wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Puławy

Mięso z Końskowoli wraca na stoły. Włosi zatrudnią 400 osób


Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola (Paweł Buczkowski / Archiwum)
Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola (Paweł Buczkowski / Archiwum)

Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola. Już szuka pracowników i wkrótce rusza z produkcją. W planach jest też rozbudowa zakładu.

Od blisko pięciu lat w halach byłych Zakładów Mięsnych w Końskowoli hulał wiatr. Poprzedni właściciele ogłosili upadłość, a cały teren przejął syndyk. To od niego zakład za 10,5 mln złotych kupiła firma Pini Beef, należąca do włoskiego przedsiębiorcy.

– Poszukiwałem inwestora już od dłuższego czasu. Ta firma najpierw dzierżawiła zakład, a teraz go kupiła. To poważny i wiarygodny przedsiębiorca, dlatego cieszę się, że uda się przywrócić produkcję – mówi Stanisław Gołębiowski, wójt Końskowoli.

Pini Beef przejęła nie tylko hale, ale także maszyny. I już na początku przyszłego roku będzie mogła ruszać z produkcją. Właśnie dlatego już teraz firma szuka pracowników. W pierwszej kolejności ma zamiar zatrudnić 50 osób, zarówno do produkcji jak i w administracji. Zainteresowani pracą powinni się zgłaszać się do siedziby firmy w Końskowoli.

Plany Włochów są jednak znacznie bardziej dalekosiężne. Docelowo pracować ma tu aż 400 osób. Najpierw jednak firma musi rozbudować część zakładu. Początkowo będzie przerabiać 300 sztuk bydła dziennie, ale po zakończeniu planowanej inwestycji moce produkcyjne mają zostać zwiększone aż do 1000 sztuk. Mięso z Końskowoli ma być eksportowane do krajów na całym świecie. – Chcemy tu zbudować najnowocześniejszy zakład uboju bydła w tej części Europy – zapowiada Piotr Wierzbowski, dyrektor generalny Pini Beef.

Właścicielem firmy jest Romano Pini. Rodzina Pini od lat 80. ub. wieku zajmuje się przetwórstwem mięsa. Swoją ekspansję w Europie zaczęła od Węgier, a w 2010 roku otworzyła w Kutnie największy i najnowocześniejszy w Polsce zakład uboju trzody chlewnej i rozbioru mięsa wieprzowego.
Czytaj więcej o:
Jacek Dyć
Jacek Dyć
Gość
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Jacek Dyć
Jacek Dyć (12 listopada 2016 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[table] ***cdn01.dziennikwschodni.pl/media/user/avatar/avatar.png jacek użytkownik niezarejestrowany napisano 21 listopada 2013 o 10:41 poczytałem sobie komentarze, aż żal, że ludzie myślą jedynie o napełnianiu kabzy i żołądka. jak ma dobrze być na swiecie gdy nikt nie widzi śmierci zwierząt jako istot bożych. jakoś od ponad dwudziestu lat egzystuję z dietą wegetariańską i nie jedena osoba młodsza wiekiem ode mnie chciałaby mieć takie ciało i zdrowie jak ja. każdy jednak uparcie i bezmyślnie, broniąc swoich potrzeb smakowych, twierdzi, że białko zwierząt jest potrzebne dla organizmu, dla siły, zdrowia. czysty nonsens, niech ktoś zadrze z chipopotamem, nosorożcem, słoniem, koniem, to są bardzo silne i zwierzęta, nie karmione mięsem, ale człowiek jest tak głupi, że myśli, gdy zjem konia będę miał jego siłę - anachronizm. z pewnością wszyscy co komentowali, mienią się być chrześcijanami, a gdzie wasze miłosierdzie i stosunek do dekalogu. jesteście nie chrześcijanami, ale najpodlejszą nacją z gatunku ludzkiego. co innego można powiedzieć o dzikich plemionach z buszu, dżungli, ale wy światli? [/table]
Rozwiń
Jacek Dyć
Jacek Dyć (12 listopada 2016 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzy lata temu mieszkańcy Końskowoli zachłystywali się perspektywą zarobkowania  w powstających zakadach mięsnych, dzisiaj wreszcie zauważyli uciążliwość już prosperującego zakładu. I właśnie trzy lata temu napisałem uświadamiający artykół, który zamieściłem u władz kościoła Końskowoli na stronie gminy i gdzieś tam jeszcze nieżałując publikacji. Jednak nikt nie dostrzegł mojego apelu, a na forum rozpisywali się mało kumaci o prosperycie jaka ich czeka dzięki zatrudnieniu w tym obozie zagłady dla zwierząt. Ponownie wklejam owy tekst może teraz tych ludzi z mieściny Końskowolskiej dopadła rozwaga. Ówczas podałem adres i telefon, aby odezwały się głosy rozwagi i ?????????????????????????? W Końskowoli powstaje obóz zagłady!!!! Gdyby takowy miał powstać, podniósłby się larum w gminie, ale większość by to przemilczała, gdyby budowano go nie w Końskowoli, lecz na terenie Kurowa. Tak kształtuje się krótkowzroczność w braku Bożego miłosierdzia dla bliźnich. Wielki bum, wiadomość głoszona przez głodnych redaktorów radia Lublin, bo zostanie utworzonych trzysta miejsc pracy. Wsiowi wreszcie będą mogli odbierać należne im srebrniki za zdradę, tylko nikt im nie wpoił w świadomość sensu zdrady. Gdyby tubylcy z Końskowoli mieli możliwość wyrażenia swego niezadowolenia na otwarcie obozu zagłady, w swych protestach wysuwaliby niechęć z powodu dochodzących krzyków strachu prowadzonych na śmierć, niezadowolenia z woni unoszącej się przy utylizacji ciał i mało kto chciałby w tym miejscu grozy i cierpienia zatrudnienie znaleźć. Ale rzeźnia, to co innego, wszystko co się zamorduje, to i się zje, najwyżej mogą zaprotestować, gdy będą mieli do czynienia z koszernym mordowaniem dla nielubianego Żyda, zbuntują się pewnie w sprawie uboju rytualnego, dla niezrozumiałego muzułmanina, a tak trzeba będzie rżnąć, patroszyć i liczyć srebrniki. Za dwa lata ma zostać otwarty zakład śmierci, pewnie przetną z hukiem wstęgę i biskupi wykadzą i skropią miejsce zagłady dla mniejszych braci św. Franciszka. W stadium początkowym mają mordować tam trzysta istot na dobę, później przestawią się i będą mordować więcej i więcej, a także i matkę – krowę. Przykazanie Dekalogu mówi nie zabijaj, nie precyzując kogo można, a kogo nie powinno się zabijać, wobec tego nie szafuję słowem „nie zabijaj”, ale by sacrum profanum nie czynić, używam słowa mordować. Tak drogi konsumencie, nikt z tubylców nie sprzeciwi się powstaniu miejsca kaźni w ich siole i nie uzasadni, że będzie dobiegał go lament zwierząt, czujących swój bliski koniec egzystencji i nie pojmie, iż to nic innego jak krzyk strachu ich bliźnich, tak samo czujących lęk i zadowolenie, rodzących dzieci, jedzących i wydalających kał. Nie tylko Końskowolanie, ale większość mięsożernych nie zastanawia się nad tym, że w tych ciałach, które oni zajadają, serce tak samo jak im odmierza rytm życia i śmierci. 20 listopada 2013 Jacek Dyć Łęczna 21-010 Skarbka 4/46 Tel.605590926
Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2015 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obojetnie gdzie i za jakie pieniadze mordowanie zwierzat to okrucienstwo i podlosc do ktorej ludzie nie maja prawa!!! Ludzie to najgorsze bestie!!! 1000 szt dziennie?! K.....a!!!!!!!
Rozwiń
ojsel
ojsel (3 października 2014 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oj znajdą się znajdą. Wiedzą co robią - specjalnie wybierają takie tereny.

Rozwiń
rozbawiona Iwona
rozbawiona Iwona (3 października 2014 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

2 eur na godz ?  nie znajdą w całej UE większych murzyno-idiotów,bu,ha,ha,ha, nawet Rumun się za nie chwyci.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO