sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Nałęczów: Ryby zdychają, bo woda brudna

Dodano: 17 lipca 2012, 21:31

Problem śniętych ryb w nałęczowskim stawie pojawił się już trzy lata temu. Tak wyglądała wówczas akc
Problem śniętych ryb w nałęczowskim stawie pojawił się już trzy lata temu. Tak wyglądała wówczas akc

W parku Zdrojowym padło już kilkadziesiąt kilogramów karpia. Od trzech dni strażacy i pracownicy nałęczowskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej pracują nad dotlenieniem zbiornika.

– Zrobiliśmy specjalistyczne badania wody, które wykazały, że w stawie jest za mało tlenu – mówi Artur Rumiński, zastępca burmistrza Nałęczowa.

Zarządcą stawu w imieniu Skarbu Państwa jest nałęczowskie koło Polskiego Związku Wędkarskiego.
– To wszystko przez ścieki, które płyną Bochotniczanką – tłumaczy Krzysztof Olender, skarbnik koła. – Próbki wody pobranej z rzeki przez Uniwersytet Przyrodniczy z Lublina wykazały duże zanieczyszczenia. To wszystko wpływa do zbiornika, gdzie w wysokich temperaturach rozwijają się bakterie i glony. Podczas ostatnich upałów z tego powodu zdechło nam już około 50–60 kg ryb, przeważnie karpi.

– Nie dziwię się, że ryby zdychają, bo woda w stawie jest zielona, śmierdzi i pływają na niej kępy glonów – opowiada pan Paweł z Lublina, który w niedzielę był na spacerze w nałęczowskim parku.

– Przez dwa dni pompowaliśmy wodę, a we wtorek odkażaliśmy ją przy pomocy wapna, żeby pozbyć się z niej kwasu. Nic więcej na razie nie możemy zrobić. Mam nadzieję, że woda się unormuje – podkreśla Olender.

Tragiczna sytuacja w nałęczowskim stawie, który jest atrakcją parku, nie zdarzyła się po raz pierwszy. Podobnie było już trzy lata temu, a skala zanieczyszczeń była jeszcze większa niż teraz. Z szacunków wędkarzy wynika, że wówczas w stawie zdechło nawet 500 kg ryb.

Jak rozwiązać problem, żeby się nie powtórzył? – Jedyny ratunek to kompleksowe oczyszczenie stawu. Niestety, z naszych skromnych środków tego nie zrobimy. Mam nadzieję, że miasto nam pomoże. Rozmawialiśmy o tym z burmistrzem i jest nadzieja, że sprawy ruszą z miejsca – mówi Olender.
Czytaj więcej o:
Gość
olo
Adamek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 sierpnia 2015 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedne kilogramy karpi:(
Rozwiń
olo
olo (19 lipca 2012 o 07:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Uzdrowisku ryby zdychają.... dobre... zachęcające... szczególnie na spacer z tak pięknym widokiem rybich brzuchów pływających po powierzchni zielonej i niezbyt świerzej zupy..

Cały łańcuch zarządzania administracją publiczną jest do dupy. Brak aktywności służb odpowiedzialnych za źródło tego zdarzenia. Nieroby tam pracują i tyle...

Zarząd koła na ścieki.... ale ktoś do cholery do tego dopuścił prawda?
Rozwiń
Adamek
Adamek (18 lipca 2012 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo cipki tam mocza 12latki to jeszcze niewszstykie ruhane i sluz leci
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!