niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Limity na śmieci. Tylko trzy worki miesięcznie. Mieszkańcy: To za mało!

Dodano: 22 sierpnia 2016, 21:31

Mieszkańcy mówią, że najwięcej kłopotów mają z pozbyciem się odpadów budowlanych i elektrośmieci
Mieszkańcy mówią, że najwięcej kłopotów mają z pozbyciem się odpadów budowlanych i elektrośmieci

– System selektywnej zbiórki odpadów nie działa. Kontener na odpady budowlane jest za mały, a ilościowe ograniczenia, które wprowadziła gmina są absurdalne. Miesięcznie można wyrzucić tylko trzy worki śmieci! – skarżą się mieszkańcy

Punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) działa w Kazimierzu od końca ubiegłego roku. Odpady m.in. budowlane, ulegające biodegradacji, elektrośmieci i zużyte opony można wyrzucać do kilku kontenerów. Jak jednak twierdzi część mieszkańców Kazimierza, system nie spełnia swojej roli.

– Właściwie od początku jest z tym problem. Przede wszystkim chodzi o kontener na odpady budowlane, który jest zdecydowanie za mały, jak na takie przeznaczenie. To nie tylko mój problem, ale większości mieszkańców – podkreśla jedna z mieszkanek Kazimierza, która poinformowała nas o sprawie. – Przecież jeśli nawet kilku mieszkańców zrobi remont i będzie chciało przywieźć takie odpady, nie ma szans, żeby się tam zmieściły. Do tego dochodzi kolejny problem. Firma, która wywozi śmieci zbyt rzadko opróżnia kontener. Czasem nie można się tego doczekać nawet przez dwa tygodnie.

Dodaje, że często koniecznością staje się wywóz śmieci na własną rękę. – Po remoncie miałam 10 worków z odpadami. Gmina wprowadziła jednak ograniczenie do trzech worków miesięcznie na mieszkańca. To absurd. Jak duże musiałyby być te worki, żeby ze wszystkim się zmieścić? – pyta kobieta. – W konsekwencji musiałam wynająć kontener na własną rękę i zapłacić za niego 700 zł. Dlaczego więc mamy płacić za wywóz śmieci, skoro potem i tak płacimy drugi raz?

Mieszkanka przypomina, że prawo nie przewiduje żadnych miesięcznych ograniczeń, ale roczny limit do 300 kilogramów. – To są więc wewnętrzne ustalenia gminy. Ale niestety na dyskusję w tej sprawie nie ma szans – twierdzi.

Co na to burmistrz Kazimierza? – Mamy podpisaną umowę z firmą i są tam określone ilości śmieci, które każdy mieszkaniec może przywieźć. Nie jesteśmy w stanie przyjąć każdej ilości, bo co by było, gdyby każdy przynosił przyczepę odpadów? – komentuje Andrzej Pisula, burmistrz Kazimierza Dolnego. – Funkcjonowanie PSZOK-u reguluje uchwała Rady Gminy. Nie jesteśmy w stanie przyjmować większych ilości ze względów finansowych. Mamy ograniczony budżet, w związku z czym musieliśmy wprowadzić też ograniczenia ilościowe.

Czytaj więcej o: śmieci
.
Użytkownik niezarejestrowany
obserwator
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

.
. (31 sierpnia 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poproszę o podanie numeru do tej firmy chętnie skorzystam
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strasznie biedni ludzie moze te ceny zrównać z cenami warszawskimi takię jak panują w kazimierzu
Rozwiń
obserwator
obserwator (23 sierpnia 2016 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
,,Jeżeli remont wykonuje firma lub ktoś z działalnością gospodarczą, to on jest odpowiedzialny za usunięcie odpadów, a odpady budowlane przestają być już odpadami komunalnymi, za które mamy płacić my wszyscy." Teraz domyślacie się skąd zbyt duża ilość budowlanki na pszoku :) Właściciel firmy jako mieszkaniec danej gminy gruz poremontowy odstawia na pszok :)
Rozwiń
gość
gość (23 sierpnia 2016 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem podobny przypadek z gruzem... w sumie nieduży remont, tylko łazienki - ale ze zdzieraniem ścian do cegły, wyszło może 10 worków tak po 10-15 kg gruzu. Objętościowo niedużo. Ale problem, jak usunąć - dzwonię po firmach wywożących śmieci - a oni, owszem, podstawimy kontener, cena - w granicach 250 zł(!), proszę podac termin z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem, podstawimy, ale na określony czas - rano przywieziemy, po południu zabieramy, obojętnie, pusty czy pelny. No i weź, zaplanuj... wiadomo, jak to z "fachowcami"...  Pytam jeszcze, jaki kontener, bo dużo gruzu nie będzie, mówię, że może 150 kg, może około 200 kg - a oni, że taki duży, na ciężarówkę - śmieciarkę. KONTENER, nie jakiś pojemnik - na max 200 kg gruzu? - a co to, ja to firma budowlana, że mam "przerób" gruzu rzędu TON? "Niestety, nie mamy mniejszych"... Kpina, czy jak? Toż zwykły pojemnik na śmieci, taki na kółkach, by wystarczył... W końcu załatwiłem znajomego, który akurat "sie budował", bardzo chętnie potrzebował troche gruzu na droge dojazdową - przyjechał samochodem osobowym, nawet bez przyczepki, wrzucilismy worki do bagażnika (to byl samochód typu kombi), pojechał - i spokój. Ja rozumiem, duże remonty, prowadzone przez firmy, tam trzeba wywozic setki kilogramów albo i tony, ale zwyklego, stosunkowo niedużego mieszkania - i co ma robić taki - przepłacać? Tak u nas robi sie forsę! Mocno nieuczciwie. I dziwić się, że wyrzucają gruz po lasach?
Rozwiń
Gość
Gość (23 sierpnia 2016 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego inni mieszkańcy mają płacić za gruz pani? Bardzo dobrze burmistrz robi. Dość kombinatorstwa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!