sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pijana woziła, ale nie szkodziła

Dodano: 16 czerwca 2005, 18:09

Jeszcze rok potrwa śledztwo przeciwko lekarce pogotowia, która po pijanemu pełniła dyżur. A od skandalicznego zachowania lekarki upłynęło już ponad pół roku. Dlaczego prokuratura nie kieruje sprawy do sądu?

- Musimy czekać na opinię lekarską - tłumaczy Marta Romańska, prokurator rejonowy w Puławach. - W Zakładzie Medycyny Sądowej poinformowano nas, że zajmą się naszą sprawą dopiero za rok. Tyle czeka się u nich w kolejce.
Prokuratura chce, żeby biegli ponownie odpowiedzieli na pytanie czy stan lekarski mógł wpłynąć na stan zdrowia pacjenta. Zajmował się tym już jeden zespół biegłych, który ocenił, że pijana pani doktor wcale nie zaszkodziła choremu.
Przypomnijmy, że Grażyna S. pracowała po pijanemu 5 listopada. Pojechała karetką do pacjenta, który uskarżał się na serce. Rodzina chorego już wtedy zorientowała się, że pani doktor najwyraźniej jest pod wpływem alkoholu. Kobieta zdecydowała, żeby zabrać pacjenta do puławskiego szpitala. Stamtąd odesłano go do PSK-4 w Lublinie. W karetce towarzyszyła mu znowu ta sama pijana lekarką. Rodzina chorego zawiadomiła policje. Funkcjonariusze czekali na karetkę pod szpitalem. Lekarka miała blisko 2,4 promila alkoholu.
Akt oskarżenia trafi więc do sądu najwcześniej w połowie przyszłego roku.
(er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!