czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

PKS Puławy wynosi się do Ryk

Dodano: 16 lutego 2016, 15:20

Obecne zadłużenie firmy nie przekracza już wartości majątku przedsiębiorstwa <br />
Obecne zadłużenie firmy nie przekracza już wartości majątku przedsiębiorstwa

– Kondycja będącego w stanie likwidacji przedsiębiorstwa poprawia się – zapewnia prezes PKS Puławy. W ratowaniu firmy dużą rolę może odegrać samorząd Ryk

Sytuacja puławskiego PKS-u zmienia się jak w kalejdoskopie. Upadająca firma w ubiegłym roku sprzedała dworzec w Puławach i decyzją swoich wierzycieli znalazła się w stanie likwidacji. Do jej przeprowadzenia zatrudniono Pawła Bińczyka, który na stanowisku prezesa firmy zastąpił Janusza Goraja.

Plan nowego prezesa był prosty – jak najszybciej sprzedać majątek i znaleźć inwestora, który przejąłby załogę i kontynuował działalność firmy. Było już bardzo blisko rozstrzygnięcia przetargu, którego zwycięzcą miała być wywodząca się z Michowa, a zarejestrowana w Jeziorzanach firma RAGO (jako jedyna złożyła ofertę).

Do transakcji jednak nie doszło. Powód? Na warunki umowy nie zgodzili się związkowcy. Po interwencji w Ministerstwie Skarbu Państwa udało im się przekonać warszawskich urzędników, by dali PKS-owi jeszcze jedną szansę.

W tym tygodniu przedstawiciele załogi pokazali decydentom z resortu nowy biznesplan. Zakłada on sprzedaż zbędnego majątku (np. część nieruchomości przy ul. Dęblińskiej w Puławach, część placu w Rykach), oddłużenie reszty i przejęcie całości przez Urząd Miasta i Gminy Ryki. Na ich korzyść przemawiają coraz lepsze wyniki finansowe spółki. Obecne zadłużenie nie przekracza już wartości majątku. Na poprawę złożyły się dwa czynniki. Pierwszy z nich to udane cesje leasingowe na ciężarówki i autobusy, drugi to deklaracja Ministerstwa Skarbu Państwa o tym, że PKS prawdopodobnie nie będzie musiał zwracać kilkumilionowej pomocy publicznej.

W ratowaniu firmy dużą rolę może odegrać samorząd Ryk. We wtorek na rozmowy do Warszawy udali się burmistrz Ryk, Jarosław Żaczek, prezes PKS-u Paweł Bińczyk oraz szef związków, Wojciech Giza. Żadne konkretne decyzje jeszcze nie zapadły, ale nastroje są coraz bardziej pozytywne.

Biznesplan będzie teraz analizowany przez ekspertów z resortu skarbu. Potrzeba jeszcze uchwały zgromadzenia wierzycieli PKS-u, która odwołałaby likwidację spółki lub zmieniła jej zasady. A także jasnej deklaracji ze strony burmistrza Ryk czy miasto przejmie puławskie przedsiębiorstwo.

– My wierzymy w to, że ten plan się uda – mówi Wojciech Giza, jeden z pomysłodawców nowego biznesplanu. Jego zdaniem PKS ma przed sobą przyszłość i jeśli spadnie z niego ciężar zadłużenia, firma będzie mogła odzyskać nie tylko finansową płynność, ale także pozycję na rynku.

Według najnowszych założeń, decyzje o tym, które nieruchomości zostaną sprzedane, jako przyszły właściciel powinien już podjąć burmistrz Ryk. Niestety w ostatnim tygodniu, mimo wielu prób, nie udało nam się z nim skontaktować.

Czytaj więcej o: Ryki Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
łobuz
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lipca 2016 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
autosany wroca konkurowac gdzie beda jezdzic na zlom i z powrotem
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2016 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
he he autosany
Rozwiń
łobuz
łobuz (18 lutego 2016 o 17:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PKS – Paląca Komunikacja Smrodząca PKS to nie tylko tabor, pracownicy, dworzec, ale także – najważniejsi - pasażerowie. Często korzystając z usług PKS Puławy, kierowcy często palili papierosy w czasie jazdy (trasy do Kazimierza, z Nałęczowa). Zrobili sobie palarnię na kółkach kosztem pasażerów. Teraz protestują bo im palarnię likwidują. Chcą mieć następną. Być może znajdą w Rykach. Brawo miasto Ryki. Fundujecie nową palarnię na kółkach kierowcom. Do dzisiaj mi się niedobrze robi na myśl o zdarzeniu, o którym ciężko zapomnieć. Jechałem z Lublina, odj. godz. 13.00 dnia 06.07.2012 r. – od Jastkowa kierowca zaczął palić w busie PKS-u Puławy. Kierowca ten pokazał mi środkowy palec, tak się odgrażał, bo śmiałem mu zwrócić uwagę dlaczego pali papierosy w czasie jazdy. Kto nie doświadczył takiego potraktowania to nie wie w czym rzecz. Zapłaciłem za bilet i co dostałem w zamian. Wysiadłem cały roztrzęsiony i zdenerwowany. Od tej pory nie jeżdżę PKS-em Puławy. Dziękuję za taką ofertę. Nigdy więcej!

Jak się tak zdenerwowałeś to trzeba sobie było zapalić. Trochę byś się uspokoił.

Rozwiń
Fryderyk dużo lepszy
Fryderyk dużo lepszy (17 lutego 2016 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fryderyk Lepszy
Ty leszczu
Rozwiń
Fryderyk Lepszy
Fryderyk Lepszy (17 lutego 2016 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PKS – Paląca Komunikacja Smrodząca PKS to nie tylko tabor, pracownicy, dworzec, ale także – najważniejsi - pasażerowie. Często korzystając z usług PKS Puławy, kierowcy często palili papierosy w czasie jazdy (trasy do Kazimierza, z Nałęczowa). Zrobili sobie palarnię na kółkach kosztem pasażerów. Teraz protestują bo im palarnię likwidują. Chcą mieć następną. Być może znajdą w Rykach. Brawo miasto Ryki. Fundujecie nową palarnię na kółkach kierowcom. Do dzisiaj mi się niedobrze robi na myśl o zdarzeniu, o którym ciężko zapomnieć. Jechałem z Lublina, odj. godz. 13.00 dnia 06.07.2012 r. – od Jastkowa kierowca zaczął palić w busie PKS-u Puławy. Kierowca ten pokazał mi środkowy palec, tak się odgrażał, bo śmiałem mu zwrócić uwagę dlaczego pali papierosy w czasie jazdy. Kto nie doświadczył takiego potraktowania to nie wie w czym rzecz. Zapłaciłem za bilet i co dostałem w zamian. Wysiadłem cały roztrzęsiony i zdenerwowany. Od tej pory nie jeżdżę PKS-em Puławy. Dziękuję za taką ofertę. Nigdy więcej!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!