poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Puławy

Lekarz musi być wierny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2006, 22:07

Dyrektor puławskiego szpitala chce, żeby jego lekarze pracowali tylko w szpitalu. Jak ich przekona, by przestali dorabiać w prywatnych gabinetach? Pieniędzmi.

Chory przychodzi do lekarza, ale zabrakło numerków. Wtedy lekarz dyskretnie zaprasza go na wizytę w prywatnym gabinecie. Według dyrekcji puławskiego szpitala taki scenariusz powtarza się zbyt często. Potwierdzają to pacjenci. – Czasami wyczuwa się z rozmowy, że lepiej przyjść do tego samego lekarza po godzinach, prywatnie – mówi pacjentka puławskiej przychodni przyszpitalnej.
– Dlatego chcemy to uporządkować – deklaruje Waldemar Gardias, zastępca dyrektora ds. medycznych w puławskim SPZOZ. – Lekarze, którzy zdobywają autorytet u nas, pracują także w prywatnych gabinetach. Tym samym, własnymi rękami, pomagamy firmom zewnętrznym. A one odbierają nam pieniądze z kontraktu z NFZ. Będziemy o nie walczyli. Dyrektor mówi też o wprowadzeniu motywacyjnego systemu płac. Bo jeśli lekarz ma pracować tylko w szpitalu, to musi więcej zarabiać.
Co na to lekarze? – Jeśli będę zarabiał tyle co teraz, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebym pracował tylko w puławskim szpitalu – mówi Franciszek Monies, ordynator oddziału kardiologii, który pracuje także w największym prywatnym gabinecie w mieście.
Mniej pozytywnie o całym pomyśle wypowiada się Okręgowa Rada Lekarska. – Myślę, że to zamach na wolność lekarzy. Prowadzenie praktyki prywatnej jest zgodne z prawem, dlatego dyrektor nie może mówić lekarzowi, co ma robić po godzinach – komentuje Maria Dura, sekretarz ORL w Lublinie.
Co stanie się z lekarzami, którzy nie zgodzą się wyłącznie na pracę w jednym miejscu? – To nie jest przesądzone. Dopiero rozpoczęliśmy konsultacje w tej sprawie – mówi dyrektor Gardias.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!