czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kostnica w szpitalu w Puławach działała bez zarzutów?

Dodano: 7 maja 2015, 18:01

Szpital w Puławach (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)
Szpital w Puławach (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

Wewnętrzna komisja, która miała sprawdzić, jak działali pracownicy kostnicy w puławskim szpitalu będzie pracować dwa tygodnie dłużej.

– Podjęliśmy taką decyzję, bo zostało jeszcze kilka rzeczy do sprawdzenia, m.in. zapisy z monitoringu – mówi Wojciech Tarłowski, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych puławskiego szpitala i przewodniczący komisji.

Przypomnijmy, że o sprawie w połowie kwietnia napisał portal tubapulaw.pl. Według jego relacji, w przyszpitalnej kostnicy, w której pracują dwie osoby, zwłoki miały leżeć nie tylko na wózkach, ale też bezpośrednio na podłodze. Ciała miały być wydawane przez pracowników kostnicy nie w szpitalnych workach, lecz w prześcieradłach, które następnie miały być zwracane do kostnicy i po praniu trafiać na szpitalne łóżka. 

Portal przytoczył relację świadka, pracownika jednej z firm pogrzebowych, który przyjechał po odbiór ciała osoby zmarłej w szpitalu. – Weszliśmy do sali, gdzie zazwyczaj znajduje się 5–6 ciał. W kostnicy nie ma specjalnych szaf chłodniczych ze specjalnymi szufladami na zwłoki. Tamtego dnia przeżyłem szok: w małym pomieszczeniu upchnięto, dosłownie upchnięto, 17 ludzkich ciał. Były wszędzie – na wózkach, na tacach, a ci, dla których zabrakło tego starego, pokrzywionego kawałka blachy, leżeli bezpośrednio na betonie. To były czyjeś dzieci, ojcowie, ukochane osoby. Tak strasznie sponiewierani – relacjonował świadek.

Pojawił się także zarzut, że pracownicy kostnicy mieli sprzedawać szpitalne worki zakładom pogrzebowym, a także zarabiać na przechowywaniu zwłok. Za wstawienie zwłok mieli dostawać „na lewo” od firmy pogrzebowej 100–150 zł, a były jeszcze dodatkowe pieniądze za mycie i ubieranie ciał.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wstępne ustalenia komisji nie wykazały żadnych nieprawidłowości w działaniu pracowników kostnicy. Dotyczy to zarówno kwestii finansowych, jak i sposobu, w jaki przechowywane były ciała. Kontrola dokumentów nie potwierdziła, że pracownicy przyjmowali pieniądze „na lewo”.

Szpital wysłał też pisma do zakładów pogrzebowych z pytaniem, czy korzystały z usług kostnicy i czy były jakiekolwiek naciski ze strony pracowników na zapłacenie za dodatkowe usługi, np. ubieranie ciał. Żaden tego nie potwierdził.

Sanepid sprawdził z kolei warunki, w jakich przechowywane były zwłoki. Wszystko miało się odbywać zgodnie z procedurami.

Gość
Gość
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 maja 2015 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak nie złapali nikogo za rękę to i gówno udowodnią.

Masz rację.Mógł gość nagrać wszystko.Potem dobrać się do dupy tym hienom!!!!!!!!!!

Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2015 o 22:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znalazłby się taki co by tam poszedł do pracy.A jak ma 2000zł wypłaty to dlaczego wyciąga do ludzi rękę po kasę?Przecież ubieranie zmarłego należy do jego obowiązków,umycie także.

Ludzie ich sami tego nauczyli...Bo każdy wtykał do kieszeni jakiś grosz...A oni potem sami wołali o datki!!! :wacko: Nawet cenę ustalili...

Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2015 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A zakłady pogrzebowe to pewnie gratisowo robią? Dziwna sprawa z tą przyszpitalną kostnicą, ponoć tyle lat trwa ten niecny proceder, a dopiero teraz ujrzał światło dzienne... i to wtedy gdy pojawił się...nowy zakład pogrzebowy z dużą chłodnią...ale to pewnie tylko zbieżność przypadków...

No i dobrze że powstał!!!Tam napewno ciała będą przetrzymywane w godziwych warunkach.A w takich zakładach ludzie dostają faktury co i za ile!!!A nie do kieszeni jak te złodzieje w przyszpitalnej kostnicy!!! :angry: :angry: :angry:

Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2015 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak??? Sanepid uznał, że warunki są zgodne z przepisami??? To dlaczego natychmiast zrobił kontrolę, wynikiem której jest protokół na kilka stron z całą masą zaleceń pokontrolnych? Sanepid lubelski (bo to pod Lublin podlega kostnica) od lat przymykał oko na syf panujący w puławskiej kostnicy. Nikt tam nie zaglądał. Jak się zrobiło głośno, to zaczęli sprzątać na potęgę te brudy. Ale co to sprzątać ten rozlatujący się barak. Faktem jest, że nadal w kostnicy warunki są karygodne. Daleko nam do cywilizacji. To wstyd dla dyrekcji i starostwa, że w takich warunkach są przetrzymywani zmarli
Rozwiń
urko
urko (8 maja 2015 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Kontrola dokumentów nie potwierdziła, że pracownicy przyjmowali pieniądze „na lewo”."

hahahahahahahahahaha, ale żem ryknął srogo! Mieli łapówy w dokumenty wpisywać??? Proszę panie inspektorze, wczoraj wziąłem 500 zł, ale dzisiaj tylko 300! Wszystko zapisane!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!