piątek, 20 października 2017 r.

Puławy

Końskowola: Do domu? Najlepiej łódką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 września 2010, 22:01

Kiedy popada, można się do nich dostać jedynie idąc po torach. Dwie rodziny z Pożoga Nowego od lat proszą władze o normalną drogę. – Muszą na nią jeszcze poczekać – odpowiada wójt Stanisław Gołębiowski.

Po deszczu na polnej drodze prowadzącej do dwóch zabudowań tworzą się głębokie rozlewiska, dodatkowo rozjeżdżane przez ciągniki rolnicze. – Suchą nogą można przejść po torach, ale wtedy narażamy się na mandat od SOK. Już raz musieliśmy zapłacić 500 zł – mówi Grażyna Bieniek z Pożoga Nowego w gminie Końskowola.

Do budynku nie dotrze również straż pożarna, ani pogotowie. – Karetka już raz się zakopała w błocie, od tamtej pory nie chcą przyjeżdżać. Syn sąsiadki cierpi na porażenie mózgowe. Moje dziecko, idąc do szkoły, musi brać dwie pary butów. Nikogo nie obchodzą nasze problemy. Czy naprawdę musimy żyć jak w średniowieczu? – dodaje kobieta.

Państwo Bieńkowie od lat interweniują w gminie. Ich prośby i pisma nie przynoszą żadnego skutku. – Już chyba 17 lat staram się, żeby gmina zrobiła tutaj porządek. W końcu to ich droga. Co najwyżej otrzymujemy od władz dobre rady. Jakie? Żebyśmy kupili sobie gumowce, bo dla dwóch rodzin nikt nie zrobi drogi – załamuje ręce Grażyna Bieniek.

Mieszkańcy prosili również o pomoc sołtysa i radnego z Pożoga Nowego Waldemara Kopińskiego. Ten przyznaje, że zna problem, ale pomóc nie może. – Utwardzenie 500-metrowego odcinka drogi przekracza możliwości finansowe gminy. To nie jedyne trudno dostępne miejsce w gminie. Są miejsca, w których jest kłopot z dojazdem do kilku posesji. Składam interpelacje w tej sprawie, ale rozumiem również argumenty przedstawiane przez gminę – mówi sołtys Waldemar Kopiński.

A argumenty gminy są od lat te same. – Nie możemy zrobić dojazdu dla dwóch rodzin, kiedy w innych miejscach z takim problemem boryka się kilkanaście. Musimy w pierwszej kolejności budować drogi tam, gdzie potrzebuje ich większa liczba mieszkańców gminy. Nie jesteśmy bogatą gminą, na wszystko brakuje pieniędzy Niestety. Mieszkańcy Pożoga Nowego muszą poczekać – mówi wójt Stanisław Gołębiowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
GOŚĆ
z gminy..
andrzej
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

GOŚĆ
GOŚĆ (29 września 2010 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co w Pożogu źle macie?czego wam brakuje?chodnikó?byly u was duzo wczesnieJ!!!Do was jezdza autobusy i emki a na Stara Wies i Skowieszyn w sobote i niedziele nie ma nic oprocz jedej emki!!!
Rozwiń
z gminy..
z gminy.. (26 września 2010 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego Stara Wieś może mieć jakieś chodniczki,piękne jeziorka.A Pożóg nie może mieć zwykłych dróg??
Rozwiń
andrzej
andrzej (24 września 2010 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a propo drogi na bimbrówce tam to tylko czołgiem jeżdzić wójt powinien zadbać oto droge a on olewa z tego co mi wiadomo to do jednej rodziny na bibrówce wyspano kamieniem.
Rozwiń
tomass
tomass (24 września 2010 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a niby dlaczego niemogą mieć normalnej drogi.
Rozwiń
mieszkaniec_gminy
mieszkaniec_gminy (22 września 2010 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I niby wszyscy mieszkańcy gminy mają zrzucać się na budowę drogi dla dwóch rodzin??? żartownisie z tego Pożoga
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!