poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kazimierz Dolny szykuje program rewitalizacji. Mieszkańcy już myślą jak się z niego wypisać

Dodano: 2 kwietnia 2017, 09:55

Czwartkowe obrady Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym
Czwartkowe obrady Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym (fot. Katarzyna Gurmińska)

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym nic nie wzbudziło takich emocji, jak Gminny Program Rewitalizacji. Okazuje się, że mieszkańcy nie rozumieją projektu, do jakiego włączono ich działki, a radni oraz burmistrz nie potrafią skutecznie wytłumaczyć zawiłości prawnych.

Posiedzenie do pewnego momentu przebiegało bardzo spokojnie. Kontrowersje wzbudził jednak projekt uchwały zgłoszony w dniu sesji przez burmistrza Andrzeja Pisulę. Projekt uchwały intencyjnej dotyczył możliwości wyłączenia lub włączenia działek mieszkańców do Gminnego Programu Rewitalizacji.

– Ta uchwała zakłada, że najpierw zdobędziemy informacje od osób, których dotyczy obszar rewitalizacji. Chcemy zorganizować spotkanie i omówić z mieszkańcami szczegółowo to zagadnienie – tłumaczył burmistrz Andrzej Pisula. – Natomiast jeśli po tym spotkaniu właściciele uznają, że mimo wszystko nie zechcą być w tym obszarze, istnieje możliwość wyłączenia działek z obszaru rewitalizacji – dodał.

Duże wątpliwości wśród mieszkańców rodzi nie tyle włączenie ich działek do GPR, co sama rewitalizacja, która wciąż wydaje się procesem zawiłym i niejasnym. O wytłumaczenie tego, czym owa rewitalizacja jest poprosił jeden z mieszkańców. Burmistrz jednak nie odpowiedział na to pytanie.

– Nad tym pojęciem pochylamy się od prawie roku, proszę sobie je sprawdzić w encyklopedii – powiedział Andrzej Pisula.

Czym jest więc owa rewitalizacja? Chodzi o działania na rzecz lokalnej gospodarki, przestrzeni oraz społeczności. Powinna odbywać się w miejscach, gdzie występują zjawiska takie jak ubóstwo, bezrobocie czy niski poziom zaangażowania mieszkańców w życie publiczne i kulturalne. Przykładowo w miejscu tzw. Wikarówki przy kościele Św. Anny ma powstać dom dziennej opieki dla ludzi starszych, samotnych i chorych.

Mieszkańcy dopytywali, czy mają gwarancję, że po podjęciu uchwały intencyjnej ich działki na pewno będą mogły zostać wyłączone z obszaru rewitalizacji. Jedna z właścicielek nieruchomości, która została włączona do tego obszaru wyraziła oburzenie, że nikt nie zapytał jej o zgodę na udział w tym programie. I nie jest w tej opinii odosobniona. Choć, jak przyznają sami mieszkańcy, mają wiedzę tylko o jednej niekorzyści wynikającej z udziału w programie: po czterech latach od inauguracji wszystkie prywatne działki niezabudowane zostaną objęte specjalnym podatkiem w wysokości 2,5 zł za mkw.

Przekonania burmistrza, że nie będzie najmniejszego problemu z wyłączeniem działek z GPR spotkały się z dezabrobatą osób, które brały udział w pracach nad programem.

– Ta uchwała nic nie wnosi, bo procedura jest już ustalona. Jeżeli chcemy zmienić obszar rewitalizacji, to musimy przeprowadzać wszystko od początku, a to się wiąże z konsekwencjami finansowymi dla miasta – tłumaczyła Romana Rupiewicz, przewodnicząca Samorządu Mieszkańców.

W trakcie dyskusji okazało się, że opinia prawna przygotowana przez radcę prawnego zawierała błędy merytoryczne, ponieważ dotyczyła nie gminnego programu rewitalizacji, a planu rewitalizacji.

– Pan mecenas powołuje się na ustawę o planowaniu przestrzennym, a nie o ustawie o rewitalizacji, a to jest co innego – mówił były wiceburmistrz, Krzysztof Wawer.

Mieszkańcy wyrażający swoje wątpliwości na temat zasadności uchwały intencyjnej spotkali się z krytyką ze strony burmistrza.

– Trzeba zadziałać z wielką odpowiedzialnością, żeby program rewitalizacji mógł być uchwalony, a nie szukać haków, żeby to pociągnąć w dół. Macie państwo prawo inaczej myśleć, ale to jest szkodliwe i niezasłużone – mówił burmistrz.

Ostatecznie uchwała intencyjna została przegłosowana, co oznacza że wkrótce mieszkańcy będą mogli występować z wnioskami o wyłączenie ich działek z GPR.

muzyk
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

muzyk
muzyk (6 kwietnia 2017 o 03:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żeby zagrać trzeba umieć
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zagrajmy na liściu...
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Redaktor naczelny i właściciel gazety musi w tym przypadku reagować.
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Redakcjo autorka tego artykułu to osoba ściśle związana z blogerem, szefową tzw. samorządu mieszkańców i byłym burmsitrzem Wawerem. Cała ta trójka była promotorami obecnego burmistrza. Teraz jest głównymi krytykami. To z kręgów tej grupy wyszedł pomysł na rewitalizację. Teraz to towarzystwo wydaje gazetkę w którą jest zaangażowana pani Gurmińska. Jak to możliwe, że osoba tak ściśle zaangażowana w małe lokalne wojenki może o nich pisać jako niby kto niezależny dziennikarz gazety?
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli pasożyty urzędnicze, ot tak sobie wpisały prywatne działki do programu rewitalizacji, nie pytając właścicieli o zgodę?!! A WON, ŁĄPY PRECZ od własności prywatnej !!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!