sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Kazimierz: Policjanci dwukrotnie legitymowali pijanego, ale zostawili. Zginął pod kołami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2009, 10:05

Policjanci dwukrotnie legitymowali Grzegorza S. Najpierw po pijanemu zakłócał spokój, po jakimś czasie znaleźli go śpiacego na ulicy. Nie został jednak zatrzymany, a po kilku godzinach wpadł pod samochód i zginął.

Postępowanie w tej sprawie rozpoczęła właśnie puławska prokuratura. Chodzi o sprawdzenie czy policjanci z Kazimierza Dolnego dopełnili swoje obowiązki.

– Chcemy wyjaśnić, czy faktycznie osoba ta stwarzała zagrożenie dla otoczenia i czy umieszczenie jej w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych było konieczne – informuje Dariusz Lenard, szef prokuratury rejonowej w Puławach.

49-letni Grzegorz S., na co dzień mieszkający w gminie Nałęczów, zginął pod kołami samochodu na początku sierpnia. Około godziny 20.25 na ul. Puławskiej w Kazimierzu Dolnym wpadł pod volkswagena sharana.

Z relacji kierowcy wynikało, że pieszy zatoczył się wprost pod koła jego pojazdu. Zobaczył go w ostatniej chwili, bo jak twierdził, samochody jadące w przeciwnym kierunku uniemożliwiały mu widoczność na drodze.

Pomimo reanimacji mężczyzna zmarł. Policja i prokuratura rozpoczęły ustalanie przyczyny tego zdarzenia. Wiadomo było jedynie, że kierujący volkswagenem był trzeźwy.

O wcześniejszych interwencjach policji wobec pijanego mężczyzny czytaj na www.mmpuławy.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nik
~gość~
pogromca ognia
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nik
nik (1 października 2009 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kłopot w tym, że nie chodzi już o zdrowie samego pijaka, tylko innych uczestników ruchu drogowego - przecież ten gość prowadzący samochód mógł równie dobrze próbując nie potrącić człowieka wjechać w drzewo i się zabić - ciekawe czy wtedy także byście mówili że pijak sam sobie winien, a co wtedy byłby winien ten kierowca, że się pijak szwęda po mieście?
Rozwiń
~gość~
~gość~ (1 października 2009 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BREW napisał:
W lublinie Policja tak samo pracuje bo kiedys jedna pani radna izbe zlikwidowala. Aci dlaczego 2 razy legitymowali skoro po 1 wiedzieli kto to i skoro spał od upojenia alkocholowego to powinni go zabrac na izbe lub do osadzenia lub wezwac karetke pogotowia i na odtruwanie. dali dupy dzielni policjanci.
Izby wytrzeźwień polikwidowane to gdzie pijaków zabierać.Paliwo potrzebne policji do innych interwencji nie do wożenia alkoholików.
Rozwiń
pogromca ognia
pogromca ognia (1 października 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co to Policja to Matka Teresa? Wszystkich pijanych mają aresztować? I może do własnych domów ich zabiorą z uwagi na przepełnione areszty? Często widzę ich pracę i doceniam to co robią.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (1 października 2009 o 06:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zuza napisał:
Policja , nie jest niańką dla pijaków. Ma alkoholik siłę pić , to niech pije tyle , aby bezpiecznie dotrzeć do domu . Jak się nie zna umiaru w piciu , to taki jest efekt końcowy ( wąchanie kwiatków od spodu ). Przykre , ale prawdziwe.



A kto tam ma pracować jak co mądrzejszy na emeryturze .na stołkach niedouczeni a na ulicach rolniki.A tu nie masz racji. Jak już rozpoczęli jakąś interwencje z pijanym a zwłaszcza dwukrotnie to musiała być jakaś przyczyna dla tej interwencji , a jak chłop był spity a zachowanie jego zagrażało jego bezpieczeństwu to chyba nie powinni go tak zostawić.Oczywiście trzeba znać prawdziwe fakty ale z tym będzie różnie.
Rozwiń
zuza
zuza (30 września 2009 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BREW napisał:
W lublinie Policja tak samo pracuje bo kiedys jedna pani radna izbe zlikwidowala. Aci dlaczego 2 razy legitymowali skoro po 1 wiedzieli kto to i skoro spał od upojenia alkocholowego to powinni go zabrac na izbe lub do osadzenia lub wezwac karetke pogotowia i na odtruwanie. dali dupy dzielni policjanci.

Policja , nie jest niańką dla pijaków. Ma alkoholik siłę pić , to niech pije tyle , aby bezpiecznie dotrzeć do domu . Jak się nie zna umiaru w piciu , to taki jest efekt końcowy ( wąchanie kwiatków od spodu ). Przykre , ale prawdziwe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!