niedziela, 19 listopada 2017 r.

Puławy

Karczmiska: Rusza nałęczowska kolejka wąskotorowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2010, 21:35

Wielbiciele słynnej nałęczowskiej wąskotorówki mogą się już szykować do letnich wycieczek jej szlakiem. Po rocznym postoju w Karczmiskach kolejka ma wreszcie ruszyć.

– Jeżeli przedłużająca się zima i ewentualne roztopy nie wyrządzą poważnych szkód, to kolejka wyruszy na trasę w sezonie letnim – zapowiada Zenon Rodzik, starosta opolski. – Trwa rozliczanie z dotychczasowym operatorem. Rozważamy oferty dwóch nowych, ale na tym etapie nie możemy ujawniać żadnych szczegółów.

A lada dzień rusza realizacja projektu "Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa jako markowy produkt Lubelszczyzny”, na który powiat opolski dostał pieniądze z UE. W jego ramach zostaną odremontowane budynki stacyjne i świetlica w Karczmiskach.

Starostwo w Opolu Lubelskim jest właścicielem kolejki od 2002 r. Jej administratorem było do stycznia 2009 r. Stowarzyszenie Przewozów Lokalnych z Kalisza. Niestety, wypowiedziało umowę i od tego czasu kolejka stoi. Operator musi się jednak wywiązać z naprawy wiaduktu w Rogalowie, który umożliwia dojazd do Nałęczowa.

– Muszą się z tym uporać przed sezonem, bo zależy nam na tym, żeby kolejka ruszyła na całej trasie, czyli razem z Nałęczowem. Jest oczywiście możliwość, że na początku ten odcinek będzie zamknięty, ale zakładamy, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Powiat opolski w partnerstwie z Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym i gminą Karczmiska złożył też do Urzędu Marszałkowskiego kolejny projekt "Szlakiem Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej po atrakcjach turystycznych Lubelszczyzny”.

– Zakłada on modernizację budynków kolejowych, remont torowiska, wagonów, lokomotyw, szlabanów, mostów, zakup rowerów.

Rowery w ciuchci to kolejny pomysł starostwa. Jednoślady będą na "wyposażeniu” pociągu. A korzystać z nich będą podróżni, którzy zechcą na kolejnej stacyjce przejechać kawałek trasy rowerowej.

W planach jest również budowa nowych stacji plenerowych: Polanówka i Rozalin oraz wiaty rowerowej przy grodzisku Żmijowiska – wylicza Rodzik. – Jesteśmy już po ocenie formalnej, teraz czekamy na merytoryczną. Wnioskujemy o dofinansowanie w wysokości 4 mln zł.

Tymczasem w ubiegłym roku zakończyła się budowa nałęczowskiego dworca. Dla kolejki wybudowano specjalny peron z tablicą "Nałęczów Wąsk.”. – Nie zapominamy o wąskotorówce – komentuje Andrzej Ćwiek, burmistrz Nałęczowa. – Mam nadzieję, że uda się ją reaktywować. Jej zaprzepaszczenie byłoby ogromną stratą, również dla Nałęczowa. Teraz to rzecz coraz bardziej unikatowa, która nas wyróżnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Nooo..
diablo
Goguś
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Nooo..
Nooo.. (19 kwietnia 2010 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazwa "Poczekajka" przy al kraśnickiej to nazwa stacji kolejki wąskotorowej.Jak ktoś ma dobrego nosa to jeszcze znajdzie ukształtowanie i zbitą ziemię (za kościołem)jako pozostałość po wąskotorówce biegnącej od strony Nałęczowa do Lubelskiej Cukrowni.
Rozwiń
diablo
diablo (5 marca 2010 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nono no ładny temacik karczmiska i kolejka ojojojojoj to juz tylko wspomnienia zacznijmy od tego ze w karczmiskach na stacji kolejowej chyba nie jeden zaliczył tam panienke czyli teren ojety ku...wami znaczy sie krowami.Swojego czasu słyszałem że tam nie jedna panienka czekała na okazję.Po za tym nie wiadomo mi ale chyba jak młodziez wraca np. z ziliionu to tam zajedzie na piwko i może też ciuchcią pojeździć......teren nie powiem dobry dla dobrej okazji.
Rozwiń
Goguś
Goguś (5 marca 2010 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
statek napisał:
Akurat nie masz racji, kolejka pod tą nazwą funkcjonuje od 1917 roku, zdecydowana większość kolejek w Polsce nazywana była od nazwy stacji stycznej z koleją normalnotorową (w tym przypadku Nałęczów). Tak więc nie pisz bzdur...

Pierwsza wąskotorówka powstała w 1892 roku w majątku rodziny Kleniewskich, jako towarowa kolej do przewozu buraków cukrowych wprost z pól folwarku Polanówka do nowo budowanej cukrowni w Zagłobie. Nie było jeszcze lokomotyw, a po drewnianych torach kursowały specjalne konne zaprzęgi. W miarę rozwoju należących do Kleniewskich cukrowni w Zagłobie i Opolu, wąskie tory przedłużono aż do wiślanego brzegu - w Kępie Choteckiej oraz w Piotrawinie, gdzie z barek przeładowywano na wagony węgiel i kamień wapienny. Na kilka lat przed wojną zakupiono pierwsze parowozy.

W 1915 roku wycofujące się wojska rosyjskie zniszczyły zarówno cukrownie, jak i kolej - z torami i taborem. Okupacyjne wojska austriackie zajęły się odbudową, przedłużając wąskotorową linię do normalnotorowej kolei warszawskiej w Drzewcach koło Nałęczowa. Od tej, tzw. stycznej stacji pochodzi używana także obecnie nazwa Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej.

Najlepszy okres wąskotorówka przeżywała w latach PRL, kiedy spełniała rolę regularnego przewoźnika ludzi i towarów do rozwijających się zakładów w Opolu, Poniatowej, Zagłobie. Zatrudniała wówczas nawet do 300 ludzi. Wraz ze zmianami społeczno-gospodarczymi po 1989 roku, kiedy rozwinął się transport drogowy, a nierentowne zakłady zaczęły upadać, wąskotorówka przestała pełnić funkcje gospodarcze, stając się turystyczną atrakcją regionu.
Rozwiń
alo
alo (1 marca 2010 o 06:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czytelniczka napisał:
(...) Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem.
Piszcie prawdę!

Tak jest, jhak piszesz --- ale prawda jest też taka, że nazywa się Naęczowska... tak ją nazwali dawno temu, tak widnieje w literaturze, w nazewnictwie oficjalnym i na kartach ex właściciela PKP... i tak zostało z uwagi na to, że w Nałęczowie znajduje się stacja styczna z koleją normalnotorową...
Rozwiń
koko
koko (1 marca 2010 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
warto by było dociągnąć do Lublina - tak jak zresztą już kiedyś to było

I najlepiej do twojego domu... Nie pisz głupot... zejdź na ziemię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!