niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Nowy park: tutaj europejsko, a tam wiejsko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2008, 20:07

3,5 mln zł poszło na budowę nowego parku w Puławach. Mieszkańcy się cieszą, ale wytykają urzędnikom pozostawiony skrawek klepiska

Kierowcy urządzili sobie na nim dziki parking. I na razie nie widać szansy na zmianę tej sytuacji.

Na terenie między osiedlami Leśna i Wróblewskiego Urząd Miasta zbudował park z alejkami, nowymi ławkami, nowoczesnym placem zabaw i boiskami ze sztuczną nawierzchnią. Przed wandalami chronią kamery.

- Został zaprojektowany i wykonany w stylu nowoczesnych parków europejskich. Bardzo płynnie połączyliśmy funkcję sportowo-rekreacyjną z wypoczynkową - tłumaczy Izabela Giedrojć, kierownik Biura Zieleni Miejskiej w Puławach.

Urzędnicy chcą tutaj także urządzić tzw. ogród miast partnerskich. Być może powstanie tu obelisk. A na nim znajdą się tabliczki wszystkich miast, z którymi łączą Puławy bliskie kontakty. - Myślimy też o drogowskazie z kierunkami i odległościami do każdego z nich - zapowiada Izabela Giedrojć.

Zapewne z tego powodu radni na najbliższej sesji nadadzą parkowi nazwę "Europejski”. I byłoby wszystko w porządku, tyle że tuż obok pięknego skweru, w pobliżu ul. Polnej straszy dziki parking. - Tutaj jak popada to robi się takie błoto, że aż przejść nie można - mówi Krystyna Tuszyńska, mieszkanka osiedla Leśna.

Urzędnicy tłumaczą, że miejsca nie można było wyremontować, bo nie zezwalał na to plan zagospodarowania przestrzennego. - To teren pod zabudowę wielorodzinną - informuje Anna Pawłowska, kierownik Wydziału Budownictwa i Planowania Przestrzennego.

Puławska Spółdzielnia Mieszkaniowa chciała, aby miasto zbudowało tu parking z prawdziwego zdarzenia. Ale miasto odmówiło, tłumacząc, że nie buduje parkingów publicznych w środku osiedli.

- Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spółdzielnia odkupiła od nas ten teren i sama zbudowała parking. Ale zainteresowania nie było - dodaje Pawłowska.
Porządkiem na tym terenie zajmuje się Zarząd Dróg Miejskich.

- Trudno powiedzieć, jak rozwiązać ten problem. W tej chwili zajmujemy się koszeniem trawy, ale jeśli ktoś niszczy wygląd tego miejsca, to nie mamy na to wpływu - uważa Wiesław Stolarski, dyrektor ZDM.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zenobi
pulec
benedek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zenobi
zenobi (13 maja 2008 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najwiekszy kompleks parkowy w Europie? a to ciekawe.
Rozwiń
pulec
pulec (13 maja 2008 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jezeli pan Stolarski nie ma wplywu to powinno mu sie podziekowac, wystarczy zrobic barierki albo slupki odzielajace teren zielony od ulicy lub chodnika, bezradnosc urzednikow jest frustrujaca:(
Rozwiń
benedek
benedek (9 maja 2008 o 07:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie, to już przesada!!! Jakiś kawałek klepiska nazywać jewropejskim!!?? Przecież najlepsza nazwa to JP2. Jak się chce kupe stali i betonu nazwać JP2 to dlaczego nie chodniki z ławkami?? Grobel, komunisto zapier... do plebana spytać o pozwoleństwo.
Rozwiń
agata
agata (9 maja 2008 o 07:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To są chyba jednak trochę kretyni. Wydać 3,5 dużych baniek by jak się okazuje źle zrobić kawałek parku, podczas gdy jeden z większych kompleksów parkowych w Europie zarasta chwastami bo brakuje 100 tys. zł na jego utrzymanie. I te tłumaczenia : Niech spóldzielnia zrobi parking. To niech Grobel przekaże podatki do spóldzielni. Czy w tym mieście nie może być narmalniej?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!