piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

Można zarobić na truciźnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 stycznia 2007, 18:18

Jeśli mieszkasz w Puławach to za azbest, który zdejmiesz ze swojego dachu lub ścian - dostaniesz od Urzędu Miasta sporo pieniędzy.

Pod warunkiem, że płytami i dachówkami ze szkodliwym włóknem zajmie się specjalistyczna firma, która tę niebezpieczną substancję zutylizuje.

Taka możliwość pojawiła się w Puławach od nowego roku. Wszyscy mieszkańcy miasta mogą teraz odzyskać część pieniędzy poświęconych na wymianę pokrycia dachowego wykonanego z dodatkiem azbestu. A warto to zrobić, bo włókna azbestowe, które są głównym składnikiem popularnego eternitu, podczas kruszenia bardzo pylą i dostają się do płuc. Jest to bardzo szkodliwe dla zdrowia.
Urząd Miasta płaci 90 groszy za każdy kilogram zdjętego i zutylizowanego pokrycia.
- Było już kilka osób, które pytały, jak można skorzystać z tej formy dofinansowania - mówi Romana Kodłubaj, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.
Aby urząd zapłacił za azbest, który zniknie z naszej ściany czy dachu, najpierw musimy wypisać odpowiedni wniosek. Następnie zgłosić do Starostwa Powiatowego podjęcie prac oraz podpisać umowę z wyspecjalizowaną firmą. Na koniec przedstawić dokumenty poświadczające zakończenie prac i czekać aż pieniądze wpłyną na nasze konto.
Za zdjęcie i wywiezienie jednej tony zutylizowanego azbestu trzeba zapłacić co najmniej 400 zł. Cena rośnie, jeśli azbestu mamy niewiele i jeśli firma musi dojechać z daleka do naszego domu. Ale kwota 900 złotych, którą dostaniemy z urzędu i tak powinna w całości pokryć wydatki.
Czy ta forma pomocy zachęci mieszkańców do pozbywania się azbestu? Według danych urzędu w 2005 r. na budynkach w Puławach było prawie 37 tys. mkw. eternitu. Jednak rzeczywista liczba może być nawet wielokrotnie większa, bo na ankiety wysyłane przez urzędników odpowiedziało tylko 9 proc. mieszkańców.
Na pozbycie się azbestu jest jeszcze czas do 2032 r.
- Azbest w płytach po prostu leżących na dachu nie jest szkodliwy. Problem pojawia się wtedy, kiedy elementy zaczynają się kruszyć i odpadać. To już jest niebezpieczne - ostrzega Romana Kodłubaj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!