wtorek, 21 listopada 2017 r.

Puławy

Nauczą latać na F-16

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2005, 19:21

Dobra wiadomość dla maturzystów. Dęblińska "Szkoła Orląt” przyjmie nowych studentów na zbliżający się rok akademicki. Kierunek: pilotaż.

Taka okazja nie zdarza się często. Bo szkoła zwykle prowadzi nabór co dwa lata. - W tym roku mamy miejsce dla czterdziestu przyszłych pilotów - mówi płk Marek Grzegorzewski, dziekan, komendant Wydziału Lotnictwa w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. - Bez podziału na specjalizację w samolotach odrzutowych, czy śmigłowcach. Za to z naciskiem na sztukę pilotażu samolotu F-16.
- O przyjęcie mogą się ubiegać i kobiety i mężczyźni po maturze, w tym żołnierze czynni i rezerwiści od szeregowego do podoficera - wylicza płk Jerzy Chwiałkowski z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego. Kandydaci muszą mieć co najmniej 18 lat i nie przekraczać 23 (żołnierze i studenci 25 lat). I obywatelstwo wyłącznie polskie. Nie mogą być karani. A w dniu wcielenia muszą być stanu wolnego.
Jeśli spełniasz warunki, najpierw złóż do komendanta WOSP wniosek o przyjęcie na studia. A oprócz niego świadectwo dojrzałości, życiorys, skrócony odpis aktu urodzenia, zaświadczenie o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego i - jeśli posiadasz - dokumenty potwierdzające doświadczenie lotnicze. Wniosek o przyjęcie musisz dostarczyć do 31 maja (świadectwo dojrzałości należy dostarczyć najpóźniej w dniu stawienia się na egzamin wstępny).
Składasz papiery i czekasz na pierwszą selekcję. Jeśli przejdziesz, musisz zdobyć orzeczenie Wojskowej Komisji Lotniczo-Lekarskiej o zdolności do służby w powietrzu. Od kandydatów do WSOSP wymagane są szczególne predyspozycje zdrowotne. - Po przejściu ogólnych badań przyszli lotnicy badani są na koniec w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie - mówi kpt. Tomasz Konaszewski z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego.
A na przełomie czerwca i lipca kandydatów na studia w WSOSP czeka egzamin wstępny. Na testach liczy się nie tylko zamiłowanie do lotnictwa i sprawność fizyczna. Ale także dobra znajomość języka angielskiego, matematyki i fizyki (jeśli kandydaci zdawali nową maturę, mogą zaliczyć te dwa ostatnie przedmioty na podstawie "punktów wniesionych” ze świadectwa dojrzałości).
Mimo że droga do pilotowania F-16 jest trudna, chętnych do nauki nie brakuje. Kandydatów nie odstrasza też fakt, że lotnictwo wymaga wielu poświęceń. - Zainteresowanie młodych ludzi jest bardzo duże - mówi dziekan Grzegorzewski. - Zapewne dlatego, że dostanie się na uczelnię wojskową gwarantuje młodym ludziom pracę. W ubiegłym roku na naszą uczelnię startowało 126 kandydatów, czyli trzech na jedno miejsce.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!