piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Ostatnia palmiarnia musi zginąć?

Dodano: 23 lipca 2017, 08:42

Tak wygląda aktualny stan palmiarni, na którą „wyrok” podpisano 12 lat temu. Nie wszyscy pracownicy instytutu pogodzili się z tą stratą
Tak wygląda aktualny stan palmiarni, na którą „wyrok” podpisano 12 lat temu. Nie wszyscy pracownicy instytutu pogodzili się z tą stratą (fot. Czytelnik)

Zabytkowa, 70-letnia palmiarnia z Dolnego Ogrodu w Puławach mogłaby zostać odrestaurowana i znów służyć do uprawy tropikalnych roślin. Niestety niszczejący od lat budynek ma zostać rozebrany, bo jego obecności w osadzie pałacowo-parkowej nie przewiduje aktualny plan jej rewitalizacji.

O historii palmiarni oraz zagrożeniu dotyczącym planów jej rozebrania poinformował nas Czytelnik. W liście do redakcji z żalem przypomina fakt, że unikalne w polskim klimacie tropikalne rośliny przywożone do Puław przez dekady, jak oleandry, figowce, palmy daktylowe, araukarie, czy bananowce, z powodu decyzji o wyłączeniu ogrzewania, zostały „uśmiercone”. Doszło do tego w 2005 roku, kiedy przyjęty został nowy plan rewitalizacji parku.

Plan ten nie przewidywał obecności palmiarni – popularnych obiektów, które zdobiły ten teren jeszcze za czasów Czartoryskich. Ostatnia z nich powstała tuż po II wojnie światowej, nie jest więc zabytkiem w rozumieniu konserwatorskim. Nasz Czytelnik przekonuje jednak, że warto go zachować, odrestaurować i wznowić uprawę m.in. palm. Jego zdaniem palmiarnia byłaby odwiedzana przez uczniów puławskich szkół, np. w ramach lekcji biologii. Byłaby także formą kontynuowania tradycji samego instytutu oraz działaniem zgodnym z duchem założycieli osady parkowej.

Autor listu głęboko nie zgadza się z decyzją, by palmiarnię rozebrać. Jego zdaniem ten obiekt zasługuje na przetrwanie, a koszty remontu mogłyby zostać częściowo pokryte przez lokalne firmy i osoby prywatne, które w przeszłości sygnalizowały już gotowość do tego rodzaju, nieodpłatnej pomocy. – Jednak Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa się temu sprzeciwił, zabronił jakichkolwiek rozmów, czy przyjmowania materiałów. Nawet prowadzenie sporadycznych napraw w tym budynku spotkało się z krytyką i oceną, jako działania bezsensowne – utrzymuje nasz Czytelnik.

Przyczyną takiej postawy dyrekcji jest według niego dokument z 2005 roku ustalający to, jak ma wyglądać rewitalizacja parku. Ten plan nie jest jednak wprowadzany w życie. – Nie jest realizowany od 12 lat i być może nie będzie przez następne 50. Instytut nie dysponuje obecnie nawet procentem kwoty, koniecznej do tego celu i nic nie wskazuje na to, żeby ta sytuacja miała się zmienić – przewiduje. Zamiast więc trzymania się przyjętych przed laty wytycznych, autor listu proponuje wprowadzenie w nim zmian uwzględniających fakt, że w czasach ks. Izabeli w parku działało w sumie 6 oranżerii, palmiarni i szklarni.

O komentarz w tej sprawie chcieliśmy poprosić IUNG. Niestety jak nas poinformowano, jedyną osobą, z którą moglibyśmy porozmawiać na ten temat jest dyrektor naczelny instytutu. Niestety, prof. Wiesław Oleszek do sierpnia przebywa na urlopie. Pytania o plan rozebrania palmiarni próbowaliśmy zadać więc szefowej Wydziału Administracyjno-Gospodarczego, zajmującego się m.in. opieką nad tego rodzaju budynkami.

– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – rzuciła kierownik Iwona Oczkowska, szybko kończąc rozmowę. Jak wspomniała, nie jest upoważniona do udzielania informacji w tym zakresie.

Czytaj więcej o: palmiarnia
onet
Użytkownik niezarejestrowany
Nagroda; szef biura posła
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

onet
onet (23 lipca 2017 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Radny Dyktafon zabawiał sie ostatnio na tańcach u Izabeli. To pewnie on miałby ochotę stać się nowym panem na włościach.
  Trzeba uważać z kim się kto zadaje i kogo wpuszcza się na salony.
Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2017 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co się czepiacie. Źle na tym nie wyszedł. Został szefem biura posła Szulowskiego. Rzecznikiem PIS. Radnym. Ma siedzibę nawet w pałacu IUNG, wyjeżdża na sponsorowane wycieczki, np przez kluby sportowe do Finlandii. Na fb widzę ze ciągle się chwali wyjazdami sponsorowanymi przez miasto, czyli przez nas, do wszelkich możliwych miast partnerskich Puław, np Francji i inne. Jeździ tam z Groblem czy Wójcikową. Nie wspominając o tym jakie sumy dostaje na stowarzyszenie od miasta (czyli też przez nas). Więc chyba taka postawa moralna i czyny nie tylko nie powodują kary, ale wynoszą na piedestał takie ….
Rozwiń
Nagroda; szef biura posła
Nagroda; szef biura posła (23 lipca 2017 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Radny Dyktafon zabawiał sie ostatnio na tańcach u Izabeli. To pewnie on miałby ochotę stać się nowym panem na włościach.
[justify]To on nagrywał w biurze stowarzyszenia Przeszłość Przyszłości? W budynku biura poseł Sadurskiej w którym pracował ? Dostarczonym mu w tym celu przez inne osoby dyktafonem? Na ich zlecenie? Czy nagranie te wykorzystane zostało w celu szantażu finansowego potajemnie nagranego? Nigdy nie poniósł konsekwencji tego czynu?  Teraz zabawia się już tam?[/justify]
Rozwiń
roci
roci (23 lipca 2017 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
To wygląda raczej jak stara obora.
 A jak wyglądać skoro idzie do rozróbki? Jak luksusowy apartament?
Rozwiń
roci
roci (23 lipca 2017 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Tak sie sklada, ze rodzina Czartoryskich przekazala swoja posiadlosc wlasnie Instytutowi i wara od tego majatku Urzedowi. I tak IUNG utrzymuje caly park i nie pobiera od nikogo zadnych pieniedzy za wejscie. Zapytam retorycznie: TO MALO?
       To znaczy że Urząd ( Miasta ?) chciał już przejąc posiadłość i majątek niezgodnie z prawem i z pominięciem testamentu?  Niemożliwe! Przecież urząd ma tak wspaniałych (i drogich) prawników oraz prezydenta robiącego wszystko zgodnie z literą prawa od 37 lat (1980 r). HAHAHAHAHA
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!