostowicach, Parchatce, Bochotnicy nigdy nie organizowano objazdów, także obecna sytuacja nie jest wyjątkowa. Poza tym mam do Pana pytanie-Kiedy ostatnio Pan jechał w realu trasą polecanego objazdu? Czy zna Pan stan drogi na odcinku od Stoku do Starego Pożoga? Czy wystarczyło spojrzenie na mapkę i nagłe olśnienie, że jest tam jakaś droga?
Rozwiń
morgan
morgan (13 lipca 2009 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
można też pojechać ma prom do Janowca, czeka się pół godziny, widoki piekne aż miło i jaka atrakcja, na paliwie mozna też zaoszczędzić, bo bilet taniej wychodzi. w Kazimierzu trzeba wjechać w ulicę krakowską.
Rozwiń
kokos
kokos (13 lipca 2009 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prosta sprawa, wybudujta sobie most przez Wisłę na wysokości Kazimierza i sprawa załatwiona.... warszawiaki niech sfinansują, skoro mają takie parcie na Kazik....
Rozwiń
kiki
kiki (13 lipca 2009 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kur..., kurw..., kurw... . Nic dodać nić ująć. W cywilizowanym kraju, jeśli robi się remont drogi, to zapewnia się znośne warunki tymczasowego objazdu a tu co? JAJCO !!!! a TEMPO ROBÓT JEST PRZERAŻAJĄCE, CODZIENNIE MUSZĘ DOJECHAĆ DO PRACY, AMORTYZATORY W AUCIE LEDWIE ZIPIĄ a co na to drogowcy.... będzie lepiej.... już w listopadzie....
Rozwiń
charkie
charkie (12 lipca 2009 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzisiaj na pierwszych światłach od strony Kazimierza, Panowie z Policji kierowali (starali się przynajmniej) ruchem. Co to dało? Nic. Nie lepiej było postawić ich w Bochotnicy, aby informowali o korkach na trasie.

Gratuluję DUŻEGO poczucia chumoru w Zarządzie. Ktoś jest albo głupi (bez odrobiny rozsądnego przewidywania) albo złośliwy (więc chamski, brak właściwych wzorców z dzieciństwa) albo może małe ego trzeba jakoś podreperować. Czemu tak trudno odszukać odpowiedzialnego za ten bałagan i poprostu go wymienić.

Wiem i dopuszczam konieczność remontów i rozbudowy. Ale czy tak trudno do anielki było dać jakąś informację, że coś się dzieje na trasie i nie jest to kwestia korka na 5 minut. Czy u nas nic nie można???


Więc kto odpowiedzialny: policjant przy światłach w Parchatce (bo jego praca na nic się zdaje), jego przełożony(bo nie stwarza odpowiednich warunków do pracy i samodzielnego myślenia podwładnych lub sam się boi), ktoś z zarządu (nie chce i już). Decyzja: ruch kierujemy przez Pożóg i po korku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!