środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kazimierska i Włostowicka już otwarte. Jeździ się powoli

Autor: (pab)

Jeśli przed twoim autem będzie jechać ciężarówka, to ulicę Kazimierską i Włostowicką pokonasz ze średnią prędkością 15-20 km/godz. Drogowcy otworzyli właśnie drogę po remoncie.

– W czwartek ulica Włostowicka została otwarta dla ruchu – informuje Andrzej Chmielowski, kierownik puławskiego Rejonu Dróg Wojewódzkich. – Robotnicy na niektórych odcinkach wykonują jeszcze chodniki, dlatego w najbliższych dniach mogą się pojawić utrudnienia i ruch wahadłowy w tych miejscach. Ale objazdy już nie funkcjonują, w kierunku Kazimierza Dolnego jeździmy Kazimierską i Włostowicką.

A my już następnego dnia sprawdziliśmy jak się jeździ po słynnym "miasteczku holenderskim”. W piątkowe południe dużego ruchu na Kazimierskiej i Włostowickiej nie było. Jechało się płynnie ale powoli. Każdy większy pojazd, nie tylko tir, ale nawet niewielka ciężarówka, spowalnia ruch wszystkich samochodów za nią do prędkości ok. 20 km/godz. Z powodu wyniesionego pasa po środku obu jezdni, ciężko taki pojazd wyprzedzić. Efekt – przejazd drogą zajmuje z pewnością więcej czasu niż przed remontem.

– Tak właśnie miało być – chwali mieszkaniec ul. Włostowickiej. – Wcześniej zdarzało się, że szaleli tu nawet 100 km/godz. Teraz będzie na pewno bezpieczniej, bo przed każdym wyniesieniem, czy wysepką trzeba zwolnić.

Mężczyźnie podoba się również zmiana wyglądu samej ulicy. – Jak jeszcze dokończą tu chodniki i posieją trawę, to będzie naprawdę ładnie – dodaje.

Budowa miasteczka holenderskiego będzie kosztowała w sumie ok. 35 mln zł. Pieniądze pochodzą w większości z Ministerstwa Infrastruktury oraz Zarządu Dróg Wojewódzkich i Urzędu Miasta Puławy.

Robotnicy kończą jeszcze budowę chodników. Ale ulicami Kazimierską i Włostowicką przejedziemy już bez objazdów.
Czytaj więcej o:
kaprys
jola
kazimierzak.
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaprys
kaprys (21 października 2009 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja też tamtędy jeżdżę kilka razy w miesiącu, i za każdym razem kiedy stoję w korku (czyli zawsze), zastanawiam się jak będzie wyglądała jazda karetki lub straży tamtym kawalkiem drogi. A szczególnie w godzinach szczytu np. w piątek kiedy w korku stoją i tiry i autobusy. A w razie jakiejś większej katastrofy???? czy bezpiecznie, szybko i sprawnie przejadą tamtędy służby ratunkowe???
Rozwiń
jola
jola (21 października 2009 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczyło tylko wyremontować niektóre fragmenty drogi, wprowadzić więcej znaków i zrobić ścieżkę dla rowerzystów wzdłuż jezdni (ta, która powstaje na wale przeciwpowodziowym jest tak naprawdę używana tylko rekreacyjnie i tak większość rowerów jeździ ulicą!). A już mnie trafia, jak patrzę ile kostki zmarnowanej zostało na te wysepki, ile metrów chodnika powstałoby w tych miejscach, gdzie ludzie zmuszeni są poruszać się poboczem ruchliwej drogi bo nie ma kasy na chodniki?!
Rozwiń
kazimierzak.
kazimierzak. (20 października 2009 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Państwo.
Wybudowanie drogi w takim stanie jak obecnie miałoby sens gdyby już była czynna obwodnica do Puław,lub omijająca Puławy od strony Kazimierza. Obecnie należało najpierw połączyć część drogi biegnącej koło Kerfura z drogą w Parchatce i dopiero robić miasteczko holenderskie na Włostowicach. Zobaczymy w jakim stanie będzie ta droga po zimie- eksploatowana przez samochody ciężarowe wysokotonażowe- czy w tych wykonanych z kostki jezdniach nie porobią się podłużne wyżłobienia??
W tej chwili wszyscy my- którzy korzystali z tego dotychczasowego objazdu"przez mękę"- na razie zachłysnęliśmy się że możemy już jechać prosto przez Włostowice nie czekając godzinami na światłach.
W tej chwili należałoby jak najszybciej wykonać właśnie ten odcinek obwodnicy bo inaczej te miliony będą częściowo "wyrzucone w błoto"
Rozwiń
krynia
krynia (20 października 2009 o 07:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżdżę Włostowicką i samochodu nie uszkodziłam, uszkadzają ci którzy mimo wysepek nie zwalniają, sama byłam kilka razy świadkiem takiego wariactwa. Bardzo dobrze że powstał taki projekt bo wcześniej piesi nie mieli szans przejść Włostowicką a z kulturą naszych kierowców, a szczególnie warszawiaków , to jak pieszy na siłę nie wejdzie (chociaż jest na pasach ) to nikt się nie zatrzyma. Bardzo dobrze, że bezpieczeństwo jest na ulicy i o to chodzi. Korków nie powinno być gdyż ruch pojazdów jest wolniejszy , ale płynny. Jest super.
Rozwiń
uNITEDsREBRENICA
uNITEDsREBRENICA (19 października 2009 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mi ta droga pasi. Jest git. Latem będzie można dziewczynyny na spokojnie z fury oblukać. Jest git.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!