piątek, 15 grudnia 2017 r.

Puławy

Porodówka ma nowego szefa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2007, 17:56

Zmieniamy wizerunek puławskiego położnictwa i ginekologii - zapowiada dyrektor szpitala.

Jest już nowa ordynator oddziału, która zamierza wprowadzić sporo zmian, m.in. ułatwić dostęp do porodów rodzinnych. Być może kobiety z Puław przestaną wreszcie wyjeżdżać, aby urodzić dziecko w Lublinie.

Nową ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego puławskiego szpitala została Alina Korzeniowska, dotychczasowa lekarka na tym oddziale. Z kolei jej zastępcą został Andrzej Zborowski, również pracujący w Puławach. To posunięcie dyrekcji szpitala kończy okres szefowania dotychczasowego ordynatora oskarżanego przez lekarzy z oddziału o chamskie zachowanie wobec pacjentek. On sam z początkiem czerwca odszedł na wcześniejszą emeryturę.
Plany zmiany wizerunku oddziału są bardzo ciekawe. Dotychczas bardzo wiele kobiet, które przygotowywały się do porodu, od razu zakładało, że będą rodzić poza Puławami i najczęściej wybierały Lublin. Rocznie kobiety z powiatu puławskiego rodzą ok. 1200 dzieci. Tylko 700 z nich rodziło najbliżej, czyli w Puławach.
Teraz ma się to zmienić. Pierwszy krok po zmianach kadrowych już został zrobiony. Na oddziale za ponad 20 tys. zł pojawił się nowoczesny kardiotokograf służący do monitorowania akcji serca dziecka i skurczów macicy. - W tym roku planujemy również kupić nowe łóżko porodowe, dzięki któremu kobietom będzie się wygodniej rodziło - zapowiada Marian Jedliński, dyrektor puławskiego SPZOZ.
Na oddziale ma być również więcej porodów rodzinnych, których do tej pory było niewiele. - Planujemy też ponownie przystąpić do ogólnopolskiego programu "Szpital przyjazny dziecku”, promującego m.in. karmienie dziecka piersią - mówi Alina Korzeniowska.
Przypomnijmy. O konflikcie na oddziale pisaliśmy w lutym. Wtedy sześciu z dziewięciu lekarzy podpisało się pod listem, w którym oskarżali ówczesnego ordynatora m.in. o wulgarne odzywanie się do pacjentek. Według nich, z jego ust padały dość często zwroty w stylu: "Rozkładać tak nogi będzie pani swojemu chłopu w stodole”. Zarzucali też fałszowanie dokumentacji medycznej, czym zajmuje się w dalszym ciągu puławska prokuratura. Konflikt miał być szybko zażegnany, ale przez wiele miesięcy nie udawało się odnaleźć nowego ordynatora oddziału. Teraz się wreszcie udało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!