poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pomoc dla Roberta Anyszkiewicza: Będzie koncert charytatywny

Dodano: 23 stycznia 2016, 22:10
Autor: sz

(fot. Dorota Awiorko)
(fot. Dorota Awiorko)

Życie spłatało mu strasznego figla. Razem z kolegami pojechał poskakać do wody. Kiedy stał na brzegu, jeden z towarzyszy pchnął go do wody. Uderzył głową w dno, które w tym miejscu było niewiele ponad pół metra pod wodą. – Jak uderzyłem, poczułem jak coś strzeliło mi w kręgosłupie – mówi Robert.

Helikopter, operacja, komplikacje. W styczniu minęło 6 miesięcy od tragedii. 6 miesięcy na wózku. Rehabilitacja, czucie w dłoniach.

Według lekarzy Robert Anyszkiewicz z Puław – ma szansę stanąć na nogi. Wybawieniem może stać się zabieg komórkami macierzystymi. Za który trzeba zapłacić. Ponad 60 tysięcy złotych. Rodzina i przyjaciele organizują 27 lutego o 18 w Domu Chemika koncert charytatywny z aukcją na pokrycie kosztów leczenia. Jeśli grasz w zespole i chcesz pomóc – skontaktuj się z mamą Roberta, jeśli jesteś artystą i możesz przekazać swoją pracę – odezwij się.

W Magazynie Dziennika Wschodniego znajdziecie reportaż i Robercie. Przeczytajcie, podawajcie dalej, liczy się każda złotówka.

Jeśli możesz pomóc

Robert należy do Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”

Darowizny można wpłacać na subkonto: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010 w tytule wpisujemy: Robert Anyszkiewicz 85/A

Można też przekazać 1% podatku. Numer KRS:0000186434

Kontakt z mamą Roberta: Anna Anyszkiewicz 795117860

gość1
gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość1
gość1 (27 stycznia 2016 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Nieumyślne wepchnięcie" to coś jak "pomroczność jasna"! Nie oceniam nikogo: mam wątpliwości jak można kogoś tak popchnąć aby wspadł do wody "na główkę"?

No cóż w tym przypadku "wepchnięcie" to prawda, kolega był świadkiem tego strasznego zdarzenia

Rozwiń
gość
gość (24 stycznia 2016 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przypuszczam, że chłopak był ubezpieczony. A skoro tak to bez trudu uzyska w sądzie od ubezpieczyciela bardzo wysokie odszkodowanie. To był wypadek. Ja zostałem potrącony przez samochód. Dostałem ponad 60 tys. zł z firmy ubezpieczeniowej, a tylko kuleję. PAn Robert koniecznie powinien udać się do prawnika

Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2016 o 06:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trochę naciągany ten artykuł: skoro ktoś go pchnął do wody, to pokrywa koszty leczenia, jeśli sam skoczył to niech potrafi się przyznać: będzie to ostrzeżeniem dla innych.



Wydaje mi się ze gdyby sam skoczył nikt by nie kłamał w takim przypadku. Widzę że ktoś się wogole nie orientuje, jest to młoda osoba wiec kolega który pchnął go do wody raczej jest w jego w wieku. Sąd pewnie nie wumiera mu dużego odszkodowania ze względu na to ze jest osobą młodocianych a co dopiero mowa o kosztach leczenia..ale rozumiem ze najlepiej osadzić...
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2016 o 01:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłopak ma pecha że nie jest synem wpływowej osoby :( fundusze znalazłby się od ręki Tak funkcjonuje ,,polska"
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2016 o 01:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czy nie dopuszczasz czegoś takiego jak nieumyślne wepchniecie:) przeciez nikt celowo tego nie robil a nie wiem czemu oceniasz kogos skoro nie znasz;p:) pozdrawiam i Jeb... go ZBK!

"Nieumyślne wepchnięcie" to coś jak "pomroczność jasna"! Nie oceniam nikogo: mam wątpliwości jak można kogoś tak popchnąć aby wspadł do wody "na główkę"?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!