poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Stanęli na nogi dzięki pomocy ludzi. Ta historia poruszyła mieszkańców całej gminy

Dodano: 28 czerwca 2016, 14:07

Krystyna Górecka przed swoim domem w lutym (fot. Radosław Szczęch)
Krystyna Górecka przed swoim domem w lutym (fot. Radosław Szczęch)

Krystyna Górecka z dziećmi już nie mieszkają kątem w ośrodku doradztwa rolniczego w Końskowoli. Dzięki otrzymanej pomocy ich zniszczony w wyniku pożaru dom zaczyna nadawać się do użytku. Potrzeby nadal są ogromne, brakuje m.in. ciepłej wody.

Ta historia poruszyła mieszkańcami całej gminy. Na początku roku dom rodziny Góreckich stanął w ogniu, a ona sama ledwo uszła z życiem. Pożar wybuchł w nocy, gdy wszyscy spali.

Od sadzy pierwszy zajął się dach, później całe poddasze. Gdy na miejsce przyjechała straż budynek zalały tysiące litrów wody. Była zima, więc ściany bardzo szybko pokryła pleśń. Pani Krystyna i jej troje dzieci zdołali uratować tylko komputer i kilka pamiątek. Dach nad głową przez kilka miesięcy zapewnił im położony po sąsiedzku Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Nie było pralki, ani kuchenki, ale do czasu remontu domu rodzina miała bezpieczny i ciepły kąt.

Od samego początku jej pomoc zaoferowali mieszkańcy. Radny Janusz Próchniak zorganizował zbiórkę, która przyniosła ponad 8,5 tys. złotych, kolejne 5 tysięcy podarowała gmina, a 2 tys. zł parafianie. Sąsiedzi oferowali obiady, przynosili ubrania. Po publikacji materiałów prasowych pomoc finansową anonimowo zapełniła część czytelników. Odzew był także wśród firm budowlanych.

Materiały na odbudowę domu zapewniła hurtownia „Pako” Grzegorza Pietrzyka ze Skowieszyna oraz puławski „Termic” Krzysztofa Milczarczyka. Dzięki temu dom rodziny Góreckich zyskał nowy dach, przeszedł także remont części parterowej. Na miejsce wprowadzili się najstarsi synowie pani Krystyny. Ona sama razem z córką na razie mieszka u znajomych, czekając na możliwość wyremontowania poddasza, podłączenia gazu i dostępu do ciepłej wody.

Jak przyznaje, mimo ogromnej pomocy, potrzeby nadal są bardzo duże. Żeby zakończyć odbudowę domu Góreccy potrzebują jeszcze ok. 50 tys. złotych. Zdobycie takich środków wydaje się niemożliwe, bo pani Krystyna po stracie męża ma problemy z pracą i zdrowiem.

Leki kosztują, podobnie jak utrzymanie trójki dzieci (czwarte mieszka w Lublinie). Stąd na razie nie wiadomo kiedy uda się im zakończyć prace na poddaszu i znów zamieszkać w jednym domu.

Czytaj więcej o: pomoc charytatywna Końskowola
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
precz z glupota
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 czerwca 2016 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Osierocone dziecko dostanie 250 zł renty po rodzicu, a rodzinom po ofiarach Smoleńska znaleźli po 150 tysięcy... Z całym szacunkiem dla ofiar, ale wg mnie do dupy a nie na sanki z taką sprawiedliwością.
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biednym nie dają, znajomy zarabia około 5 tyś jego żona około 2,5 mają dwoje dzieci więc dostają, znam ludzi co mają 3 ale ci mimo że pracują uczciwie za marne grosze i mają trudnej sytuacji nie dostaną dzieciaki bo mają po 18 lat nadal się uczą bo niestety nawet zawodówka trwa 3 lata . Więc taka jest sprawiedliwość urzędnicza czy prawo . Kiedy uciekłam od męża alkoholika usłyszałam od pracownic że choćbym mieszkała z dziećmi pod mostem to niestety nie mogą mi pomóc bo pracuje, dochód przekraczał mi wtedy o 21zł . Nie ma znaczenia czy ktoś inny mieszka w pałacu i ma służbę, liczy się dochód. A gdy straciłam pracę dostałam zapomogę( właściciel w ramach oszczędności poskracał nam etaty więc po 15 latach nie mogłam liczyć na zasiłek dla bezrobotnych) na pół roku w wysokości 250zł czyli około 41 zł na miesiąc. Nie winie pracowników opieki tylko system bo nas biednych ale uczciwie pracujących wyrzucił na margines społeczny niczym nie wartościowe odpady społeczne dlatego nie liczę na pomoc państwa, wiem natomiast jak ciężko jest przeżyć z dziećmi za te 200 czy 300 złoty nie mówiąc o remontach a co dopiero gdy straci się dobytek całego życia dlatego współczuje tej kobiecie bo ja to mam za sobą ale wiem jak to jest.
Rozwiń
precz z glupota
precz z glupota (28 czerwca 2016 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na 500+ za leżenie rzad ma a dla ludzi, ktorzy znależli się nei ze swojej winy w trudnej sytuacji (pożar, choroba) nie ma, zgroza, winno się wypieprzyc ze stołków tych nielogicznie myslących rzadzących
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety jest tak, że zawsze się trafi na jakiegoś taboreta, ale nie ma się co napinać. Ja straciłem rok temu nogę a dzisiaj, właśnie dzięki dobrym ludziom, niektórych w ogóle nie znam nawet z nazwiska, chodzę i pracuję. Dlatego wciąż wierzę w ludzi i wiem, że są miliony dobrych osób. A cwaniakom poniżej mimo wszystko nie życzę takich tragedii... życzę więcej wyobraźni.
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2016 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyś ty się człowieku urwał z choinki albo nie znasz reali i nie wiesz jak trudno jest o prace w małych miejscowościach zwłaszcza kobietom w pewnym wieku to się nie wymądrzaj bo to ty jesteś śmieszny czy śmieszna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!