poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Puławy

Nożownik terroryzuje Puławy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2008, 20:32

Dawaj pieniądze, to nic ci nie zrobię - krzyknął wczoraj zamaskowany mężczyzna, strasząc ekspedientkę nożem.

I choć to już piąty taki napad w ciągu dwóch tygodni, bandyta pozostaje nieuchwytny.

Scenariusz jest zawsze ten sam. Nożownik - bo tak go nazywają puławscy handlowcy - atakuje rano, kiedy ruch w sklepach jest jeszcze niewielki. Wybiera punkty handlowe z dala od centrum. Najpierw obserwuje i czeka, aż sprzedawczyni zostanie sama. Potem wchodzi do środka i żąda pieniędzy.

Wczoraj tuż po godz. 8 próbował obrabować kwiaciarnię przy ul. Partyzantów. Jednak stojąca za ladą kobieta nie przestraszyła się napastnika.

- Mężczyzna grożąc sprzedawczyni nożem, zażądał 100 zł. Trafił na zdecydowany sprzeciw. Wtedy zauważył stojącą obok metalową kasetkę i chciał ją zabrać. Doszło do szarpaniny. W końcu złodziej rzucił się do ucieczki, zgubił nóż. W ślad za nim ruszyli świadkowie, ale nie udało im się go złapać - relacjonuje Roman Maruszak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.

Nożownik po raz pierwszy zaatakował dwa tygodnie temu. Napadł na sklep z warzywami na osiedlu Kołłątaja. Przystawił sprzedawczyni do piersi 20-centymetrowy nóż kuchenny. Przestraszona kobieta otworzyła szufladę z pieniędzmi.

Rabuś zabrał z niej 400 zł i uciekł. Do kolejnego napadu doszło na Włostowicach. Złodziej wpadł do sklepu, wyciągnął nóż i ruszył w kierunku sprzedawczyni.
- Krzyknął: "Dawaj kur… pieniądze, to ci nic nie zrobię” - relacjonują koleżanki napadniętej, które w tym czasie były na zapleczu.

Kobieta nie dała się zastraszyć. Wtedy mężczyzna zranił ją nożem w ramię. A pozostałe pracowniczki sklepu ruszyły w pogoń za bandytą. Niestety, udało mu się uciec.

Nieudany skok nie odstraszył rabusia. Za kilka dni pojawił się na osiedlu Górna Niwa. Tam z saloniku prasowego skradł 80 zł. W kolejnym sklepie sprzedawczyni, tak jak na Włostowicach, nie pozwoliła sobie ukraść pieniędzy.
Policjanci z Puław szukają napastnika.

- Z opisu, jaki uzyskaliśmy od osób pokrzywdzonych, wynika, że jest to mężczyzna w wieku około 26-30 lat, ma około 180 cm wzrostu, jest szczupły, ma ciemne, ostrzyżone na krótko włosy, a dolną cześć twarzy zasłania chustą.

Charakterystyczne jest też to, że ma wadę wymowy - wylicza Maruszak.
Prawdopodobnie sprawca porusza się szarym volkswagenem golfem lub polo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Anka
maxik
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anka
Anka (13 sierpnia 2010 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LUBLIN TO JEST DOPIERO WIEŚ , ODP... SIĘ OD PUŁAW!
Anka z Kazimierza
Rozwiń
maxik
maxik (7 września 2008 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie ma co sie bac. juz go zlapalismy
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2008 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co chcecie od Puławskich - aby byli jak "Kryminalni" z TVN-u ?
Nie wymagajcie za dużo Ostatnio widziałem radiowóz na hamburgerach
Rozwiń
ddddddddddddddddd
ddddddddddddddddd (30 sierpnia 2008 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Robert napisał:
Zranić osobę dla głupich kilku groszy to wg mnie szczyt glupoty. Zycie człowieka jest wiecej warte . Taki człowiek kt?ry to robi musi byc chory na umyśle . Jak bym go dorwał to bym mu nogi z d... Powyrywał.
Apeluje do policji aby wreszcie zaczela cos robic bysmy czuli sie bezpieczniej.




Pulawska policja to ofiary losu....żeby przez 3 tygodnie nie zlapac malolata w takiej wiosce zwanej Pulawami...ponoc juz mieszkancy operuja nazwiskiem nozownika, a policja co na to...?nie wie bo ludzie zyja w strachu i boja sie to zglosic....
Wstyd, jeszcze raz wstyd!!!!!!!!
Rozwiń
Robert
Robert (26 sierpnia 2008 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zranić osobę dla głupich kilku groszy to wg mnie szczyt glupoty. Zycie człowieka jest wiecej warte . Taki człowiek kt?ry to robi musi byc chory na umyśle . Jak bym go dorwał to bym mu nogi z d... Powyrywał.
Apeluje do policji aby wreszcie zaczela cos robic bysmy czuli sie bezpieczniej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!