poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Matka zabiła, ale jest uniewinniona

Dodano: 18 stycznia 2008, 13:14

Kobieta, która skoczyła z własnym noworodkiem do Wisły, cierpiała na szok poporodowy.

Dlatego prokuratorzy umorzyli śledztwo w jej sprawie. Psychiatrzy szacują,
że w stanie depresji po urodzeniu dziecka jest nawet 15 proc. kobiet.

- Biegli po przeprowadzeniu obserwacji orzekli, że w chwili skoku z mostu kobieta miała całkowicie zniesioną świadomość. Była w szoku wywołanym ciążą i porodem. Zaburzenia depresyjne wyłączyły u niej poczytalność - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach. - Dlatego wydaliśmy postanowienie o umorzeniu śledztwa.

30-letnia mieszkanka wsi spod Puław w środku marcowej nocy ubiegłego roku zabrała z domu urodzonego kilka dni wcześniej niemowlaka i pojechała z nim na puławski most na Wiśle. Tutaj rzuciła się z nim do rzeki. Nurt wyrzucił ją na brzeg kilkaset metrów dalej. Niedoszła samobójczyni sama dotarła do komendy, gdzie o wszystkim opowiedziała policjantom. Ciała noworodka przez kilka dni poszukiwali strażacy. Udało się je odnaleźć w Wiśle dopiero po ponad dwóch miesiącach kilkadziesiąt kilometrów dalej w okolicach Garwolina.

Z relacji prokuratury wynika, że kobieta tłumaczyła swoją dramatyczną decyzję tym, że uważała się za złą matkę. A samobójczy skok z dzieckiem na rękach był dla niej jedynym wyjściem. Po przewiezieniu kobiety do Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie, sąd zdecydował o jej aresztowaniu, a śledczy postawili zarzut zabójstwa. Matce groziła kara od 8 do 25 lat pozbawienia wolności albo nawet dożywocie.

Prof. Jan Oleszczuk, lubelski konsultant wojewódzki ds. położnictwa i ginekologii twierdzi, że szok poporodowy zdarza się niezwykle rzadko. - Częściej kobiety miewają niegroźne depresje, wynikające z przemian hormonalnych - mówi Oleszczuk.

Psychiatrzy twierdzą jednak, że problem może być znacznie poważniejszy. - Szacuje się, że zespół depresji poporodowej może występować nawet u 15 procent kobiet po urodzeniu dziecka. To zaburzenie dość głębokie i poważne, na pewno wymagające interwencji medycznej, bo w skrajnych przypadkach prowadzące nawet do próby samobójczej - mówi dr med. Marek Domański, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie.

Zdaniem Anny Otffinowskiej, prezes Fundacji Rodzić po Ludzku, wiedza o depresji poporodowej jest wciąż zbyt mała: Objawy tego stanu mogą się pojawić po paru dniach, ale także po kilku miesiącach. Dlatego lekarze pediatrzy, zajmujący się dzieckiem, powinni zwracać również uwagę na stan matki.

Kobieta po przeprowadzeniu badań psychiatrycznych wróciła do domu. - Nie orzeczono u niej choroby psychicznej. Zaburzenia były wywołane czynnikiem zewnętrznym. A w przypadku ponownego zajścia w ciążę będzie konieczne poddanie leczeniu. Biegli orzekli też, że ma odpowiednią opiekę i wsparcie w członkach rodziny - twierdzi prokurator Lenard.
Czytaj więcej o:
jola
lolo
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jola
jola (21 stycznia 2008 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiem o takich przypadkach i dziekuje lekarzom ze na to zwracaja uwage. Dawniej sie otym nawet nie wspominala, ze istnieje cos takiego jak depresja poporodowa. Odczulam to na wlasne skorze 30 lat temu. Po urodzeniu dziecka mialam bardzo wielkie klopoty sama z soba.Odeszlam 200 metrow od mieszkania i nie wiedzialam jak wrocic. Tylko dzieki madremu mezowi udala mi sie z tego wyjsc. Pilnowal mnie i zawsze wychodzil ze mna. Trwalo to okolo miesiaca. Bylismy, a jakze u lekarza ale to nic nie pomoglo. lekarz z usmiechem stwierdzil, ze takie rzeczy medycyna notuje, ale nie jest to problemem. Po miesiacu czasu to niby wszystko ustapilo, ale do dnia dzisiejszego nie moge sobie przypomniec,jak sie haftuje, a umialam to pienie robic. Nigdy wiecej nie powtorzylo sie u mnie takie zapomnienie. Mam nastepne dzieci ale juz bez takich sensacji.Dlatego tedz bardzo szanuje lekarzy ktorzy takim sprawami zajmuja sie bardzo solidnie i doglebnie. Jeszcze RAZ DZIEKUJE. bo wiem jak to "boli" oby zadna kobieta tego nie zaznala.
Rozwiń
lolo
lolo (18 stycznia 2008 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdzie wisła a garwolin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!