sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Nikt nie odpowie za śmierć naszej siostry


Wiadomo, że autem, które śmiertelnie potrąciło rowerzystkę, jechali policjant i właściciel lombardu. Obaj byli pijani. Ale sąd nie skazał nikogo.

- Teraz wygląda na to, że samochód jechał sam - mówi Helena Zięba, siostra zabitej rowerzystki.

Władysława Rodzoch zginęła 17 lipca 2004 roku. W sobotni wieczór wracała na rowerze z cmentarza do domu. W Górze Puławskiej najechał na nią ford, którym podróżowało dwóch mężczyzn. Samochód odjechał.

Prokuratura szybko ustaliła, że auto należało do Pawła S., policjanta z puławskiej komendy. Feralnego dnia od rana pił z Januszem D., właścicielem lombardu. Potem obaj wyruszyli fordem do Pająkowa.

Wiadomo, że za kierownicą usiadł Janusz D. W Górze Puławskiej auto potrąciło rowerzystkę. Ford przejechał jeszcze kilkaset metrów, po czym policjant wysiadł, a Janusz D. pojechał dalej. Policja zatrzymała go jeszcze tego samego dnia. Miał w organizmie 1,7 promila alkoholu.

Puławska prokuratura oskarżyła właściciela lombardu o spowodowanie po pijanemu śmiertelnego wypadku i ucieczkę. A policjantowi zarzuciła umożliwienie kompanowi prowadzenia auta po alkoholu.

Żaden z mężczyzn nie przyznawał się do kierowania samochodem w chwili wypadku. W styczniu 2007 roku sąd w Puławach wydał wyrok. Właściciel lombardu za spowodowanie wypadku po pijanemu został skazany na sześć lat więzienia, Paweł S. za udostępnienie mu samochodu - na dwa.

Wyrok uchylił Sąd Okręgowy w Lublinie. Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. Drugie orzeczenie właśnie zapadło. Janusz D. został uniewinniony. Sąd skazał go tylko za to, że tamtego dnia jeździł po pijanemu. Usłyszał wyrok: 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 i zakaz prowadzenia pojazdów przez 2 lata. Paweł S. za udostępnienie mu auta dostał rok więzienia w zawieszeniu.

Puławski sąd poda powody uniewinnienia dopiero w pisemnym uzasadnieniu. - Sędzia powiedział, że dowody nie pozwalają na ustalenie, kto kierował samochodem w chwili wypadku. Wyliczał też błędy, które popełniono w śledztwie - dodaje siostra zabitej, która słyszała ustne uzasadnienie orzeczenia. - A przecież poprzednio, w oparciu o te same dowody, zapadł wyrok skazujący.

Prokuratura rozważa apelację. - Po otrzymaniu uzasadnienia wyroku zdecydujemy, czy złożymy od niego odwołanie - mówi Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.
Czytaj więcej o:
~ania~
Gościu11
Gościu11
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~ania~
~ania~ (1 kwietnia 2009 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To wręcz przestępstwo popełnione przez sąd tylko ciekawe za ile? Nawet jak nie da się ustalić , który kierował to obaj ponoszą odpowiedzialnośc bo obaj pili i jechali.
Rozwiń
Gościu11
Gościu11 (29 października 2008 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby to zdarzyło się przeciętnym szarym obywatelom napewno już by siedzieli i to napewno nie na krótko. Ale policjant- jak to??! - przecięż jemu można..
Rozwiń
Gościu11
Gościu11 (29 października 2008 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa jest jasna - policjant... i jego koleżka czyli - nietykalni. A podobno ludzie są równi... Nie w Polsce niestety...przykre ale prawdziwe.
Rozwiń
henryk szczepanski
henryk szczepanski (27 października 2008 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Wyliczał też błędy, które popełniono w śledztwie " - Taka doskonała puławska policja i prokuratura popełniła masę błędów w tym śledztwie??! Ciekawe na czyje polecenie te błędy popełniano i za ile??? Ponawiam jeszcze raz propozycję o upublicznienie nazwisk i imion osób orzekających w tej sprawie. Chyba, że teraz się wstydzą, albo boją. Taka już jest ta puławska temida - ślepa na przestępsta popełniane przez mundurowych i ich kolesiów, a gnębiąca zwykłych szarych obywateli.
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2008 o 06:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx napisał:
A Ty zapomniałeś o zasadzie skargowości. Sąd może orzekać tylko co do tego czynu, który określony jest w akcie oskarżenia. Spowodowanie wypadku i nieudzielenie pomocy to dwa rożne czyny, związane ze sobą, ale jednak rożne.


słowem masło-maślane made in poland.
...A bandyty poszli na piwko...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!