wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kandydat PiS chciał przeczytać list od prezydenta. Organizatorzy dożynek "nie byli przekonani, co do prawdziwości listu"

Dodano: 17 września 2015, 08:13

Krzysztof Szulowski z listem od prezydenta Andrzeja Dudy (fot. Radosław Szczęch)
Krzysztof Szulowski z listem od prezydenta Andrzeja Dudy (fot. Radosław Szczęch)

Podczas niedzielnych dożynek wojewódzkich w Końskowoli doszło do organizacyjnego incydentu. Krzysztof Szulowski, kandydat PiS do Sejmu, miał poważne problemy z uzyskaniem zgody na przeczytanie listu od prezydenta Andrzeja Dudy.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Polecenie osobistego przeczytania listu Szulowski dostał od Małgorzaty Sadurskiej, szefowej kancelarii prezydenta. Tu pojawił się problem. Organizująca oficjalną część ceremonii dożynek kancelaria marszałka województwa nie przewidywała żadnych odczytów. Kandydat na posła nie otrzymał więc zgody na wystąpienie.

– Nigdy w życiu nie byłem tak zdenerwowany. Ta sytuacja była bulwersująca. Miałem upoważnienie od szefowej kancelarii i oryginalny list. To był dramat – relacjonuje Krzysztof Szulowski.

Po kilkunastu nerwowych minutach, telefonie od Małgorzaty Sadurskiej do organizatorów oraz pomocy ze strony Pawła Nakoniecznego, obecnego na miejscu członka Zarządu Województwa, który znał Szulowskiego osobiście, zgoda na przeczytanie listu została wydana. Niesmak jednak pozostał.

– List od prezydenta powinien być dla organizatorów dożynek honorem. Takie zachowanie, próba niedopuszczenia do jego przeczytania, ma podłoże polityczne. To przykład zawłaszczania państwa – dodaje poirytowany Szulowski, przekonany o tym, że władze województwa nie życzyły sobie listu Andrzeja Dudy.

Innego zdania jest Paweł Nakonieczny. – Powtarza się to, że kancelaria prezydenta nie szanuje tego, co było regułą u wszystkich poprzednich prezydentów. Przyjęty zwyczaj i dobre wychowanie nakazuje poinformować zawczasu organizatora o zamiarze wysłania kogoś na dane wydarzenie. Tak się nie stało. Organizatorzy byli zaskoczeni obecnością pana Szulowskiego. Nie znali go i nie byli przekonani, co do prawdziwości listu, który miał przy sobie – wyjaśnia Nakonieczny i zapewnia, że gdyby taka informacja została przez kancelarię prezydenta przysłana, zgoda na przeczytanie listu z pewnością zostałaby wydana.

– Dla pana prezydenta na pewno zrobilibyśmy wyjątek, chociaż przyjęliśmy określone reguły tempa ceremonii. Nie chcieliśmy, żeby trwała zbyt długo, a listów wpłynęło, jak zwykle, bardzo wiele. Żaden, poza tym jednym, nie został przeczytany – dodaje Nakonieczny.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w kancelarii prezydenta, zwyczajem jest informowanie organizatorów o zamiarze wysłania listu na dane wydarzenie. Trwa sprawdzanie, czy w tym przypadku doszło do zaniedbania.

Gość
Czester
Gość
(148) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 października 2015 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kampania PIS, finansowana przez Prezydenta. żal z PAD żal
Rozwiń
Czester
Czester (1 października 2015 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wielki plus dla Pana Nakoniecznego. To jest prawdziwa klasa.

Zgadza się - pierwsza klasa ale chyba ostatni wagon ....

Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2015 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALe POpaprańców boli, że kończy sie ich beztroskie urzędowanie. Głosujcie sobie na karpińskiego, który jasno się wyraził gdzie was ma. 8 lat afer, przekrętów, przebrzydłego nepotyzmu a wy sie czepiacie o tak naprawdę wielkie nic. Śmiać się z was chce ludzie. Ale cóż widać że po zainwestowało w hejterów. Ostatnia deseczka ratunku. Jak mi się chce z was śmiać :>
Rozwiń
Gość
Gość (22 września 2015 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przydupas pisowski co wszędzie się wepcha , panisko z Janowca pro pisowska świnia .
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2015 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Duduś i jego gwardia to już żadnych zahamowań nie mają. Wstyd i żenada!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (148)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!