sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Mają szpital w Dęblinie, ale po pomoc musza jechać do Ryk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2014, 17:30

Jeśli mieszkasz w Dęblinie i zdarzy ci się zachorować w nocy lub w święto, to lepiej żebyś miał samochód i był w stanie prowadzić. Od 1 kwietnia, aby dostać się z nagłą przypadłością do lekarza, trzeba z Dęblina jechać do Ryk.

Do tej pory pacjentów nocą i w święta przyjmował VI Wojskowy Szpital w Dęblinie. Przeżywał oblężenie, zwłaszcza w weekendy. - Przyjmowaliśmy naprawdę sporo osób. Zdarzały się soboty, podczas których mieliśmy nawet 200 pacjentów - mówi Wojciech Zomer, dyrektor placówki w Dęblinie. Co się stało? - Ryki przedstawiły lepszą ofertę. Ja złożyłem identyczną propozycję jak trzy lata temu, ale niestety nie udało się przedłużyć kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Z tego co wiem, przegraliśmy dodatkowymi dyżurami pediatrów, których nie mogliśmy zaproponować. Co to oznacza dla szpitala? Dyrektor informuje, że placówka straci około 80 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo z pracą będzie musiało pożegnać się około 20 osób. Chodzi o lekarzy i pielęgniarki. Stracą także pacjenci z Dęblina, bo do tej pory mieli opiekę na miejscu, a teraz będą musieli jeździć kilkanaście kilometrów. - Do tej pory przyjeżdżali do nas ludzie z Ryk, teraz będzie na odwrót. W Rykach przekonują, że opieka będzie lepsza, więc może pacjenci skorzystają na tych zmianach? Dojazdy nie powinny być aż tak męczące, bo to niewielkie odległości - przekonuje dyrektor Zomer. - Pacjenci z powiatu ryckiego mogą czuć się bezpiecznie. Świadczenia zdrowotne w zakresie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej od 1 kwietnia zostały zabezpieczone. Pacjentami zajmuje się NZOZ Luna Med w Rykach, przy ul. Żytniej 23. Umowa została zawarta do 31 marca 2017 roku - informuje Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego oddziału NFZ. Wojskowe razem? Kilka tygodni temu pojawił się pomysł połączenia VI Wojskowego Szpitala w Dęblinie z 1. Wojskowym Szpitalem Klinicznym w Lublinie. Dyrektor Zomer na razie nie zna jednak szczegółowych planów na ten temat i czeka na decyzje swoich przełożonych. W najbliższym czasie ma powstać symulacja, jak działałyby obie placówki po połączeniu. - Odbyło się w tej sprawie tylko jedno spotkanie. Decyzja należy do ministerstwa i wszyscy muszą się uzbroić w cierpliwość - mówi dyrektor szpitala w Dęblinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Ryki Dęblin
olo
antoni
rysiek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (9 kwietnia 2014 o 07:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Burdel na kółkach. Ministrowie gadają, a karawana terkota się dalej po kocich łbach.....

Rozwiń
antoni
antoni (9 kwietnia 2014 o 06:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

będzie dobrze jak zomer odejdzie bo to kiepski dyrektor nie szanuje ludzi, zastrasza zwolnieniami szpital traktuje jak przywatny folwark a na dodatek nie jest lekarzem tylko byłym trepem.

Rozwiń
rysiek
rysiek (8 kwietnia 2014 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba zajac sie przychodnia Lunamed to zwykle oszustwo! Nie maja swoich pomieszczen a mimo to nfz dzieki znajomosciom zawiera z nimi kontrakty. Najprawdopodobniej maja wglad w inne oferty w nfz. Jest tam jeszcze wiele innych nieprawidlowosci. Dziennkkarze zajmijcie sie tematem!!!
Rozwiń
r3r
r3r (7 kwietnia 2014 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

luna med -----efemeryda.taka przychodnia na codzień nie istnieje.Przychodnia nie ma swojej siedziby.Dzierżawi pomieszczenia na dyzury nocne,ale ma chody w nfz bo nie majac na etatach lekarzy wygrywa przetargi

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!