czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Mamy swoich posłów

Dodano: 29 września 2005, 19:02

I stało się. Po raz pierwszy od 12 lat ziemia puławska ma swoich przedstawicieli w parlamencie. I to aż dwoje. W historii naszego powiatu zdarzyło się to po raz pierwszy. Do wielkiej fety nie ma jednak szczególnych powodów, bo na głosowanie nie poszło prawie 60 proc. wyborców


Mieszkańcy powiatu puławskiego, którzy w minioną niedzielę wzięli udział w wyborach, zagłosowali w przeważającej większości na przedstawicieli partii, które przedstawiały najbardziej wyraziste programy i zapowiadały gruntowną naprawę Rzeczpospolitej. Na Włodzimierza Karpińskiego z Platformy Obywatelskiej, byłego wiceprezydenta Puław, a obecnie wiceprezesa zarządu Zakładów Azotowych „Puławy” SA zagłosowała największa liczba wyborców, bo 8751 osób. 6988 głosów otrzymała Małgorzata Sadurska z Prawa i Sprawiedliwości, była kierownik biura prawnego i rzeczniczka prasowa Miejskiego Biura Pracy w Lublinie, obecnie wiceprzewodnicząca Zarządu Powiatu Puławskiego. Ale w ostatecznym rozrachunku jej partia otrzymała 22,72-proc. poparcie, większe niż PO, która uzyskała 19,14 proc.
Czerwone kartki od wyborców otrzymali kandydujący z naszego powiatu przedstawiciele SLD, LPR, PSL, Samoobrony i SdPl. Żadnemu z nich nie udało się dostać przepustki na Wiejską. Zdaniem Marianny Szpakowskiej, kandydatki sojuszu z Baranowa, przyczyny niepowodzenia jej ugrupowania są złożone. Przypisywanie go tylko aferom jest zbytnim uproszczeniem. Wierzy, że lewica w Polsce bardzo szybko odrodzi się. – Obecność w państwie demokratycznym partii, które byłyby skuteczną przeciwwagą dla prawicy jest koniecznością, im szybciej odbudują one swój autorytet, tym lepiej dla społeczeństwa – przekonuje niedoszła posłanka.
Ostatnie wybory okazały się rekordowe pod względem frekwencji, która była najniższa w dotychczasowej historii III RP. Nieobecność przy urnach wyborczych ludzi młodych należy tłumaczyć – zdaniem socjologów – tym, iż uważają oni, że więcej zależy od nich samych niż od polityków. W siłę własnego głosu nie bardzo wierzą bezrobotni, którzy w zdecydowanej większości w wyborczą niedzielę pozostali w domach. – Jak mam wierzyć, że dostanę pracę, kiedy od 7 lat, nie licząc niewielkiej przerwy, pozostaję bez pracy – żali się 48-letnia Anna z Puław. – Politycy dbają bardziej o własne kieszenie i stołki niż o los ludzi biednych, najlepszym tego przykładem jest zatrważająca ilość afer – dodaje kobieta.
Korzystne zmiany w przepisach podatkowych, nowelizację ustaw o działalności gospodarczej i ubezpieczeniach społecznych, ułatwiających przedsiębiorcom tworzenie nowych miejsc pracy zapowiadali w kampanii i chcą realizować w koalicyjnym rządzie ze zwycięską partią braci Kaczyńskich politycy platformy. Z kolei PiS zapowiada m.in. zwiększenie pomocy socjalnej państwa dla obywateli, reformę służby zdrowia i rozliczenie się z aferzystami. Czy uda się obydwu ugrupowaniom stworzyć, w oparciu o jeden wspólny program, gabinet potrafiący skutecznie rozwiązywać problemy państwa i bolączki jego obywateli? To okaże się zapewne już niebawem. Święcie w to wierzą puławscy deputowani – posłanka Małgorzata Sadurska i poseł Włodzimierz Karpiński. Obydwoje wyrażają na swój temat dość wstrzemięźliwe opinie.
– Znam panią Sadurską, ponieważ jest osobą publiczną w Puławach, piastuje funkcję wiceprzewodniczącej Rady Powiatu. Trudno mi coś więcej o niej powiedzieć – wyznał Karpiński.
Trochę więcej mówi o swoim ewentualnym koalicyjnym koledze Sadurska. – Pan Karpiński jest doświadczonym politykiem – mówi Małgorzata Sadurska. – Sprawował przez 4 lata stanowisko wiceprezydenta Puław, a w poprzednich wyborach do parlamentu o mało nie został posłem. Widujemy się przy różnych okazjach, ostatnio podczas Święta Róż w Końskowoli. Posłanka najchętniej pracowałaby w sejmowej Komisji Ustawodawczej, ponieważ z wykształcenia jest prawnikiem lub Spraw Społecznych, ponieważ zdobyła w tej dziedzinie określoną wiedzę, wykładając w przeszłości w Policealnym Studium Pracowników Służb Społecznych. Z racji swoich doświadczeń zawodowych, które poseł Karpiński nabył w pracy w Zakładach Azotowych, w sferze jego zainteresowań pozostają komisje Infrastruktury, Ochrony Środowiska lub Skarbu Państwa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!