czwartek, 30 lipca 2015 r.

Mięso z Końskowoli wraca na stoły. Włosi zatrudnią 400 osób


Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola (Paweł Buczkowski / Archiwum)
Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola (Paweł Buczkowski / Archiwum)

Włoski inwestor kupił byłe Zakłady Mięsne Końskowola. Już szuka pracowników i wkrótce rusza z produkcją. W planach jest też rozbudowa zakładu.

Od blisko pięciu lat w halach byłych Zakładów Mięsnych w Końskowoli hulał wiatr. Poprzedni właściciele ogłosili upadłość, a cały teren przejął syndyk. To od niego zakład za 10,5 mln złotych kupiła firma Pini Beef, należąca do włoskiego przedsiębiorcy.

– Poszukiwałem inwestora już od dłuższego czasu. Ta firma najpierw dzierżawiła zakład, a teraz go kupiła. To poważny i wiarygodny przedsiębiorca, dlatego cieszę się, że uda się przywrócić produkcję – mówi Stanisław Gołębiowski, wójt Końskowoli.

Pini Beef przejęła nie tylko hale, ale także maszyny. I już na początku przyszłego roku będzie mogła ruszać z produkcją. Właśnie dlatego już teraz firma szuka pracowników. W pierwszej kolejności ma zamiar zatrudnić 50 osób, zarówno do produkcji jak i w administracji. Zainteresowani pracą powinni się zgłaszać się do siedziby firmy w Końskowoli.

Plany Włochów są jednak znacznie bardziej dalekosiężne. Docelowo pracować ma tu aż 400 osób. Najpierw jednak firma musi rozbudować część zakładu. Początkowo będzie przerabiać 300 sztuk bydła dziennie, ale po zakończeniu planowanej inwestycji moce produkcyjne mają zostać zwiększone aż do 1000 sztuk. Mięso z Końskowoli ma być eksportowane do krajów na całym świecie. – Chcemy tu zbudować najnowocześniejszy zakład uboju bydła w tej części Europy – zapowiada Piotr Wierzbowski, dyrektor generalny Pini Beef.

Właścicielem firmy jest Romano Pini. Rodzina Pini od lat 80. ub. wieku zajmuje się przetwórstwem mięsa. Swoją ekspansję w Europie zaczęła od Węgier, a w 2010 roku otworzyła w Kutnie największy i najnowocześniejszy w Polsce zakład uboju trzody chlewnej i rozbioru mięsa wieprzowego.
Czytaj więcej o:
22 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
ojsel (3 października 2014 o godzinie 13:56)

Oj znajdą się znajdą. Wiedzą co robią - specjalnie wybierają takie tereny.

rozbawiona Iwona (3 października 2014 o godzinie 11:35)

2 eur na godz ?  nie znajdą w całej UE większych murzyno-idiotów,bu,ha,ha,ha, nawet Rumun się za nie chwyci.

franek (3 października 2014 o godzinie 10:57)
Ten makaroniarz to zwykły oszust i zlo
adam buchaj (9 marca 2014 o godzinie 09:42)

tam dobrze kolega pisze jak jesteś mocny fizycznie a co ważniejsze psychicznie wogule jak jesteś kozak to zapraszam do roboty myślisz sobie że tylko tak piszą he he he zobaczymy ile wytrzymasz?zeby potem nie było ojej niedałem rady ogólnie trzymajcie się z daleka

marek (9 marca 2014 o godzinie 09:25)

to dlaczego jacek tam nie pracuje za 4-5 zeta po 10-12 i wiecej godzin w prawdziwej ciężkiej robocie.pracuje tam to wiem i nikt niech nie pisze głupot a najlepiej sprawdzić są przyjęcia do "pracy"

Zobacz wszystkie komentarze (22)
Pozostałe informacje