poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kajakiem z Firleja do Dęblina? Tak, w 2013 roku

Dodano: 4 grudnia 2011, 16:46

Spływy kajakowe po Wieprzu są coraz popularniejsze (Agnieszka Mazuś)
Spływy kajakowe po Wieprzu są coraz popularniejsze (Agnieszka Mazuś)

Lokalna Grupa Działania "Zielony Pierścień” szykuje nie lada gratkę dla miłośników kajakarstwa. Jeśli projekt rozwoju turystyki na Wieprzu wypali, to w 2013 roku będzie można się wybrać na trzydniową wyprawę tą rzeką z Firleja do Dęblina.

"Zielony Pierścień” pracuje nad tym projektem już od paru miesięcy. Zaangażowani w niego są też samorządowcy z powiatu ryckiego i puławskiego. Pomysł jest bardzo ciekawy. – A zainteresowanie nim ze strony wójtów gmin, którym go zaprezentowaliśmy jest bardzo duże – podkreśla Zbigniew Pacholik, prezes LGD "Zielony Pierścień”.

Chodzi o wykorzystanie dużego potencjału turystycznego Wieprza oraz walorów krajobrazowych, jakie posiada.

– Na tej bazie planujemy stworzyć ciekawy produkt, który przysłuży się do rozwoju turystyki rzecznej. W planach jest m.in. oznakowanie szlaku kajakowego, utworzenie polsko-angielskiego portalu internetowego, opracowanie map i folderów promocyjnych. Myśleliśmy też o pomostach, ale na razie jest to mało realne – tłumaczy Pacholik.

Żeby projekt miał większe szanse na realizację, zarząd "Zielonego Pierścienia” zaprosił do współpracy trzy inne lokalne grupy działania, przez obszar których przebiega ponad 120-kilometrowy dolny odcinek Wieprza.

– Nasz szlak biegłby właśnie na takiej długości, począwszy od Firleja aż do Dęblina i ujścia Wieprza do Wisły. Obliczyliśmy, że można by wówczas spokojnie wybrać się na trzydniową podróż kajakiem – mówi Pacholik.

Koszt całego przedsięwzięcia oszacowano na ok. 70–80 tys. zł. Pieniądze mają pochodzić z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwsi turyści skorzystaliby z tego szlaku w czerwcu 2013 roku.

– Na razie wszystko jest w fazie pomysłu. Musimy jeszcze przekonać do współpracy inne LGD, a potem, w uzgodnieniu z zarządcami rzek, opracować dokumentację techniczną – zastrzega Pacholik.

Za powodzenie projektu mocno trzymają kciuki samorządowcy. Liczą, że dzięki niemu, na ich terenie rozwinie się turystyka.

– Trzeba brać przykład z innych, którzy wykorzystują walory rzek na swoim terenie i to, że ludzie szukają form aktywnego wypoczynku – uważa Paweł Kamola, zastępca wójta gminy Puławy. – Blisko proponowanego szlaku mamy już ścieżki rowerowe. Jest więc szansa na inwestycje i dodatkowe źródło dochodów dla naszych mieszkańców. Mogliby np. zarabiać na agroturystyce czy sprzedaży płodów rolnych.
Czytaj więcej o:
jon
GM
jojne
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (5 grudnia 2011 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jojne' timestamp='1323023729' post='565987']
Dobrze człowieku prawisz. Chroń nas Boże w kajaku od organizacji typu LGD itd. Jak w siadam do kajaka i pykam po Wieprzu, Giełczwi czy Bystrzycy to w d...ie mam pomosty i inne bajery. A tak na dobrą sprawę wszystkie tego typu projekty miękkie współfinansowane przez UE (przynajmniej w Polandii) to wiadomo o co potłuc -> patrz kajakiem po Wieprzu i Bystrzycy i inne szkolenia dla bezrobotnych, wyciąganie kasy
[/quote]
podobnie jest z budwą scieżek rowerowych poza miastami.
ja wwsiadam na rower i jadę gdzie mnie oczy poniosą, szosą, drogą gruntową przez las, pole czy łąkę. nie potrzeba do tego " produktu " i dotacji z Unii
Rozwiń
GM
GM (4 grudnia 2011 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam,proszę o wytłumaczenie co oznacza ("teraz spływ może odbyć się w kilka dni itd...... - przecież wcześniej też było to możliwe. Myślę, że oprócz chęci potrzebne jest również dobre przygotowanie merytoryczne, dobra orientacja w terenie i dość bogate doświadczenie na wodzie, dlatego zanim zaczniecie budować pomosty spytajcie może czy i jak długo utrzymają się one na wodzie. Udzielę chętnie wskazówek - komoras1@go2.pl
Rozwiń
jojne
jojne (4 grudnia 2011 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze człowieku prawisz. Chroń nas Boże w kajaku od organizacji typu LGD itd. Jak w siadam do kajaka i pykam po Wieprzu, Giełczwi czy Bystrzycy to w d...ie mam pomosty i inne bajery. A tak na dobrą sprawę wszystkie tego typu projekty miękkie współfinansowane przez UE (przynajmniej w Polandii) to wiadomo o co potłuc -> patrz kajakiem po Wieprzu i Bystrzycy i inne szkolenia dla bezrobotnych, wyciąganie kasy
Rozwiń
Kolejarz.
Kolejarz. (4 grudnia 2011 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już od kilku lat są spływy po Wieprzu ,to jaka to nowość .A może rodzi się konkurencja ,oby była zdrowa.
Rozwiń
kajakarz
kajakarz (4 grudnia 2011 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam ten artykuł dwa razy i nie wiem w czym jest rzecz. Co to ma być. Trzydniowa podróż kajakiem jest możliwa teraz. Jakie ścieżki rowerowe na opisanym szlaku? Z tego wynika tylko, że ktoś dostanie kasę z UNII, zrobią stronę internetową, zamontują oznaczenie szlaku i jeszcze kogoś zaangażują do projektu. A biedny kajakarz jak nie miał to i dalej nie ma możliwości przycumowania swojego okrętu. Jak myślicie, dlaczego? Bo łatwiej jest postawić pomnik niż zbudować coś sensownego. Pomosty? Skomplikowana sprawa, prawda?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!