wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Muzeum Nadwiślańskie: Związkowcy bronią zwolnionej dyrektor. Petycja do marszałka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 marca 2015, 17:15

Związkowcy z NSZZ Solidarność w Muzeum Nadwiślańskim bronią Honoraty Mielniczenko, zwolnionej w ubiegłym tygodniu dyrektor oddziału w Janowcu. Wczoraj wręczyli marszałkowi województwa lubelskiego petycję w sprawie przywrócenia Mielniczenko na stanowisko.

O konflikcie części pracowników z dyrekcją Muzeum Nadwiślańskiego pisaliśmy wielokrotnie. Związkowcy domagali się odwołania swojej szefowej. Zarzucili jej m.in. nieumiejętne zarządzanie, narzucanie koncepcji, które przynosi straty wizerunkowe i finansowe oraz tworzenie sytuacji konfliktowych i atmosfery zastraszania.

Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego zapewnia, że decyzja o odwołaniu Mielniczenko nie miała żadnego związku z konfliktem w muzeum.

- Działania pani Mielniczenko zaczęły budzić moje wątpliwości. Straciłam do niej zaufanie, a efektywna współpraca musi się na tym opierać - tłumaczyła dyrektor Zadura.

- W naszej opinii zarzuty wobec Honoraty nie wyczerpują znamion art. 52 kodeksu pracy, który mówi o zwolnieniu dyscyplinarnym. Uważamy też, że to wręcz powtórzenie naszych zarzutów wobec głównej dyrektor muzeum - mówi Izabela Janik, z oddziału Dom Kuncewiczów, przewodnicząca komisji zakładowej.
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk zapewnił nas, że zajmie się sprawą, a w czwartek skontaktuje się z nami dyrektor departamentu edukacji, kultury i sportu Urzędu Marszałkowskiego. Jeśli jednak nic się w tej sprawie nie zmieni, zaczniemy działać bardziej radykalnie - ostrzega.

- Jutro związkowcy dostaną odpowiedź - zapewnia Beata Górka, rzeczniczka marszałka.

Oficjalne powody zwolnienia dyrektor Mielniczenko to m.in. bojkotowanie imprez, w tym festiwalu techno, który odbył się w ubiegłym roku na zamku w Janowcu i "brak inicjatyw”. Chodziło też o naruszanie wizerunku Muzeum Nadwiślańskiego.

- To kolejna odsłona konfliktu między pracownikami a dyrekcją, który trwa już kilka miesięcy. Na pewno tak tego nie zostawię, odwołam się do sądu pracy - zapowiedziała Mielniczenko.
  Edytuj ten wpis
Franciszek
wilk
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Franciszek
Franciszek (12 marca 2015 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z chwilą upartyjnienia dyrektorów instytucji kultury dzieje się w niej coraz gorzej. Nie ważne są zabytki, zbiory, narodowe dziedzictwo, liczy się biznes,zabawa na dechach, tania rozrywka, i prywata. Z projektów unijnych - zarobić ma promocja, skromnie 40 % całości projektu, bo to najlepszy biznes. Rady muzeów w muzeach  wszystko zatwierdzą, bo obiad za darmo, wzrot kosztów podróży, a i dzień miło się spędzi, to po co profesurom ryzykowć, prawda prof L. ?

Do Pana Marszałka  Sosnowskiego piszą nie tylko pracownicy Muzeów, ale też Ci , którzy go wybrali ,proszą o przyjrzenie się trudnej sytuacji od kilkunastu miesięcy w Muzeum Nadwiślańskim, a on twierdzi,że nic nie może... Pana Marszałka wybrali ludzie w wyborach, jak widać - teraz ich nie słucha, albo się pomylili, albo pan Marszałek już ich nie potrzebuje, ma rację, bo Mądrzy Ludzie nie potrzebują Zarządu, który ich nie słucha. Ale będą znowu wybory...a ludzie mają dość...Strona na fb Solidarni z muzeum od wielu miesięcy woła o pomoc. A może wreszcie któryś z Marszałków by przyjechał obejrzeć Muzem, które im podlega ?

Pan Sosnowski ostatnio w Janowcu gniótł cebularze, specjalnie dla niego przywieziono piec, który ledwie wlazł przez bramę...no, ale czego nie robi się dla władzy żeby upiekła produkt regionalny_, który tak wspiera...tylko,że panie marszałku _ zbyt wysoka temperatura i w Zamku Janowieckim trochę się zapiekło...

Rozwiń
wilk
wilk (11 marca 2015 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To co dzieje się w całej sferze kultury i sztuki jest tylko wynikiem działań ludzi wsadzonych na stołki ze względu na legitymacje partyjne. Nie ma się co dziwić, że w muzeach, teatrach, parkach zamiera ich duch i rola. Przypadek Muzeum Nadwiślańskiego jest najlepszym przykładem. Jak ktoś kto nie miał nigdy do czynienia z takimi jednostkami nagle znajduje się na samym szczycie? Dlaczego za zaniedbania, które podlegają pod art. 52 KP Zadura nie odpowiada a pod ten sam art. podlega Pani Honorata - "brak zaufania". Mianem tym można operować dowolnie i w dowolne strony. Nikt nad tym nie panuje? Urząd Marszałkowski z marszałkiem na czele umywają ręce ale ludzie honoru, którzy walczyli od lat o polską kulturę wam tego nie zapomną! 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!