środa, 16 sierpnia 2017 r.

Puławy

Milczą jak zaklęci

Dodano: 19 stycznia 2006, 15:58

Jedna wypowiedź Małgorzaty Sadurskiej i jedna interpelacja Jarosława Żaczka,
ale do spółki z kolegą. Oraz... grobowe milczenie Włodzimierza Karpińskiego.
Nie tak wyobrażaliśmy sobie pracę puławskich parlamentarzystów

Liczyliśmy na to, że będą walczyć o Puławy i naszą małą ojczyznę. Tymczasem nasi jakby o nas zapomnieli. Na sali sejmowej nasi posłowie nie odzywają się ani słowem, bo... nie mają na to czasu. – W Sejmie jesteśmy pierwszą kadencję. To nie jest takie proste, jakby się wydawało – mówią zgodnie.
Najaktywniejszą posłanką z naszego terenu jest Małgorzata Sadurska z Prawa i Sprawiedliwości. Zabrała głos już podczas posiedzenia, na którym głosowano votum zaufania dla rządu. – Mówiłam o rynku owoców miękkich – mówi Sadurska. – Pytałam premiera, jak zamierza sobie poradzić z tym, z czym poprzedni premierzy nie dali sobie rady.
Więcej poseł Sadurska się nie odzywała. Nie zgłosiła żadnych interpelacji, pytań czy zapytań. Nie wygłosiła oświadczeń. Ale zapewnia, że w Sejmie pracuje ciężko. – Niedługo mam zamiar złożyć interpelację dotyczącą puławskich Azotów – zapewnia. – Zapytam też o aferę żelaty`nową i pana Grabka. Bo do tej pory byłam bardzo zajęta w komisjach, których jestem członkiem.
Zajęty był także Jarosław Żaczek, poseł PiS. Przez trzy miesiące zdążył złożyć tylko jedną interpelację w sprawie budowy drogi ekspresowej S19. Zrobił to wspólnie z partyjnym kolegą Jerzym Bieleckim. Poseł rekompensuje brak aktywności na posiedzeniach sejmowych pracą w komisjach. Często też można go spotkać w jego biurze poselskim w Rykach. – Właściwie zawsze, kiedy nie jestem w Warszawie, jestem w biurze w Rykach – mówi Żaczek. – Przychodzi do mnie sporo osób. Głównie z naszego powiatu. Niedługo też będzie dostępna moja strona internetowa, którą uruchomiłem przed wyborami do Sejmu.
Stronę internetową ma też Włodzimierz Karpiński, poseł Platformy Obywatelskiej. Ale nie znajdziemy tam świeżych informacji. Po wyborach do Sejmu poselskie www wygląda na opuszczone. Pusta jest także sejmowa strona posła Karpińskiego. Dlaczego? Bo do tej pory ani razu nie zabrał głosu na sejmowym forum.
Na szczęście poseł nie opuścił Puław. W każdy poniedziałek bywa w swoim biurze poselskim. Ale żeby się z nim spotkać, trzeba się zapisać na konkretną godzinę. I trzeba to zrobić z dużym wyprzedzeniem. – Na najbliższy poniedziałek nie ma już wolnych miejsc – poinformował nas asystent posła Karpińskiego, kiedy w środę zadzwoniliśmy do biura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!