sobota, 16 grudnia 2017 r.

Puławy

Minister nie zgadza się na SPA w kamieniołomach. Sprawa ma trafić do sądu

Dodano: 2 stycznia 2017, 11:24

Projekt arch. Bolesława Stelmacha przewiduje, że cały kompleks będzie pokryty dachem porośniętym roślinnością, a na parkingach podziemnych zmieści się tylko 77 aut. Zdaniem inwestora, ta liczba „ na razie jest wystarczająca”. Docelowo parkingi mają pojawić się też na zewnątrz obiektu (fot. Wizualizacja Zana House)
Projekt arch. Bolesława Stelmacha przewiduje, że cały kompleks będzie pokryty dachem porośniętym roślinnością, a na parkingach podziemnych zmieści się tylko 77 aut. Zdaniem inwestora, ta liczba „ na razie jest wystarczająca”. Docelowo parkingi mają pojawić się też na zewnątrz obiektu (fot. Wizualizacja Zana House)

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zgodziło się na budowę wielkiego kompleksu hotelowo-rekreacyjnego w pobliżu kamieniołomów. Inwestor zamierza zaskarżyć tę decyzję do sądu.

Resort uchylił decyzję Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który pozwolił na budowę Centrum Turystyki, Sportu i Rekreacji w okolicy kazimierskich kamieniołomów. Przeciwko tej inwestycji protestowała część mieszkańców miasteczka. Pod petycją sprzeciwiającą się planom inwestora podpisało się ponad 500 osób.

– Decyzja ministerstwa pokazuje, że głos społeczny to ważna siła. Jestem szczęśliwa, bo była to trudna batalia. Ale wygraliśmy ją – cieszy się Romana Rupiewicz ze Stowarzyszenia Genius Loci, które odwołało się do ministerstwa.

Plany budowy kompleksu hotelowo-rekreacyjnego na 2-hektarowej działce obok kamieniołomów od lat budzą kontrowersje. Budynek powierzchni 16 tys. mkw. zaprojektował lubelski architekt Bolesław Stelmach. Mają się w nim znaleźć: SPA z basenami termalnymi, solankowymi, borowinowymi, sale zabiegowe, gabinety chirurgii kosmetycznej i estetycznej, hotel (60 miejsc noclegowych) i sale konferencyjne ok. 500 osób. Pracę miało by tu znaleźć ok. 250 osób.

Ministerstwo uznało, że planowana inwestycja nie była zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Resort przypomina, że priorytetem w takich miejscach jest ochrona krajobrazu kulturowego co oznacza m.in. „zobowiązanie do ochrony i odbudowy zespołów zabytkowych spichlerzy”.

– Projekt nie zakłada odbudowy spichlerza „Pod Bożą Męką”, a jedynie obudowę nowym budynkiem o funkcji hotelowej pozostałości jego fundamentów i ekspozycję reliktów w jego wnętrzu w formie przestrzennej instalacji, co również stoi w sprzeczności z ustaleniami planu – argumentuje resort.

– Po otrzymaniu decyzji będziemy ją skarżyć do sadu administracyjnego, w celu zbadania jej legalności – komentuje mec. Bartłomiej Hejnar, który reprezentuje inwestora – lubelską spółkę Zana House. – Nie będziemy przedstawiać nowego projektu, gdyż ten, nad którym prace trwają prawie 10 lat, uwzględnia wszystkie dotychczasowe wytyczne konserwatorskie. Coraz bardziej prawdopodobne jest też to, że zamiast realizować inwestycję, która wszystkim przyniesie korzyści, inwestor może uzyskać prawo do dochodzenia odszkodowania – dodaje.

Czytaj więcej o: Kazimierz Dolny kamieniołomy spa
Użytkownik niezarejestrowany
Julek
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 stycznia 2017 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Kazimierzu główną zaletą mieszkańców jest uporczywa zazdrość dlatego to miasteczko w takim zawrotnym tępie się rozwija i jeden drugiego bacznie pilnuje
Rozwiń
Julek
Julek (9 stycznia 2017 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego gmina miałaby cokolwiek inwestować w parkingi czy cokolwiek innego? Przecież nie musi. To inwestor ma zapewnić parkingi dla swojego budynku a nie Gmina...
Rozwiń
Gość
Gość (9 stycznia 2017 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dużo niejasności w tej sprawie, hotel na 60 miejsc noclegowych ma zatrudniać 250 osób? Czyli ponad 4 osoby z obsługi na każdego gościa.... gruuuubo. Czyli jakaś brednia ze strony inwestora.... Z drugiej strony budowanie na wskazanej lokalizacji nie ma żadnego wpływu na tzw. kazimierskie klimaty czy nastrój bo to praktycznie jest poza miastem i tylko jadący do promu tam docierają, to całe biadolenie że ziszczy się widok i klimat Kazimierza to oderwane od rzeczywistości bajdolenie. Dziwię się inwestorowi że sie 10 lat z tym tematem wozi, bo trudno zobaczyć potencjał zysku na tej inwestycji.. Kazimierzaki zamiast się cieszyć że ktoś chce zainwestować co przyciągnie klientów dla wszystkich to blokują temat.... Inwestor w końcu zmądrzeje i w Janowcu to zrobi, taniej, szybciej, bez protestów a klientów tyle samo....
Rozwiń
Joseph
Joseph (5 stycznia 2017 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
250 etatów to jest średnio licząc 750 000 zł wydatek miesięczny na samych pracowników (ha ha ha). Niech zrobią tam 100 pokoi to każdy pokój musi przynieść 7500 zł miesięcznie (nierealne). Do tego dochodzą kolosalne koszta utrzymania tego molocha. Szanowni Państwo to jest NIERENTOWNE! Następnie dochodzi infrastruktura tego terenu i najbliższej okolicy. To są potężne pieniądze do wydania przez Gminę!!! Takiego maszkarona to można próbować stawiać np. w Sopocie. Tam jest szansa żeby to wypaliło
Rozwiń
Gość
Gość (3 stycznia 2017 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie trzeba pisac gdzie jest ten kamieniolom, bo to nie jest celem powstania artykulu, zeby kogos tam prowadzic, zwlaszcza, ze teraz to miejsce "odetchnie" i troche odpocznie :) Artykul mial przywrocic ludziom wiare i w siebie i w to, ze robiac cos konsekwentnie i z serca uda sie w koncu. I faktycznie pokazal, ze inwestor i tak postara sie o zysk, jezeli nie po dobroci, to po zlosci...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!