poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Odgrodzili działkę i założyli kłódkę

Dodano: 7 sierpnia 2008, 15:09

Tylko członek zarządu spółdzielni mieszkaniowej i 2 inne osoby mogą korzystać z parkingu przy bloku przy ul. Wróblewskiego w Puławach.

Reszcie spółdzielców radzą budować własne parkingi.

Słupki i łańcuchy wokół niewielkiego parkingu przy ul. Wróblewskiego 17 pojawiły się kilka tygodni temu. I się zaczęło. - Byłem na urlopie, a kiedy wróciłem, zobaczyłem ogrodzony teren i kłódkę. Poprosiłem prezesa o klucz, żebym także mógł parkować tam swój samochód. W końcu również jestem członkiem spółdzielni, do której należy ten teren. Ale prezes mi odmówił - opowiada mieszkaniec osiedla (nazwisko do wiadomości redakcji).

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Współdom” (należy do niej tylko blok przy Wróblewskiego 17) tłumaczy, że ogrodzenie się pojawiło, żeby uporządkować teren. - Zdarzało się, że nie parkował tu nikt z naszego bloku, tylko z Wróblewskiego 19. Poza tym, był utrudniony dojazd, bo stawało znacznie więcej samochodów niż powinno - tłumaczy Zdzisław Kowalczyk.

Dlatego władze spółdzielni zgodziły się, żeby jeden z członków zarządu wraz z dwoma innymi osobami ogrodzili skrawek terenu spółdzielni. I teraz tylko oni mogą tam stawiać auta. Zdaniem prezesa dlatego, że wykonują najwięcej prac społecznych i im się należy.

Parkujący na spornym parkingu członek zarządu Współdomu nie widzi nic złego w tym, że z tego miejsca mogą korzystać tylko wybrani. - Mówiliśmy wielokrotnie, że jak ktoś chce, to może sobie zbudować parking. Teraz też jest taka możliwość, jest jeszcze dużo miejsca - uważa Mieczysław Pyrgiel.

Pyrgiel ma na myśli trawnik koło bloku. Ale utwardzenie tego terenu i ewentualna wycinka drzew na pewno kosztowałyby znacznie więcej niż postawienie kilku słupków i rozciągnięcie łańcucha.

Decyzji o oddaniu za darmo wspólnego parkingu we władanie trzech osób nie podjęło walne zgromadzenie, a rada nadzorcza spółdzielni. - Nie ma w tym nic złego - uważa Sabina Ałasa, przewodnicząca rady.

Rozmawialiśmy z nią przed blokiem. Przyłączył się do nas inny członek spółdzielni. - Jak już zrobiliście parking prywatny, to napiszcie na tabliczce czyj on jest. Bo przecież każdy tu wjechać nie może - mówił poirytowany mężczyzna.

Były też i takie wypowiedzi: Ja już się domyślam, kto poszedł z tym do prasy. Skoro on tak z nami zaczyna, to ja poinformuję policję, że zakłóca spokój i pije alkohol w samochodzie pod blokiem - zapowiedziała kobieta, która też dołączyła się do rozmowy.
Czytaj więcej o:
timur
ja
snake
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

timur
timur (12 sierpnia 2008 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Picie alkoholu w samochodzie nie jest zabronione! Poza tym wg Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w art. 43 ust. 1 mowa jest o napoju alkoholowych, a nie alkoholu (tym samym można spożywać denaturat, gdyż wg słownika języka polskiego nie jest to napój) i spożywaniu w miejscu objętym zakazem, a nie w miejscu publicznym. Z tego też względu w samochodzie można pić napój alkoholowy. Mało tego, można spożywać napoje alkoholowe na klatkach schodowych w blokach, gdyż wg cytowanej ustawy nie podpadają one pod miejsca objęte zakazem, a Rada Miasta Puławy w swojej uchwale ( gdyż w taki sposób, również można określić miejsca objęte zakazem) klatek schodowych w blokach nie wymieniła! To tak gwoli ciekawostki. :-)
Rozwiń
ja
ja (9 sierpnia 2008 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jujo napisał:
Paniusia niech nie będzie taka mądra, bo pić alkohol we własnym samochodzie wolno każdemu, nie wolno jedynie nim po alkoholu jeździć.



Nie żebym się czepiał,ale picie alkoholu we własnym samochodzie podpada pod ten sam paragraf co spożywanie go w miejscu publicznym a na to już jest kara.Co do jazdy samochodem po spożyciu masz sto procent racji.Ale jeździć nie wolno żadnym samochodem.Nie tylko swoim...
Rozwiń
snake
snake (8 sierpnia 2008 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo każda spółdzielnia mieszkaniowa to najgorszy syf, jaki pozostał po komunie, a zarządy to z reguły, czerwoni komuniści z głębokiego prl-u, a wiadomo że każdy komunista to złodziej i oszust!, więc nie ma co się dziwić, że robią z ludzi idiotów i to za pieniądze członów SM!, to samo jest w Białej Podlaskiej!
Rozwiń
Fan
Fan (8 sierpnia 2008 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biorą przykład z władz miasta, kóre sprzedały część ulicy Japońskiej swoim pracownikom, uniemożliwiając dojazd do pawilonu handlowego tzw. tasiemca. Władza nadaje ton!
Rozwiń
michał
michał (8 sierpnia 2008 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To są kpiny.Jak można podjąć taką decyzję?Takie decyzje to może prezes podejmować koło swojej stodoły.To prywata,chamstwo i brak elementarnych zasad.I tacy ludzie zasiadają na stanowiskach prezesów czy w radach nadzorczych?.Jest tylko jedno rozwiązanie.Publiczny demontaż tych łańcuchów i natychmiastowa dymisja takich nieudaczników.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!