piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Nowoczesne symulatory trafiły do Szkoły Orląt w Dęblinie

Dodano: 12 sierpnia 2012, 18:50

Do tej pory w Akademickim Ośrodku Szkolenia Lotniczego w Dęblinie było kilka maszyn do wirtualnych ć
Do tej pory w Akademickim Ośrodku Szkolenia Lotniczego w Dęblinie było kilka maszyn do wirtualnych ć

Podchorążowie Szkoły Orląt zasiądą za sterami supernowoczesnych symulatorów samolotu transportowego i śmigłowca.

– To bardzo cenne nabytki, świetne urządzenia – chwali podpułkownik Maciej Wilczyński, kierownik Akademickiego Ośrodka Szkolenia Lotniczego w Dęblinie. To tu szkolą się podchorążowie z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych – przyszli piloci polskiej armii i nie tylko.

Pierwsza z nowych maszyn, przygotowanych na zamówienie specjalnie dla dęblińskiej szkoły, to symulator dużego samolotu pasażersko-transportowego – M-28 Bryza. Z możliwością adaptacji również do innych samolotów tego typu, np. Cessny – precyzuje podpułkownik. Drugi symulator to wirtualny model SW-4. To lekki śmigłowiec zaprojektowany w PZL Świdnik, który od kilku lat służy polskiej armii (takie maszyny są m.in. w 4. Skrzydle Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie).

Oba symulatory są właśnie montowane. – Za miesiąc powinny być gotowe – zapowiada Wilczyński.

Kto będzie z tego korzystał? Przede wszystkim podchorążowie dęblińskiej Szkoły Orląt. – Dla nich to będzie jeden z elementów zajęć – mówi kierownik. Symulatory będą też przeznaczone dla pilotów i instruktorów. Tych z Dęblina. I tych spoza, którzy będą tu przyjeżdżali na kursy.

Czekamy na samoloty

W szkoleniu przyszłych pilotów symulatory są bardzo ważne, ale nic nie zastąpi nauki na prawdziwych samolotach. Polski rząd od kilku lat zapowiada kupienie nowych maszyn dla Dęblina. Był już nawet jeden przetarg na ich dostarczenie (16 samolotów, pakietu logistycznego i całego systemu treningowego – łącznie za ponad 1,5 miliarda zł). Ale MON w październiku ub. roku się z tego wycofał. Resort uznał, że samoloty szkolno-bojowe (a takie zamówił) są nam niepotrzebne. Lepiej kupić typowo szkoleniowe. Przetarg na ich zakup ruszy prawdopodobnie jesienią. Jeśli uda się go rozstrzygnąć, samoloty dotrą do Dęblina najwcześniej za trzy lata. – Czekamy. Mam nadzieję, że wreszcie się doczekamy – podkreśla podpułkownik Maciej Wilczyński.
Czytaj więcej o:
olo
Przemysław Leniak
olo
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (14 sierpnia 2012 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak byłem mały to podobną budkę wydziargaliśmy z bratem z kartonu i bawiliśmy sie w pilotów. Niewiele się rózniła z wyglądu
Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (13 sierpnia 2012 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wygląd może mylić liczy się bardziej co to robi ;-)
ja jestem ciekaw kto zrobił owe symulatory czy to nasza "amerykańska" firma z Okęcia?
Rozwiń
olo
olo (13 sierpnia 2012 o 07:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przepraszam, ale czy chodzi o to co na zdjęciu? Wygląda biednie... to jakiś żart?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!