sobota, 16 grudnia 2017 r.

Puławy

Okradli, a potem podpalili warsztat samochodowy. Wszystko spłonęło [zdjęcia]

Dodano: 22 sierpnia 2017, 14:09

Spłonął warsztat, jego wyposażenie i trzy samochody. Z biura zniknął komputer z danymi. Straty są wstępnie szacowane na kilkaset tysięcy złotych. Podpalaczy szuka policja

Warsztat mechaniki pojazdowej przez lata funkcjonował przy ul. Dęblińskiej, ale jego właściciel zdecydował się na przeprowadzkę. Zbudował nowy obiekt przy ul. Szwedzkiej na os. Wólka Profecka. Otwarto go przed dwoma miesiącami.

W nocy z poniedziałku na wtorek nieznani sprawcy wybili szybę w oknie, dostali się do środka, splądrowali część biurową – kradnąc m.in. telewizor i komputer – a resztę podpalili. Całkowicie spłonął samochód właściciela oraz dwa inne pojazdy.

Słup ognia około godz. 00:40 zauważył jeden z kierowców jadących obwodnicą Puław. To on zadzwonił po straż. Na miejsce przyjechało 6 jednostek. Strażacy gasili pożar przez trzy godziny, ale niewiele udało się uratować. Spłonęło niemal całe wyposażenie, dach jest zwęglony, nic nie zostało z okien i drzwi. Straty szacowane są na kilkaset tysięcy złotych.

– Nie mamy pojęcia, kto za tym stoi – mówi nam jeden ze znajomych właściciela, którzy przyjechali na miejsce, żeby pomóc w porządkowaniu zgliszczy. To, co się stało, okoliczni mieszkańcy nazywają „tragedią nie do opisania”.

– Było to podpalenie, na co wskazują także ślady włamania. Nie wiemy, czy sprawcy zrobili to, by je zatrzeć, czy był to ich główny cel. Miejsce obejrzą jeszcze biegli. Na razie policja prowadzi swoje czynności – mówi mł. asp. Ewa Rejn-Kozak, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Dodaje, że za samo włamanie grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Doliczając do tego karę z zniszczenie mienia o dużej wartości, wyrok może być jeszcze wyższy.

Śledczy podejrzewają, że nie chodziło jedynie o pospolitą kradzież, bo zniknęło jedynie kilka sprzętów o niewielkiej wartości w porównaniu do tego, co zniszczył ogień. Nie zabrano wartościowych narzędzi, ani samochodów. Przepadły za to dokumenty gromadzone w części biurowej oraz komputer. Być może to zawartość jego dysku twardego była głównym celem włamania.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 sierpnia 2017 o 06:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak chcesz zobaczyć prawdziwego debila zerknij w lusterko. Odstaw chłopie dopalacze bo Ci szkodzą jak widać
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podejrzewam debili z Wólki patologie
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 19:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
K...stwo! :/ Może nie chciał zapłacić komuś za "ochronę"? :(
Rozwiń
Ja
Ja (22 sierpnia 2017 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Warsztat Henka Zalewskiego
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Złapać, osądzić i do kopalni w celu odpracowania strat. Aż do skutku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!