czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Park w nocy pod kluczem i nadzorem

Dodano: 13 lipca 2007, 18:53

Koniec nocnego picia alkoholu w parku i niszczenia tamtejszych zabytków. Władze IUNG podjęły decyzję o zamykaniu go na noc i zatrudnieniu ochrony.

Późny sobotni wieczór. Mijamy bramę ogrodu Czartoryskich. Co kilkanaście metrów natykamy się na grupkę młodzieży raczącej się alkoholem. Jedni siedzą na ławce przy alejce, inni w pobliżu Świątyni Sybilli. Bawią się i głośno rozmawiają. Tutaj nikt im nie przeszkodzi, bo nikt tu w nocy - oprócz nich - nie przychodzi. Żadnych dozorców, żadnych patroli. Często po takiej nocnej zabawie przybywa podpisów imprezowiczów na zabytkowych budynkach.
W naszej redakcji wielokrotnie odbieraliśmy telefony w tej sprawie. - Dlaczego nie można zamknąć na noc parku, albo go chociaż lepiej pilnować - dziwił się mieszkaniec pobliskiego osiedla. - W parku codziennie można natknąć się na osoby bezkarnie spożywające alkohol. Aż strach przejść w dzień, a co dopiero mówić wieczorem.
Teraz ma się to zmienić. Jak nas poinformowały władze Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, który jest właścicielem terenu, trwa właśnie opracowywanie tablic z regulaminem, który będzie zakazywał wejścia do parku w nocy. Teren ogrodu będzie też całkowicie zamykany. - Od zmierzchu do świtu nikt nie będzie mógł tu wchodzić - zapowiada Michał Polkowski, zastępca dyrektora IUNG ds. administracyjno-technicznych.
Poza tym, teren parku ma być strzeżony przez firmę ochroniarską. - Chcemy, żeby ktoś chodził po całym parku i przeganiał osoby, które nieodpowiednio się zachowują - dodaje dyrektor Polkowski.
Problem chuligaństwa w parku jest znany strażnikom miejskim. Jak twierdzi komendant, patrole w parku są dość często. W miesiącu kilka osób zostaje tu przyłapanych na piciu alkoholu. Zdarzają się też interwencje, kiedy właściciel psa wyprowadza go luzem bez smyczy. - Uważam jednak, że zamknięcie parku na noc nie rozwiąże sprawy. Przecież są miejsca, zwłaszcza w dolnej części parku, gdzie młodzież i tak się dostanie - mówi Sławomir Leszczyński, komendant Straży Miejskiej.
Innego zdania są policjanci. - Jeżeli wejście będzie utrudnione, to z pewnością w parku będzie mniej osób pijących alkohol czy dewastujących zabytki - uważa Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!