niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pękła ściana w bloku. "Mieszkaniec usłyszał charakterystyczny trzask"

Dodano: 18 grudnia 2016, 21:50
Autor: pab

Blok przy ul. Pustej 8 w Puławach (fot. Google Street View)
Blok przy ul. Pustej 8 w Puławach (fot. Google Street View)

O zagrożeniu powiadomili nas mieszkańcy bloku przy ul. Pustej 8 w Puławach. W sobotę wieczorem pękła tam jedna ze ścian w budynku.

– Pęknięcie sięga trzech kondygnacji i ma szerokość około 2 cm. W niektórych mieszkaniach odpadł tynk o wielkości około 3 mkw. – napisał do nas mieszkaniec na skrzynkę alarm24@dziennikwschodni.pl

Po zgłoszeniu od lokatorów na miejsce przyjechała straż pożarna. – Mieszkaniec powiadomił nas, że nastąpiło niebezpieczne pęknięcie. Mówił, że usłyszał charakterystyczny trzask – relacjonuje bryg. Krzysztof Morawski, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.

Strażacy potwierdzili zdarzenie. Okazało się, że pękła ściana w narożniku budynku położonym na filarze. Pęknięcie wystąpiło w poprzek bloku, przez kilka kondygnacji.

Jednocześnie strażacy ocenili, że nie ma zagrożenia zawalenia się obiektu. Na miejsce został wezwany nadzór budowlany. Po wstępnych oględzinach ustalono, że nie ma stanu katastrofy budowlanej. – Dlatego też nie było konieczności ewakuacji mieszkańców – dodaje Krzysztof Morawski.

Ale sprawa wydaje się poważna. – W przeciągu dwóch godzin pęknięcia się spotęgowały. W jednym z mieszkań ze ściany spadło sporo tynku – relacjonuje Morawski. 

Co dalej z mieszkańcami bloku? W poniedziałek ma się spotkać zespół złożony z inspektorów nadzoru budowlanego i Spółdzielni Mieszkaniowej „Powiśle”, do której należy budynek.

Blok przy ul. Pustej 8 powstał zaledwie kilka lat temu.

>>>

Masz zdjęcia do tego tematu? Wyślij na alarm24@dziennikwschodni.pl

Gosc
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gosc
Gosc (29 grudnia 2016 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drogi przedmówco, oczywiście powinniśmy dyskutować i wymieniać poglądy (co pozwala nam się rozwijać i rozwiązywać problemy), ale nasze rozmowy powinny do czegoś prowadzić. Do czego prowadzi ta rozmowa, czy w ten sposób pomogliśmy w jakikolwiek sposób człowiekowi u którego wystąpiło pęknięcie? W każdym bloku niezależnie czy jest on nowy, czy stary występują pęknięcia – czy zgodnie z Twoją teorią powinniśmy rozmawiać o każdym z bloków osobno? Natomiast pisząc o pęknięciu spiralnym okalającym cały blok albo wijącym się osiągnąłeś najwyższe poziomy abstrakcji. Z taką fantazją proponuję przenieść się na forum o tematyce „science fiction” tam zapewne dużo łatwiej będzie Ci wymieniać poglądy. Należy jednak zaznaczyć, że jako osoba dociekliwa rozwiązałeś zagadkę pisząc o trzech poziomych, niepołączonych ze sobą pęknięciach znajdujących się w trzech mieszkaniach umieszczonych w pionie (nas sobą). Brawo „Sherlock-u” rozwiązałeś zagadkę !!! – a teraz poczekaj co powiedzą na to fachowcy z zakresu budownictwa.
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2016 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja uważam, że warto pisać, bo dla jednych to jednego mieszkania,ale dla innych to dom w którym mieszkają. Czy ktoś chciałby mieszkać właśnie w tym jednym mieszkaniu, albo w bloku w którym jak wynika z wyjaśnień przedmówcy nie ma tylko jednego poziomego pęknięcia lecz albo trzy pęknięcia skoro są w trzech sąsiadujących nad sobą mieszkaniach. Chyba, że jest to jedno spiralne (okalające cały blok pęknięcie) albo wijące się w np. w literę S z dołu na górę, bo poziome pęknięcie w trzech sąsiadujących nad sobą mieszkaniach nie jest możliwe, chyba że jest to pęknięcie pionowe. Opisana w artykule sytuacja ma miejsce teraz ale co będzie za kilka lat tego nie wie nikt. Oby nie było kolejnych pęknięć i nikomu w domu nie odpadło kolejnych kilka m2 tynku. Forum to internetowa forma grupy dyskusyjnej, służąca do wymiany informacji i poglądów przy użyciu przeglądarki internetowej, a zachęcanie do jej zakończenia jest sprzeczne z ideą forum( chyba, że komuś zależy na ucięciu dyskusji. Tylko dlaczego? Może jest niewygodna? Nie wiem...) Natomiast zgadzam się, że poziom dyskusji zależy od kultury adwersarzy.
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Państwo i tak po kilku dniach pisania komentarzy doszliśmy do dyskusji dotyczącej jednego mieszkania w którym odpadł tynk. Czy naprawdę jest to sensacja o której warto pisać w gazetach, no chyba że już naprawdę nie dzieje się nic ważniejszego w otaczającym nas świecie, albo rzeczywiście ktoś narobił paniki. Budynek nadal stoi, co więcej według dostępnych informacji nic mu nie zagraża. Może warto przyjrzeć się kto i w jakim celu rozprzestrzenia takie informacje. Odnosząc się do niektórych komentarzy: 1. Cyt. "Jak możliwe jest pęknięcie poziome w trzech sąsiadujacych nad sobą mieszkaniach?" - proszę narysować sobie trzy umieszczone na sobie prostokąty symbolizujące znajdujące się nad sobą mieszkania, a następnie w każdym z prostokątów narysować poziomą kreskę. Przecież to nie jest trudne uczą tego w szkole podstawowej. 2. Cyt. "Z relacji zastępcy komendanta Straży Pożarnej wynika, że cyt."sprawa wydaje się poważna. – W przeciągu dwóch godzin pęknięcia się spotęgowały" Zostawiam Państwu do oceny czy powyższa wypowiedź nie jest bagatelizowaniem i umniejszaniem sprawy. Tym bardziej, że z relacji wynika iż usterki w tym lokalu były zgłaszane wykonawcy budynku." - Nie rozumiem co ma wspólnego zgłaszanie usterek do wykonawcy budynku z powagą sytuacji. W kwestii wypowiedzi komendanta straży pożarnej może warto spytać dziś czy wciąż uważa, że sprawa wydaje się poważna. Gdyby taka była to dlaczego nie ewakuował mieszkańców budynku? 3. Cyt. "Czy dziennikarze słuchają taniej sensacji? Przecież Powiatowy Inspektor Nadzoru Budownictwa potwierdził słuszność artykułu. Cyt. " Najpoważniej sytuacji wygląda w mieszkaniu na pierwszym piętrze, gdzie od ściany pokoju oderwało się około 3 metrów kwadratowych tynku, a powstałe pęknięcie ma około 1,5 cm szerokości. – Do środka włożyliśmy patyk, który wszedł na głębokości 24 centymetrów – mówi Elżbieta Dudzińska, dyrektor Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Puławach, która potwierdza, że w trakcie kontroli drobne pęknięcia na ścianach zauważono również na trzecim piętrze i w piwnicy." - I co w związku z tym? Jakie kroki podjął PINB? Według ogólnodostępnej wiedzy żadnych, zatem czy sprawa jest poważna, przypominam że w artykule wspominano o katastrofach budowlanych!!! Swoją drogą przeraża mnie myśl, że wg powyższej wypowiedzi pani dyrektor oficjalnym narzędziem pomiarowym inspektorów PINB jest PATYK. Kochani proszę skończmy tą żenującą dyskusję !!!
Rozwiń
@
@ (22 grudnia 2016 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezarejestrowany napisał:
Czy dziennikarze słuchają taniej sensacji? Przecież Powiatowy Inspektor  Nadzoru Budownictwa potwierdził słuszność artykułu. Cyt. " Najpoważniej sytuacji wygląda w mieszkaniu na pierwszym piętrze, gdzie od ściany pokoju oderwało się około 3 metrów kwadratowych tynku, a powstałe pęknięcie ma około 1,5 cm szerokości. – Do środka włożyliśmy patyk, który wszedł na głębokości 24 centymetrów – mówi Elżbieta Dudzińska, dyrektor Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Puławach, która potwierdza, że w trakcie kontroli drobne pęknięcia na ścianach zauważono również na trzecim piętrze i w piwnicy."  Jest to również dowodem na to czytelniku jak spółdzielnia budując blok cyt."trzymała się ustawy i dbała o jakość".  Skoro mieszkasz w bloku obok to z pewnością zauważyłeś, sposób w jaki pracownicy SM przestrzegają dyscypliny pracy.  Dokładnie jestem zdania przedmówcy jakby było niebezpiecznie to straż lub sanepid by mieszkańców ewakuował. Oczywiście dziennikarze szukają taniej sensacji aby tylko napisać artykuł za ktory zgarną kase. A tak pozatym to blok budowała spółdzielnia a nie prywatny deweloper. Z racji że jest to spółdzielnia to musieli trzymać sie ustawy i dbać o jakość. Co innego jakby to był deweloper prywatny to by bym się bał o jakość. Mieszkałem w bloku od dewelopera prywatnego który wszystko miał gdzieś i za wszystko obciążał mieszkańców bo to niby wszystko wina mieszkańców że urządzenia się psują (a nie że słabe materiały i po taniości budowane). Mieszkam w bloku obok i jestem zadowolony z obsługi teraz przynajmniej ktoś słucha moich uwag.
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Chełmie bloki stawiają w 6 miesięcy a Wy się dziwicie dlaczego ściany psztykają.. Ludzie- beton wiąże 30 dni poza tym fundamenty po świeżym wykopie powinny odstać 1 zimę aa tu 6msc i cały blok stoi z 44 mieszkaniami- masakra :/
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!