środa, 17 stycznia 2018 r.

Puławy

"Kamień spadł mi z serca". Puławska radna wygrała sądową batalię z wójtem

Dodano: 23 grudnia 2017, 19:50

Krzysztof Brzeziński, wójt gminy Puławy, przegrał sądową batalię z radną Mariolą Antoniak. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że jest winny jej publicznego zniesławienia. Musi wypłacić jej odszkodowanie, zapłacić grzywnę oraz odczytać wyrok podczas najbliższej sesji Rady Gminy.

Radna Mariola Antoniak otrzyma 3 tys. złotych odszkodowania
Radna Mariola Antoniak otrzyma 3 tys. złotych odszkodowania

Ta historia rozpoczęła się wiosną 2015 roku, kiedy podczas kwietniowej sesji Rady Gminy, wójt Krzysztof Brzeziński odczytał uderzający w opozycyjną radną, anonimowy list. Jego autor zarzucał Marioli Antoniak łamanie prawa, tzn. świadczenie płatnych, nieopodatkowanych usług na rzecz parafii w Zarzeczu (jako organistka) w trakcie pobytu na zwolnieniu lekarskim. Chodziło m.in. o mszę pogrzebową kolegi jej syna, w trakcie której zagrała na organach. - To się zdarzyło raz, faktycznie byłam wtedy chora, ale to był mój uczeń, chciałam być na tym pogrzebie, zrobiłam to bezpłatnie - tłumaczyła.

Problem w tym, że tak autor anonimu, jak i wójt, nie przedstawili żadnych dowodów na to, że usługi świadczone przez radną miały charakter odpłatny, a tym samym, że złamane zostały przez nią przepisy skarbowe. Mariola Antoniak uznała, że wójt publicznie odczytując list, sam złamał prawo. Pozwała go więc za zniesławienie.

Sprawa toczyła się przez ponad dwa lata, najpierw przed Sądem Rejonowym w Puławach, a następnie, w związku z apelacją od wyroku skazującego wójta - w Lublinie. Ostatnia rozprawa miała miejsce w czwartek, 21 grudnia. Sąd Okręgowy, wbrew oczekiwaniom adwokatów Krzysztofa Brzezińskiego, podtrzymał poprzedni wyrok i uznał wójta za winnego zniesławienia radnej. A także "działania w celu jej poniżenia i narażenia na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania funkcji publicznej".

- Za złamanie artykułu 212, paragraf 1, wymierzył mu karę grzywny oraz konieczność zapłaty na rzecz pokrzywdzonej 3 tys. złotych zadośćuczynienia. Nakazuje mu również pokrycie kosztów sądowych, w tym apelacji oraz podanie treści wyroku do publicznej wiadomości poprzez odczytanie na najbliższej sesji Rady Gminy - poinformowało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Lublinie.

Zadowolona z zakończenia sądowej batalii jest Mariola Antoniak. - Czuję się tak, jakby duży kamień spadł mi z serca. Ten proces kosztował mnie dużo zdrowia i stresu, dlatego cieszę się, że już po wszystkim. Chcę podkreślić, że początkowo oczekiwałam jedynie przeprosin, ale wójt odmówił. Zaatakował mnie nie mając dowodów, a nie mógł ich mieć, bo jego zarzuty były nieprawdziwe - mówi radna.

Najbliższa sesja, podczas której wójt odczyta wyrok, prawdopodobnie odbędzie się dopiero w styczniu. Ta budżetowa miała miejsce, wyjątkowo, w ostatni poniedziałek, 18 grudnia. Według Marioli Antoniak, jej nietypowy termin (zazwyczaj sesje budżetowe mają miejsce w okresie międzyświątecznym) nie był przypadkowy. Radna przypuszcza, że przyspieszenie jej zwołania miało na celu uniknięcie ryzyka konieczności odczytania wyroku (co zasądził sąd pierwszej instancji) w trakcie najbardziej "medialnej" sesji w roku.

O komentarz w sprawie wyroku zapytać chcieliśmy wójta Krzysztofa Brzezińskiego. Niestety nie udało nam się z nim skontaktować. Warto dodać, że prawomocny wyrok z oskarżenia prywatnego nie jest podstawą do wygaszenia mandatu wójta. Włodarz gminy Puławy może więc spać spokojnie.

Czytaj więcej o: wójt wyrok Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 grudnia 2017 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro ani autor anonimu ani wójt nie przedstawili żadnych dowodów na to, że zarzuty przytoczone w piśmie są prawdziwe, nie mogło być innego wyroku. Zamiast szkalować wyrok tylko dlatego, że jest się zwolennikiem wójta, warto uświadomić sobie, co taki wyrok w praktyce oznacza- nikt nie może publicznie pomawiać kogoś bez posiadania jakichkolwiek dowodów.
Rozwiń
Gość
Gość (25 grudnia 2017 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaka działalność gospodarczą prowadzi pani radna Mariola i w jakiej spółce zarabia na waciki?
Rozwiń
Gość
Gość (25 grudnia 2017 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co na to ZUS?
Rozwiń
Gość
Gość (24 grudnia 2017 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma nieodpłatnych usług. Jeśli pani organistka wykonuje ta prace regularnie podczas Mszy Świętych i innych obrzędów religijnych typu komunie, bierzmowania, śluby, pogrzeby, otrzymuje za to pieniądze, to nie pobranie wynagrodzenia i nie odprowadzenie od tej czynności podatku dochodowego jest przestępstwem karno-skarbowym. Zgodnie z zasadą powszechności opodatkowania wyrażoną w art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2012 r., poz. 361 ze zm.), opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów wymienionych w art. 21, 52, 52a i 52c oraz dochodów, od których na podstawie przepisów Ordynacji Podatkowej zaniechano poboru podatku. Opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych podlegają zatem wszelkie dochody osiągane przez podatnika, z wyjątkiem tych dochodów, które zostały enumeratywnie wymienione przez ustawodawcę, jako zwolnione od podatku, bądź od których zaniechano poboru podatku, w drodze rozporządzenia wydanego przez Ministra Finansów. Przepis art. 10 ust. 1 ww. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zawiera katalog źródeł przychodów podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Są to m.in.: 1) stosunek służbowy, stosunek pracy; 2) działalność wykonywana osobiście; 3) pozarolnicza działalność gospodarcza; 4) inne źródła. Jeżeli organista np. sprzedaje opłatki i uzyskuje z tego tytułu przychód, to powinien go doliczyć do swoich pozostałych przychodów i wykazać w zeznaniu podatkowym za dany rok podatkowy. Podatek od tego przychodu będzie uzależniony od źródła przychodu, do jakiego zostanie on zakwalifikowany. Jeżeli organista ma zarejestrowaną pozarolniczą działalność gospodarczą, to podatek jest uzależniony od wybranej formy opodatkowania przez podatnika. Jeżeli jest zatrudniony w ramach umowy o pracę lub umowy zlecenia, albo umowy o dzieło i wykonywane przez niego czynności mieszczą się w zakresie powierzonych mu przez pracodawcę obowiązków, to obowiązek poboru i odprowadzenia zaliczek na podatek dochodowy ciąży na płatniku. Jeżeli czynności wykonywane są poza powierzonymi mu przez pracodawcę obowiązkami i nie mają związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, to wtedy przychód należy kwalifikować jako przychód z innych źródeł - podatek jest naliczany w zeznaniu podatkowym według skali podatkowej.:
Rozwiń
Gość
Gość (24 grudnia 2017 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy będą przeprosiny w tubie propagandowej Kurierze Krzysztofa Brzezińskiego?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!