poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

W Nałęczowie trwają Balonowe Mistrzostwa Polski. Latanie to ciężka praca

Dodano: 13 sierpnia 2017, 10:10
Autor: reda

Trwają Balonowe Mistrzostwa Polski. Kolorowe czasze będzie widać na niebie w okolicach Nałęczowa jeszcze w niedzielę i poniedziałek

Na oficjalnej liście startowej jest 31 załóg. Największe wrażenie robią starty gdy kilkanaście kolorowych balonów podnosi się w pobliżu. W sobotę przed godziną 7 takie zagęszczenie było na polach w okolicach Wąwolnicy. Każdy z pilotów szukał dogodnego miejsca z którego najlepiej będzie mógł wykonać zadania jakie na porannej (o godz. 5.30) odprawie przekazali zawodnikom organizatorzy zawodów.

– Wybór miejsca startu jest najważniejszy. Jak się podejmie decyzję, to już się nie poprawi – tłumaczyli członkowie załogi nr 22 i pilot Andrzej Ogonowski z Aeroklubu Nadwiślańskiego. Na dodatek start musiał się odbyć w konkretnym czasie.

Dla laika już możliwość oglądania z bliska przygotowań do lotu to atrakcja. Tym bardziej, że można było samemu się przekonać jak ciężka jest to praca. Utrzymanie stalowych linek i brzegu czaszy balonu, gdy ten napełniany jest powietrzem a później jest ono nagrzewane – wymaga wprawy. Trzeba się dobrze zaprzeć nogami i mocno trzymać wydymającą tkaninę. Nie ma czasu na oglądanie jak wstają balony innych ekip.

W sobotę rano zawodnicy mieli w czasie jednego przelotu kilka zadań, oprócz zrzucenia tzw. markerów (ciężarek ze wstążką) w określonym miejscu, musieli pokonać określony dystans w danym czasie czy zrobić tzw. łokieć - zmienić kierunek w trakcie lotu.

Załoga jest więc zajęta mapą, obserwacją na jakiej wysokości lecą inni zawodnicy, analizowaniem siły wiatru i kierunku lotu. Patrzenie na przebiegające sarny, podziwianie pól i lasów czy zaglądanie ludziom na posesje nad którymi przelatujemy – to przywilej pasażera. No i zawodnicy tysiąc razy widzieli domy jak pudełka zapałek, plątaninę dróg czy szachownicę pól i lasów.

- Tak szybko lecieliście w dół, myśleliśmy, że coś się stało – komentują mieszkańcy Tomaszowic, którzy przyszli zobaczyć baloniarzy. Weronika, która przyjechała na rowerze wyjaśnia, że czerwono-biało-zielony balon z numerem 22 na koszu wylądował na polu jej wujka. – Ale on pozwala, nawet konie tu jeżdżą – dodaje dziewczynka, która tłumaczy, że 8 rano to nie jest zbyt wczesna pora na rowerowe przejażdżki. – Jak chodzę do szkoły to wstaję przed 6 rano – dodaje.

Każdy lot kończy się kolejną porcją ciężkiej fizycznej pracy, bo z leżącej na polu czaszy trzeba usunąć gorące powietrze i jak najciaśniej złożyć materiał by na powrót zmieścił się w przyczepce. W niedzielę między 6 a 7 rano znów gdzieś zostanie rozciągnięty na polu czy łące i wystartuje do kolejnych konkurencji przygotowanych w zależności od warunków pogodowych.

Balonowe Mistrzostwa Polski oraz Międzynarodowe Zawody Balonowe o Puchar SPA Nałęczów i Magazynu Lotniczego Skrzydlata Polska trwają jeszcze do poniedziałku. W niedzielę loty zawodnicze zaplanowano na godz. 6.00-8.00 i 18.00-19.30. O godz. 21.30 w parku w Nałęczowie nocny pokaz. W poniedziałek loty zawodnicze w godz. 6.00-8.00 oraz18.30-20.30. O godz. 21.00 w parku w Nałęczowie ogłoszenie wyników od godz. 21.30 nocny pokaz.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!