niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Kolejna rodzinna tragedia w Kurowie. Ojciec zabił syna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2013, 19:44

 (Archiwum)
(Archiwum)

55-latek śmiertelnie ugodził nożem swojego syna. To nie pierwszy w ostatnim czasie dramatyczny finał rodzinnych porachunków mieszkańców tej miejscowości.

– Informację o ugodzeniu nożem młodego mężczyzny na jednej z posesji w Kurowie dyżurny puławskiej policji dostał w niedzielę wieczorem – poinformował w poniedziałek podkom. Marcin Koper z policji w Puławach. – Kiedy patrol dotarł na miejsce, trwała reanimacja 25-latka. Niestety, nie udało się go uratować.

Do awantury miedzy ojcem i synem doszło podczas alkoholowej libacji. – W pewnym momencie starszy mężczyzna chwycił za nóż kuchenny i ugodził nim swojego syna w szyję – relacjonuje podkom. Koper.

55-latek trafił do policyjnego aresztu. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Grozi mu dożywocie.

Do Kurowa w powiecie puławskim śledczy zaglądają ostatnio dosyć często. Miesiąc temu przed lubelskim sądem ruszył proces Katarzyny G. oskarżonej o zabójstwo brata. 18-latka mieszkała w rodzinie zastępczej, do domu przyjeżdżała tylko na weekendy. 15 kwietnia 2012 r. przez całą noc jeździła ze znajomymi po okolicy. Pili piwo. Był z nimi brat dziewczyny, który wcześniej wrócił do domu.

Katarzyna G. pojawiła się tam nad ranem. Brat nie chciał jej wpuścić do domu. Doszło do sprzeczki. Przed sądem Katarzyna G. twierdziła, że to brat jako pierwszy zranił ją nożem w rękę. Wtedy ona chwyciła za nóż do krojenia chleba. – Myślałam, że jak zobaczy nóż, to się wystraszy. Ale on szedł na mnie – tłumaczyła. Ugodziła brata w klatkę piersiową, prosto w serce.

Pod koniec grudnia do sądu trafił akt oskarżenia w innej sprawie z kwietnia ub. roku. Zaczęło się od rodzinnej sprzeczki. Tadeusz K. miał pretensje do syna o głośne słuchanie muzyki. Wszedł do jego pokoju i zrzucił laptopa. Konflikt załagodziła żona mężczyzny, ale za jakiś czas awantura wybuchła ponownie. Tym razem syn zniszczył ojcu telewizor. Mężczyźni zaczęli się szarpać. Ojciec poszedł do kuchni po nóż, którym ugodził syna w klatkę piersiową. Ranny przeżył. Ojcu grozi co najmniej 8 lat więzienia.

Tyle szczęścia nie miał syn Eugeniusza N. 25 czerwca ub. roku policjanci otrzymali od dyspozytora pogotowia informację o krwawej awanturze w jednym z domów w Kurowie. Na miejscu znaleźli rannego mężczyznę. Nie udało się go uratować.

Mieszkaniec Kurowa zginął od ciosu zadanego nożem w klatkę piersiową. Prokuratura oskarżyła o zabójstwo jego ojca. Mężczyzna przyznał się. W chwili zatrzymania miał dwa promile alkoholu. Odpowie również za znęcanie się nad synem i żoną. W jego domu policja interweniowała wielokrotnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
piotr
zuza
Makarena126
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piotr
piotr (26 marca 2013 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ojciec zabił syna - winni policjanci? Czy taka jest Wasza logika? Chyba każdy widzi jakie to bezrozumne jest.
Rozwiń
zuza
zuza (26 marca 2013 o 10:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Makarena126' timestamp='1364289870' post='750206']
a jak się dzwoni na policję to te dranie olewają i śmieją się, że póki nic się nie dzieje nie mają po co jechać. zamiast zapobiegać tragediom gdzie ginie niewinna osoba a alkoholik i oprawca ma się dobrze to sie naśmiewają. ja miałam nie raz takie przypadki że nie chcieli mi pomóc dopóki nic się nie stanie. (czyt. nie zostanę pobita lub zabita)
[/quote]Przyjadą na moje czy twoje wezwanie,a potem nie będzie paliwa aby odwieżć komendanta do domu,tak nie może być !!
Rozwiń
Makarena126
Makarena126 (26 marca 2013 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a jak się dzwoni na policję to te dranie olewają i śmieją się, że póki nic się nie dzieje nie mają po co jechać. zamiast zapobiegać tragediom gdzie ginie niewinna osoba a alkoholik i oprawca ma się dobrze to sie naśmiewają. ja miałam nie raz takie przypadki że nie chcieli mi pomóc dopóki nic się nie stanie. (czyt. nie zostanę pobita lub zabita)
Rozwiń
kibic
kibic (25 marca 2013 o 23:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biją się, zabijają. Ech co za naród??? A kurowskie "biznesmeny" jeszcze i płacić nie lubią. No co za naród???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!