czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Koniec muzealnej wojny w Pałacu Czartoryskich w Puławach

Dodano: 15 sierpnia 2014, 17:45

Dobre wiadomości dla turystów. Muzeum Czartoryskich będzie mogło prezentować ekspozycje w nowych salach Pałacu Czartoryskich. To efekt porozumienia z właścicielem obiektu, czyli IUNG. Muzeum liczy też na dodatkowe pieniądze z urzędu miasta.

- Przychodzi turysta, wykupuje bilet w Kordegardzie i jest przekonany, że wejdzie do muzeum, a tymczasem oczywiście nie może tego zrobić - żaliła się miejska radna Anna Dzierżawska na jednej z ostatnich sesji.

Chodzi o Punkt Obsługi Turystów Kordegarda prowadzony przy wejściu do osady pałacowej przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa. Można tu kupić bilety na ekspozycje prowadzone w pałacu przez IUNG. Także w pałacu działa jednak również Muzeum Czartoryskich, które swoje bilety sprzedaje dopiero w środku. Turyści, którzy odwiedzali Pałac Czartoryskich rzeczywiście mogli być zdezorientowani. A wszystko przez brak porozumienia między IUNG, a Muzeum Czartoryskich.

Teraz ma się to wreszcie zmienić. - Mamy parafowaną umowę z IUNG - potwierdza Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, którego puławskie Muzeum Czartoryskich jest oddziałem.

Wstępna umowa zakłada, że w Kordegardzie będą sprzedawane zarówno bilety na ekspozycje muzeum jak i IUNG. Muzeum Czartoryskich dostanie też zgodę na organizację wystaw w sali kamiennej, gotyckiej i rycerskiej oraz w sieni i klatce schodowej. - Otrzymaliśmy 300 tys. zł z ministerstwa na przygotowanie wnętrz pałacu do profesjonalnych ekspozycji muzealnych - mówi Dorota Święcicka-Odorowska, dyrektor Muzeum Czartoryskich w Puławach.

Dzięki pieniądzom z ministerstwa możliwe będzie sprowadzenie do Puław kolejnych muzealiów należących do Fundacji Książąt Czartoryskich w Krakowie. Ale nowe sale oznaczają też konieczność zatrudnienia większej ilości pracowników. I dlatego dyrekcja muzeum będzie wnioskować o wyższe niż dotychczas dofinansowanie z Urzędu Miasta Puławy. Czy miasto wyłoży dodatkowe pieniądze? - Dla nas muzeum jest bardzo ważne, ale musimy wiedzieć dokładnie na czym stoimy - zastrzega Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław.

Dodaje, że miasto nie uczestniczyło w rozmowach między IUNG, a Muzeum Czartoryskich i właśnie stąd pojawiają się wątpliwości. Teraz urząd czeka na wyznaczenie terminu rozmowy o przyszłości muzeum z drugim organem prowadzącym, którym jest Urząd Marszałkowski. - Ale mam nadzieję, że wszystkie idzie w dobrym kierunku - dodaje Ewa Wójcik.
Co za gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Co za gość
Co za gość (16 sierpnia 2014 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

IUNG traktuje cały park jak swoją własność. Skandaliczne było zamknięcie bramy od strony Pałacu Marynki na złość i na przekór mieszkańcom. Do Urzędu Miasta: wyeksportujcie IUNG do parku naukowo technologicznego (skoro tak bardzo lubią parki), a park z osadą pałacową i ze wszystkimi zabytkami niech będzie oddany mieszkańcom Puław i turystom!!!

Tak nawiasem mówiąc niech IUNG pokaże umowę kupna sprzedaży terenów parku. Ile milionów wyłożył na zakup tej nieruchomości. Dostał ją za darmo od skarbu Państwa i niech teraz za darmo oddaje. Tak jest sprawiedliwie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!