piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Nałęczów: Wazelin i Jagielski uczyli tańczyć... dziewczyny

Dodano: 26 maja 2008, 17:36

W Nałęczowie telewizyjny program You Can Dance - Po prostu tańcz! - zrobił swoje.

Na zajęciach prowadzonych przez słynnych choreografów sale pękały w szwach. Od dziewcząt.

Jacek Wazelin i Piotr Jagielski nie mają wątpliwości, że piątkowo-sobotnia frekwencja, to efekt popularności programu.

- A to, że na zajęcia przyszły same dziewczęta, to normalne. One po prostu bardziej niż chłopcy lubią się ruszać - śmieje się Piotr Jagielski, który podczas Nałęczowskiego Festiwalu Tańca przez dwa dni serwował swoim uczennicom lekcję jazzu. Zanim rozpoczął warsztaty, dziewczęta wymogły na nim sesję zdjęciową. Potem były autografy.

- Chciałyśmy nauczyć się innych styli tańca, których na zajęciach nie ćwiczymy - przyznają Ola Wiśniewska, Kasia Michalska i Agnieszka Puchała z Garbowa. Dziewczęta od kilkunastu lat tańczą w zespole Wolumen. Zapisały się do trzech instruktorów. U Wenezuelczyka Franca Maicana podpatrywały układy latynoamerykańskie. Jagielskiego wybrały ze względu na jazz. Zaś u Wazelina chciały nauczyć się tańców rodem z musicali. Intensywnie ćwiczyły kilka godzin dziennie.

- Jacek Wazelin zdecydowanie był najlepszy. Najbardziej podobało mi się, że nie robił dużych skomplikowanych choreografii, ale krótkie układy - ocenia instruktorów Agnieszka. - Do tego ma specyficzny sposób prowadzenia zajęć i niespożytą energię. Dał nam porządnie w kość, aż zakwasy mi się porobiły. Ale nie narzekam.

Agnieszka z Kasią prowadzą swoje zespoły taneczne w Kurowie. To czego się nauczyły w miniony weekend w Nałęczowie chcą wykorzystać w pracy instruktorskiej.

Wrażeń z warsztatów długo nie zapomni również Weronika Wasiłek z Nałęczowa i jej mama. Dziesięciolatka, aby pójść na lekcje do Jacka Wazelina musiała najpierw pokonać chorobę. - Początkowo nie chciałam jej puścić, miała gorączkę i była osłabiona, ale prosiła, abym dała jej jakieś witaminki, bo bardzo chce pójść na te zajęcia. Nie byłam w stanie jej powstrzymać - opowiada pani Justyna, mama dziewczynki.

Weronika tańczy odkąd skończyła trzy latka. Obecnie w zespole "Pipi”. Na warsztatach była najmłodszym uczestnikiem. - Fajnie było. Po prostu trzeba było stanąć, tańczyć i niczym się nie przejmować - mówi Weronika.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!