poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

PKS Puławy upadnie? Mniej połączeń, opóźnienia w płatnościach

Dodano: 6 lipca 2015, 07:42

Czy znajdzie się chętny, który zapłaci za dworzec w Puławach 5 mln zł? Jeśli nie, PKS prawdopodobnie będzie musiał ogłosić upadłość (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)
Czy znajdzie się chętny, który zapłaci za dworzec w Puławach 5 mln zł? Jeśli nie, PKS prawdopodobnie będzie musiał ogłosić upadłość (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

Znikają kolejne połączenia, a większość pracowników swoje pensje odbierała 3 miesiące temu. W kasie PKS Puławy brakuje już prawie 10 milionów złotych. Coraz częściej słychać o możliwej upadłości przewoźnika.

W latach swojej świetności było to jedno z największych przedsiębiorstw przewozowych w regionie. Dzisiaj PKS Puławy nie ma pieniędzy na regularne wypłaty, a kilkumiesięczne opóźnienia stały się normą. Część z pracowników zawiadomiła inspekcję pracy, która na PKS nakłada mandaty. To nie ma jednak większego wpływu na działalność przewoźnika.

Ostatni rok PKS zakończył stratą w wysokości 1,2 mln złotych. W sumie w kasie spółki brakuje już prawie 10 milionów. Dlatego przewoźnik regularnie tnie swoje połączenia. Rezygnuje z tych, na które spada zapotrzebowanie, lub tych, gdzie wyraźnie przegrywa z konkurencją. W poprzednim roku zniknęło 8 kursów. W obecnym kolejnych 10.

Spada także zatrudnienie. – Zatrudniamy ponad sto osób, dwa lata temu mieliśmy 240 pracowników. Tniemy koszty, bo nie mamy innego wyjścia – mówi Andrzej Goraj, prezes puławskiego PKS-u, który przypomina, że mimo oporu związkowców musiał zmniejszyć wynagrodzenia, zrezygnować z nagród jubileuszowych i premii. – Bez tej restrukturyzacji PKS-u już dawno by nie było – dodaje prezes.

Andrzej Goraj podkreśla, że warunkiem koniecznym, żeby można było mówić o poprawie sytuacji spółki jest sprzedaż należących do PKS dworców w Rykach i Puławach. Niestety chętnych na położone w centrach miast tereny nie ma. Dworcem w Puławach był wprawdzie zainteresowany urząd miasta, ale ostatecznie zrezygnował z transakcji z powodu wysokiej ceny (5 mln złotych). Prezes nie chce jej jednak obniżać, bo jak mówi, każdy tysiąc z tych pięciu milionów jest teraz na wagę złota.

Sprzedaż nieruchomości poza jednorazowym zastrzykiem gotówki, byłby także pozbyciem się finansowego ciężaru ich utrzymania. Przykładowo podatek od nieruchomości tylko za puławski dworzec to ponad 70 tysięcy złotych rocznie.

Co prawda prezes Goraj zapewnia, że w tym roku kupcy się znajdą, że rozmowy trwają, ale efektów jak dotąd nie widać.

Czytaj więcej o: PKS Puławy Andrzej Goraj Puławy
Gość
marek
Krzysiek
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 lipca 2015 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PKS już jest trupem. To co jeździ to nic w porównaniu z tym co kiedyś tu było. Konkurencja wykosiła PKS. Niestety brak inwestycji w tabor i mało elastyczna oferta się kłania rykoszetem.
Rozwiń
marek
marek (7 lipca 2015 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pamiętam czasy jak kierowcy kolanami wypychali niedoszłych pasażerów z autobusów,a na dworcu stało kilkanaście pojazdów a pod dyżurnym ruchu siedziało kilkunastu kierowców do tych pojazdów i opowiadali sobie kawały.

Rozwiń
Krzysiek
Krzysiek (7 lipca 2015 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

przypomnijmy że pks puławy dostały 5 mln złotych w 2012 roku ...

Rozwiń
Kac
Kac (7 lipca 2015 o 00:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

3 miesięczne spóźnienia z wypłatą dla mechaników były już w roku 2011 albo i nawet 2007 jak pamiętam. Fajni ludzie tam pracowali, większość ludzi odeszło, część zwolnili, ci co mieli już przejść na emeryturę to odeszli. Miło wspominam praktyki w PKS na Dęblińskiej, Pozdrawiam panów z silnikowni, i pana Kruze.
 

Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jebac ten syf i bandę zlodzieji ! Mam do nich żal bo zamówiłem dwa Busy i autokar na imprezę i jede przyjechał a dwa na ranem polecieli w chu. I domagają sie Pieniędzy za nie wykonana usługę żenada
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!