sobota, 16 grudnia 2017 r.

Puławy

Pierwszy w regionie profesjonalny tor dla quadów zostanie otwarty już w sobotę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2009, 18:44

Pojeździć będzie można w Stanisławce koło Wąwolnicy. Otwarcie toru ma zapobiec niszczeniu pól, wąwozów i lasów w powiecie puławskim przez miłośników quadów. To właśnie oni byli inicjatorami nowej inwestycji.

– Mieliśmy poważne przejścia z posiadaczami quadów, dlatego ten pomysł powitaliśmy z otwartymi rękami – cieszy się wójt Wąwolnicy Waldemar Pietrak.

O tym, że amatorzy quadów dają się we znaki mieszkańcom Lubelszczyzny, pisaliśmy kilkakrotnie. M.in. w Kazimierzu Dolnym zdemolowali lessowy wąwóz, a nad Jeziorem Białym ścieżkę dla turystów. Innym razem dwóch szaleńców urządziło sobie wyścigi po plaży pełnej wczasowiczów.

Skargi na miłośników czterech kółek i mocnych silników, którzy na prywatnych terenach urządzali sobie rajdy, od dawna napływały też do samorządowców z Wąwolnicy, Kazimierza Dolnego i Nałęczowa. Jednak gminni urzędnicy bezradnie rozkładali ręce, bo nikogo nie udało im się złapać na gorącym uczynku.

– Ulatniali się jak kamfora, zanim przyjechała policja – przyznawał wójt Wąwolnicy Waldemar Pietrak.
Właściciele dewastowanych pól zaczęli zastawiać na najbardziej uczęszczanych szlakach pułapki.

– Zdarzały się rozsypane gwoździe, a raz spotkałem rozciągniętą linkę – przyznaje Rafał, fan czterokołowców z Nałęczowa.

Pomysł na "ucywilizowanie” motorowych szaleństw rzucili sami quadowcy, a poparły go władze Wąwolnicy. Już w sobotę w Stanisławce koło Wąwolnicy zostanie oddany do użytku pierwszy w regionie profesjonalny tor przeszkód dla quadów.

Ma 8 kilometrów długości i powstał dzięki życzliwości mieszkańców oraz uporowi pomysłodawców. Kilka jednokierunkowych tras zadowoli nawet najbardziej wymagających "quadowców”. Na trasie przejazdów znalazła się m.in. nieczynna kopalnia piachu, las oraz wąwozy.

– Cieszymy się z posiadania takiej atrakcji – dodaje wójt Pietrak. – Mam nadzieję, że rozwiąże to nasze problemy. Pola rolników przestaną być demolowane, a chętni do jazdy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w Stanisławce.

– Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca – mówi pomysłodawca i twórca toru Andrzej Wójcik.

– Udało się je znaleźć w gminie Wąwolnica. Mieszkańcy Stanisławki oddali nam do dyspozycji swoje nieużytki. Co najważniejsze, teren nie ma połączenia z drogami państwowymi. Dzięki temu mogą na nim jeździć także pojazdy niezarejestrowane do ruchu drogowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Andrzej Wójcik
Jacek Albatros
nick
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej Wójcik
Andrzej Wójcik (14 września 2009 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Staram sie aby na naszym tore kazdy znalazł cos dla siebie. Pojezdzic mozna kazdego dnia na quadzie albo krosie. Problem z rolnikami jest nie od i nigdy nie da sie go do końca wyeliminowac. mam nadzieje ze uda nam sie to choc w czesci. Dziekuje za słowa uznania i zapraszam do Stanisławki. W Wąwolnicy kierunek Poniatowa po ok 1000 m w prawo Huta i po 300 m w prawo i tam jest Stanisławka
Rozwiń
Jacek Albatros
Jacek Albatros (10 września 2009 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedny BOBIK:)
Rozwiń
nick
nick (10 września 2009 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak pokazuje przykład można! Czasem dobra praktyka musi pójść od mniejszych,oczekuję,że miasto Lublin zacznie wyciągać wnioski, bo na pewno u nas problem jest większy. A udawanie,że nie ma sprawy, może tylko ten problem pogłębić. Chcemy torów w Lublinie!
Rozwiń
rarak
rarak (10 września 2009 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
piekna sprawa - czekamy na kolejne takie akcje, ilosc postow typu: nalezy ich powystrzelac, albo bandyci i mordercy na quadach (patrz zadnego postu) tylko potwierdza, ze jest to sluszna akcja, brawa dla tych ktorzy walczyli i przede wszystkim dla tych, ktorzy udostepnili tereny...
Rozwiń
Pum
Pum (10 września 2009 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i GIT
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!