wtorek, 4 sierpnia 2015 r.

Szef MOSiR przynależności do PZPR się nie wstydzi

Dodano: 22 kwietnia 2009, 18:41

Na jednym z puławskich osiedli pojawiły się plakaty szkalujące dyrektora MOSiR. A ten zainteresował sprawą prokuraturę.

Plakat wisiał w ubiegłym tygodniu na tablicy ogłoszeniowej tuż obok kościoła na osiedlu Niwa. - Każdej niedzieli przechodzi obok niej setki osób idących na mszę - relacjonuje Czytelnik, który wysłał nam zdjęcia plakatów.

Na afiszu stylizowanym na materiał wyborczy, obok zdjęcia dyrektora MOSiR Antoniego Rękasa można przeczytać informację, że należał on do PZPR i współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa.

Pojawia się też zarzut, że Rękas inwigiluje osoby korzystające z hali sportowej za pomocą kamer monitoringu. Na tablicy zawisł też drugi plakat mający przypominać zarządzenie Rękasa. Z niego można się z kolei dowiedzieć, że siłownia jest dostępna wyłącznie dla osób sprzyjających władzy ludowej przed 1989 r.
Plakat wysłaliśmy drogą mailową Antoniemu Rękasowi i poprosiliśmy go o komentarz. Spotkaliśmy się z nim także w siedzibie MOSiR.

Dyrektor na wstępie pokazał nam nagranie z monitoringu, na którym widać mężczyznę w kapturze nalepiającego afisz na jednej ze ścian hali MOSiR. Jak nam powiedział, plakaty te były tymi samymi, które wisiały na Niwie.

Antoni Rękas zaprzecza jednak, jakoby miał współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa. Na dowód tego już złożył wniosek do IPN w tej sprawie. Przyznaje się do członkostwa w PZPR, ale nie uważa tego za nic złego. Do korzystania z siłowni zaś sam nawet zachęca przez reklamy.

Dlatego dyrektor złożył doniesienie do prokuratury w sprawie plakatów. - Prokurator zlecił wykonanie czynności sprawdzających w celu ustalenia, czy istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia zabronionego czynu ściganego z oskarżenia publicznego - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.

Śledczy zdecydowali jednak, że informacje umieszczone na afiszu nie mogą być rozpatrywane w kategorii znieważenia, lecz jedynie zniesławienia. A w takim przypadku sprawa musi być rozpatrywana przez sąd z oskarżenia prywatnego.
Antoni Rękas twierdzi, że wie kto może go oczerniać. O swoich podejrzeniach nie chce jednak mówić.
Czytaj więcej o:
24 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
WIKTOR (23 lutego 2011 o godzinie 09:28)
W latach 1991-2010 komunista Józef Sidoruk wraz z komunistą Jerzym Lenartowiczem z PZPR-u i Małgorzatą Lenartowicz zajmował się wykradaniem danych osobowych oraz fałszowaniem podpisów na listach wyborczych.

Do fałszerstw komunista Sidoruk wykorzystywał Przedszkole Miejskie nr 10 w Puławach.

Dyrektorką Miejskiego Przedszkola nr 10 w Puławach jest pani Małgorzata Lenartowicz.
Jan (21 lutego 2011 o godzinie 14:07)
Jerzy Lenartowicz z Puław w latach 1972-1990 był aktywisytą PZPR!

Jerzy Lenartowicz z Puław wraz z żoną w latach 1990-2010 zajmował się fałszowaniem podpisów pod listami poparcia w wyborach. Z tytułu przestęczej działalnosci Jerzy Lenartowicz czerpał korzysci materialne.
agaton (22 grudnia 2010 o godzinie 15:03)
Czyżby Jurek L. to sam towarzysz Jerzy Lenartowicz z PZPR-u?

Komuch Lenartowicz won do komuchów z PZPR-u!
Jurek L (26 października 2010 o godzinie 10:11)
Nigdy nie wstydziłem się przynależności do PZPR. Od PZPR-u dostałem darmowe mieszkanie bez kolejki. Po prostu wiedziałem jak się w życiu ustawić. Nieudacznicy potrafią mi tylko zazdrościć. PZPR miała dla członków świoetny program mieszkaniowy. Jestem dumny, że byłem w PZPR!

Jurek L.
majulenka (26 października 2010 o godzinie 10:08)
Autorejm ulotek przeciwko panu Rękasowi jest jego były kolega partyjny towarzysz Jerzy Lenartowicz z Puław. Obaj byli aktywistami PZPR-u. Teraz jeden PZPR-owiec zwalcza drugiego PZPR-owca. Towarzyszu Lenartowicz nieładnie. Towarzysze z PZPR-u powinni się wspierać!
Zobacz wszystkie komentarze (24)
Pozostałe informacje