poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Pani doktor nas zlekceważyła

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2009, 18:33

Mój kuzyn każdego dnia gaśnie w oczach - Jolanta Nakonecka z trudem powstrzymuje emocje. - Być może byłoby inaczej, gdyby lekarka pogotowia nie odmówiła zabrania go do szpitala.

Jolanta Nakonecka z Polesia pod Puławami jest najbliższą krewną mieszkającego po sąsiedzku kuzyna. Starszy mężczyzna pod koniec ub. roku przeszedł udar. Po kilku tygodniach wrócił do domu. Ale na początku lutego jego stan się pogorszył.

- Mówił niewyraźnie, miał mętny wzrok. Objawy wskazywały na ponowny udar - opowiada pani Jolanta.

Kobieta wezwała pogotowie. Lekarka zmierzyła pacjentowi ciśnienie, osłuchała i dała leki. - Ale powiedziała, że to nie udar. Powiedziała, żebym zamówiła prywatną wizytę neurologa i odjechała - mówi krewna pacjenta.

Kobieta zamówiła więc popołudniową wizytę w prywatnej przychodni. Z trudem przewiozła chorego do Puław. - Neurolog stwierdziła, że objawy mogą mieć związek z pogodą - mówi pani Jolanta.

Na szczęście, lekarka wypisała skierowanie do szpitalnej izby przyjęć. Tam chory dostał leki i kroplówkę. - Po dwóch godzinach oczekiwania na neurologa, zdecydowano, że zostanie w szpitalu. A następnego dnia usłyszałam diagnozę: drugi udar - mówi kobieta.

Pacjent od kilkunastu dni leży na neurologii. - Traci świadomość, chociaż wcześniej nie było aż tak źle - mówi kobieta. - Może gdyby lekarka wcześniej zauważyła, co się dzieje, byłoby z nim lepiej.

Pani Jolanta złożyła oficjalną skargę. - Lekarka miała prawo nie rozpoznać kolejnego udaru. Zwłaszcza że później nie rozpoznała go także jednoznacznie lekarz neurolog w prywatnej przychodni. Dzień wcześniej, przed zdarzeniem, była u pacjenta także lekarka rodzinna i również niczego nowego nie stwierdziła - mówi Waldemar Gardias, zastępca dyrektora puławskiego szpitala.

Ale zdaniem dyrektora, to nie usprawiedliwia lekarki pogotowia. - To niedopuszczalne, że odesłała pacjenta na wizytę prywatną. Albo trzeba było go zabrać do szpitala na obserwację, albo dać skierowanie do poradni. Dlatego zostaną wobec niej wyciągnięte konsekwencje służbowe - zapowiada Gardias.

Jednocześnie dyrektor wątpi, że 12 godzin opóźnienia w przyjęciu na oddział - w przypadku akurat tego pacjenta - miało większe znaczenie. - Co innego, gdyby nie przyjmował wcześniej leków. Ale on je brał. Czyli właściwie cały czas był leczony, nawet w domu - dodaje zastępca dyrektora.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kokos
edziu
naria
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kokos
kokos (18 lutego 2009 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektóre lekarki z Puław to są chamice. Ja kiedyś przyszedłem do lekarza to sie zaczęła nabijać, że udaję. A miałem naprawdę gorączkę i złe samopoczucie, że do pracy nie mógłbym iść. Stwierdziła, że udaję.... nie wiem, może jak bym rypnął na ziemię, piana z pyska i drgawki, to może by ją przekonało....

...na lekarzy idą ostatnio cwaniaki, które tylko myślą o łatwym zysku w prywatnych interesach. Gdzie jest doktor Ewa? .... eeee.... to tylko na filmie...
Rozwiń
edziu
edziu (15 lutego 2009 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sal(on)owa napisał:
No,misiaczku.Chyba któś cię zna,bo się zarazuniosłeś,że to opsano ciebie.Ciesz się,że jeszcze nie podano adresu twojej przychodni.
A tak wogóle,misiaczku,doszkalasz się?Ucz się,a nie zajmuj się bzdetami w internecie,bo szkoda czasu.


sal(on)owa - A sama zajmujesz się bzdetami w internecie i nie szkoda Ci czasu?? Po co takie bzdury wypisywać..
Rozwiń
naria
naria (15 lutego 2009 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak zlekcewazono mnie kiedy po operacji tarczycy dusilam sie i odeslano do domu sugerujac ze to histeria .W kilka godzin potem wezwana karetka z zagrozeniem zycia zabrala mnie do innego szpitala w ostatniej chwili ratujac przed uduszeniem PO 10 dniach opanowano opuchniecie strun glosowych jednak uszkodzenie jest na tyle powazne ze nie odzyskalam sprawnosci mowienia do dzis mimo roznych zabiegow naprawczych Tak zlekcewazono mnie potem kiedy niedoczynnosc doszla do 40 utml Wmawiano podobnie zaburzenia typu psycho wystepujace przy niedoczynnosci kiedy nie bylam w stanie tolerowac uderzeniowej dawki leku na niedoczynnosc..Szukanie endokrynologa ,ktory zaradzi zajelo mi pol roku i drugie pol roku na wyciagniecie z piekla niedoczynnsci przy dosc powaznej wadzie serca I powiadam sa lekarze ,ktorzy swj prace traktuja jak zobowiazuje ich przysiega HIPOKRATESA~!Pomagac nie szkodzic ! Jezeli nie wymieniam tych lekarzy i ich miejsca pracy czyli szpitali to tylko dlatego by innych pacjentow nie wpedzac w spirale strachu .Ale dajmy po lapach rzekomym slawom medycyny w Lublinie ktorzy sa tak pewni siebie i swoich zdolnosci ze lekcewazeniem ludzkich dramatow przykrywaja swoje partactwo. W malych przychodniach w szpitalach skromie pracujacy lekarze bywaja sprawni fachowc Nie uzywaja wielkich slow otoczki sprawnego PR-u ale robia naprawde piekna prace dla czlowieka.
Rozwiń
sal(on)owa
sal(on)owa (14 lutego 2009 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
misiek napisał:
To ty podaj swoje dane psi peni..sie .Może tobie ktoś da klapsa.Co to za ścierwa wypisują swoje wsiowe chłopo robotnicze mądrości.

No,misiaczku.Chyba któś cię zna,bo się zarazuniosłeś,że to opsano ciebie.Ciesz się,że jeszcze nie podano adresu twojej przychodni.
A tak wogóle,misiaczku,doszkalasz się?Ucz się,a nie zajmuj się bzdetami w internecie,bo szkoda czasu.
Rozwiń
Marek
Marek (14 lutego 2009 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
misiek napisał:
To ty podaj swoje dane psi peni..sie .Może tobie ktoś da klapsa.Co to za ścierwa wypisują swoje wsiowe chłopo robotnicze mądrości.

A CO MISKU SRASZ PO GACIACH BO PEWNIE SAM JESTES JEDNYM Z KONIOWAŁOW I LEK CIE OBLECIAL LUB TWOI STARZY NIMI SA!!! BOHATER ZA KLAWIATURA JESTES!!!!???? CIEKAWE JAK BY TWOJA MATKE, ZONE LUB DZIECKO TAK POTRAKTOWANO CZY BYLBYS TAKI MADRY TO JUZ NIE PIERWSZY PRZYPADEK OLEWKI Z ICH STRONY !!! KOPERTY WIDZA PRYWATNE WIZYTY WIDZA!!!! WYSTRZ..LAC ICH W PIZD...U WIEC SIE KOLES NIE MADRZYJ
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!