poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Nałeczów: Ul. Bochotnica rozkopana i zdenerwowana

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2009, 15:58

Od kilku dni na ul. Bochotnica w Nałęczowie uwijają się robotnicy. Najwyższy czas, bo stan nawierzchni jezdni wołał już o pomstę do nieba. Teraz wjazd do miasta przestanie przypominać księżycowy krajobraz.

Nowy ma być nie tylko asfaltowy dywanik na jezdni, ale również krawężniki i chodniki. Robotnicy robią również zatoki autobusowe z prawdziwego zdarzenia. Szkopuł w tym, że remont jest niezwykle uciążliwy dla mieszkańców.

- Cieszę się, że ktoś w końcu zdecydował się wyremontować tę ulicę, ale nie rozumiem, dlaczego musi to odbywać się w tak kolizyjny sposób - zadzwoniła do nas pani Irena z ul. Bochotnica. - Robotnicy wykopali głębokie rowy wzdłuż całej szosy i zablokowali nam zupełnie wyjazdy z posesji.

Kobieta uważa, że remont powinien być przeprowadzony etapami. - Przecież są tu pensjonaty i kwatery agroturystyczne, przedsiębiorcy na tym tracą. Niedawno poprosiłam o umożliwienie przejazdu. Robotnicy, choć to chyba do nich należało, kazali nam pilnować tężejącego cementu na krawężniku i polewać go wodą. Mieli przyjść później, ale już się nie pokazali, przez dwa dni nie mogliśmy wyjechać z posesji. Nic dziwnego, skoro roboty prowadzone są do godz. 15, a później nie ma żywego ducha. Od tygodnia na moje podwórko nie ma wjazdu - relacjonuje kobieta.

A co mówią mieszkańcy, którym nagle przed bramą wyjazdową pojawiła się zatoczka autobusowa z wysokim krawężnikiem? Mówią dużo, tyle, że ich opinie nie nadają się do druku.

Remont ponad 700-metrowego odcinka przy ul. Bochotnica prowadzi Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Puławy SA.

- Remont planujemy skończyć na przełomie czerwca i lipca, dlatego prosimy mieszkańców, żeby wykazali zrozumienie. Pracujemy według wytycznych i harmonogramu - zapewnia kierownik budowy, Ryszard Kowalczuk.

Zaraz dodaje, że przy tego typu robotach nie da się uniknąć utrudnień. - Rzeczywiście, w tym momencie krawężniki są wysokie, ale przy zjazdach na szosę staramy się niwelować różnicę podsypką. Z kolei zjazdy na zatoczce autobusowej zostaną obniżone. Będzie można spokojnie wjeżdżać na swoją posesję. Robimy również nowy chodnik, po prawej stronie jezdni w kierunku Nałęczowa. Kiedyś nie było tam wcale przejścia. Teraz będzie o wiele wygodniej. Jeszcze raz proszę mieszkańców o cierpliwość - tłumaczy Ryszard Kowalczuk, kierownik budowy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gizmo
olo
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gizmo
Gizmo (9 czerwca 2009 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Boooszzzeeee, Co tu jest niezrozumiałe. Wszystko jasne, deb***em trzeba być żeby nie zrozumieć, a swoją drogą wczora przejeżdżałem przez Nałęczów. Katasrofa 20 min stania w korku
Rozwiń
olo
olo (9 czerwca 2009 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak może być ulica zdenerwowana...? Przekaz rozumiem, ale tytuł można chyba bardziej po polsku sformułować?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!