poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Minister poje klusek i mleka popije

Dodano: 4 grudnia 2006, 20:04

Po południu przed bramą Zakładów Azotowych stanęła taczka, do której związkowcy zaczęli znosić konserwy, makaron, kartony z mlekiem.

To nie kolejna przed świętami akcja charytatywna. W Azotach zbierają jedzenie dla... wiceministra skarbu.

Taczka pamięta jeszcze czasy protestu sprzed dwóch lat, kiedy związkowcy straszyli nią ówczesny zarząd spółki, oskarżając jego członków o niegospodarność. Tym razem została znowu wytoczona z siedziby jednego ze związków.
Dlaczego znów taczka jest potrzebna związkowcom? "Paweł Szałamacha sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa zagarnął dla siebie dywidendę z akcji ZAP przysługującą 5200 pracownikom naszej firmy. Zapewne zrobił to z głodu. Celem oszczędzenia ministrowi wyciągania łapy po "wdowi grosz” organizujemy zbiórkę żywności dla niego. Prosimy o trwałe produkty żywnościowe: konserwy, kaszę, mąkę, tanie krajowe wina” - głosi apel do pracowników zakładu wywieszony obok taczki.
Zebrane dary zostaną zawiezione do Warszawy, gdzie 12 grudnia o godz. 11 pod Ministerstwem Skarbu związkowcy organizują legalną pikietę. Już teraz prowadzą zapisy pracowników chętnych do wyjazdu. Nie będą jednak osamotnieni, bo mają się do nich przyłączyć także delegacje z kopalni w Bogdance i Zakładów Chemicznych z Polic.
Związkowcy walczą o sprawiedliwy według nich podział dywidendy z zysku uzyskanego przez firmę. Dwa tygodnie temu dowiedzieli się, że pieniądze będą wypłacane tylko tym osobom, które byli właścicielami akcji pracowniczych w dniu 16 listopada. Początkowo datą ustalenia dywidendy miał być luty przyszłego roku. Tymczasem akcje są wydawane w porządku alfabetycznym dopiero od półtora miesiąca i do 16 listopada zdołało je odebrać niespełna 800 obecnych lub byłych pracowników. Tymczasem uprawnionych do odbioru w sumie jest ok. 6 tys. osób.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!