niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Kandydaci do Szkoły Orląt wykładają się na badaniach i testach sprawnościowych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 lipca 2013, 19:37

Żelazne zdrowie przyszłych pilotów (Archiwum)
Żelazne zdrowie przyszłych pilotów (Archiwum)

Na studia w elitarnej "Szkole Orląt” dostał się co dziesiąty chętny. Ci co przeszli badania, odpadali na testach sprawnościowych. Za to jeszcze dziś można złożyć papiery na kierunki cywilne.

Wyższa Oficerska Szkoła Wojsk Lotniczych w Dęblinie na brak kandydatów nie może narzekać.

– Podania na studia złożyło 600 osób. Ale tylko 227 pozytywnie przeszło dwustopniowe badania medyczne. Najpierw w rejonowych Wojskowych Komisjach Lekarskich, a potem specjalistyczne testy w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej. Przeszedł je pomyślnie co trzeci kandydat – mówi ppłk Janusz Chojecki, rzecznik "Szkoły Orląt”.

Te osoby zostały dopuszczone do rozmowy wstępnej i testu sprawnościowego, na którym trzeba zaliczyć zadania siłowe, biegowe i pływanie. Po testach pula kandydatów zmniejszyła się o kolejne 60 osób.

– Z roku na rok obserwujemy, jak wzrasta poziom wiedzy. Jednocześnie na testach sprawnościowych kandydaci wypadają coraz słabiej – mówi płk. Mirosław Adamski, przewodniczący komisji rekrutacyjnej.

Na pierwszy rok studiów lotniczych dostało się 45 osób, w tym dwie panie. Zaś nawigację będzie studiować 13 mężczyzn i 4 kobiety.

– Osoby przyjęte na naszą uczelnię zostały skierowane na obowiązkowe szkolenie podstawowe w Wyższej Oficerskiej Szkole Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Potem zaczną studia w Dęblinie. Po pierwszym roku nastąpi selekcja do szkolenia na samoloty odrzutowe, śmigłowce oraz transportowce – tłumaczy płk. Adamski.

Młodzi ludzie, którzy marzą o służbie w lotnictwie wojskowym, już teraz powinni zacząć o tym myśleć. Kolejny zabór zaczyna się już w listopadzie.

Za to jeszcze dziś można składać dokumenty na cywilne studia na lotnictwie i kosmonautyce oraz na nawigacji, logistyce i bezpieczeństwie narodowym.

– Zainteresowanie lotnictwem i kosmonautyką jest tak duże, że zdecydowaliśmy się zwiększyć liczbę miejsc o kilkadziesiąt – mówi Paweł Pachuta pełnomocnik rektora ds. rozwoju dęblińskiej szkoły.

– Mamy tę przewagę nad innymi uczelniami, że 2/3 naszych wykładowców ma doświadczenie w pracy w służbach mundurowych. My stawiamy na praktykę, inni na teorię – dodaje Pachuta.

Dęblińska szkoła proponuje też tak oryginalne specjalności jak bezpieczeństwo portów lotniczych, czy bezzałogowe statki powietrzne. To jedna z trzech szkół w kraju, której studenci (na specjalności pilotaż) mają szansę uzyskać licencję pilota.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kaśka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaśka
kaśka (31 lipca 2013 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dziwia się że spada sprawność fizyczna.... Dziś młodzież lubi wygody. Zamiast przejść kilometr, wolą podjechać mpk i jeszcze się żalą że muszą stać a nie siedzieć. Za kilka lat już 20tki będą inwalidami

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!