środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Kiedy wójt nominował zastępczynię? Radny powiadomił prokuraturę

Dodano: 29 lipca 2017, 09:25

Według gminnego radnego sposób powołania nowej zastępcy wójta był niezgodny z prawem, a kilku pracowników urzędu oraz wiceprzewodniczący rady, poświadczyli nieprawdę. O sprawie poinformowano prokuraturę.

Uwagi radnego dotyczą zarządzenia wójta Andrzeja Rozwałki datowanego na 16 czerwca, o powołaniu na stanowisko swojego zastępcy pracownicy urzędu gminy Anety Furdal. Andrzej Stasiak jest przekonany, że tak naprawdę dokument powstał kilka tygodni później i został datowany wstecznie specjalnie na ostatni dzień, w którym wójt pracował przed pójściem na dłuższe zwolnienie lekarskie. – To jest już naprawdę szyte tak grubymi nićmi, że nie możemy przejść obok tego obojętnie – mówi radny.

Jako dowód na to, że doszło do złamania przepisów, Stasiak przywołuje komisję budżetową z 28 czerwca oraz sesję z 29 czerwca, podczas których nie wspomniano ani słowem o zarządzeniu. Mało tego, na pytania o to, kto podczas nieobecności Andrzeja Rozwałki będzie kierował urzędem, udzielane przez pracowników UG odpowiedzi sugerowały, że jedyną osobą upoważnioną do tego, z powodu nieobecności sekretarza (również zwolnienie lekarskie), została skarbnik Anna Syta.

O tym, że już w połowie czerwca wójt zdecydował, że reaktywowane zostanie stanowisko zastępcy, radni dowiedzieli się przypadkiem, dopiero w drugim tygodniu lipca. Radny Stasiak chcąc zweryfikować otrzymane informacje, pojechał do urzędu i zapytał o tę sprawę. Otrzymał do wglądu także inne dokumenty budzące jego wątpliwości. Chodzi o pismo z 3 lipca (zawiadomienie o powołaniu zastępcy wójta skierowane do przewodniczącego rady), które podpisała sekretarz Bożena Tkaczyk-Żurawska. – W tym dniu przebywała jeszcze na zwolnieniu lekarskim – zaznacza radny.

Błąd popełnić miał także zastępca przewodniczącego rady gminy, Dariusz Gawron, który podpisał się pod dokumentem informującym wojewodę o awansie pani Furdal zarządzonym rzekomo już 16 czerwca. Zdaniem radnego Stasiaka urzędnicy, a także wójt Andrzej Rozwałka i jego nowa zastępczyni poświadczyli nieprawdę i powinni za to odpowiedzieć. W związku z tym skierował zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Puławach. – Wkrótce odpowiednie pismo w tej sprawie skieruję także do Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie – zapowiada radny, który liczy na to, że zarządzenie zostanie unieważnione.

– Naprawdę nie rozumiem skąd takie podejrzenia w stosunku do legalności mojego wyboru. Moim zdaniem te zarzuty są bezzasadne. Wójt miał prawo mnie powołać i taką decyzję po prostu podjął, chociaż nie wszystkim musi się to podobać. Nie musiał także tego z nikim konsultować, bo to jest jego kompetencja – odpowiada Aneta Furdal, która przyczyn akcji dotyczącej próby unieważnienia jej powołania upatruje w lokalnej polityce. – Sądzę, że są osoby, które powołanie mnie na to stanowisko traktują jako zagrożenie dla swoich własnych planów politycznych. Mogę ich zapewnić, że ja nie mam zamiaru kandydować na wójta podczas najbliższych wyborów – dodaje.

Po co to całe zamieszanie? Według radnych opozycji, do których należy Andrzej Stasiak, chodzi tutaj o dokumenty, które wkrótce władze gminy będą musiały podpisać.

– Przykładem jest choćby odbiór techniczny zbiornika w Kaleniu, który to do podpisania niedługo dostanie zastępca wójta. Powiem tylko tyle, że nie wszystko w tej inwestycji zostało zrealizowane, tak jak powinno być, a takich spraw jest więcej –sugeruje radny. – Nasz wójt nie lubi podpisywać dokumentów, przez które może mieć kłopoty – dodaje.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
KOZIUNIA
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2017 o 23:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja już wiem jak prokuratura zakończy tą sprawę? Czy i wy wiecie?
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2017 o 07:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łodpitolta sie łod Ryśka
Rozwiń
KOZIUNIA
KOZIUNIA (30 lipca 2017 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
YYYYYYYY wszystko jest YYYYYYYY zgodnie  z przepisami YYYYYYYYY tak twierdzą prawnicy YYYYYYYY. 
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2017 o 08:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego jak drut. No i będzie miał sprawę karną. zresztą z tego co piszą nie tylko on.
Rozwiń
Gość
Gość (29 lipca 2017 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co na to radny klusek przecież on na pewno na to nie pozwoli chyba że jeszcze o tym nie wie ale na pewno doczyta (w kiblu na domestosie) bo on lubi doczytać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!